Polska

O historię trzeba dbać. Polscy uczniowie naprawiają elementy niemieckiego obozu śmierci

opublikowano:
mid-25127455
Uczniowie wrocławskiej szkoły wraz z pedagogiem i rzeźbiarzem dbają o elementy byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego. (fot.PAP/Leszek Szymański)
„Bierne uczestniczenie” w obchodach rocznicy wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau to dla nich za mało. Świdnicki rzeźbiarz wraz z pedagogiem i uczniami z niepełnosprawnościami od kilku lat dbają o elementy, które na co dzień przypominają, co wydarzyło się przed laty w obozie śmierci.

W poniedziałek odbyły się uroczystości związane z 80. rocznicą wyzwolenia niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau. W wydarzeniu udział wzięli przywódcy wielu państw oraz delegacje z różnych stron świata. Nie zabrakło także ocalałych, którzy wygłosili przemówienia.

- Nas, którzy przeszliśmy w swoim czasie pozytywne selekcje, już było bardzo niewielu, a tych którzy doczekali wolności już naprawdę niewiele. A teraz została tylko garstka. Dlatego sądzę, że nasze myśli powinniśmy skierować ku olbrzymiej większości, ku tym milionom ofiar, które nigdy nam nie powiedzą, co przeżywały, co czuły, ponieważ pochłonęła je zagłada – mówił podczas wystąpienia Marian Turski, były więzień KL Auchwitz-Birkenau.

Wyjątkowa lekcja historii

Udział w poniedziałkowych obchodach wzięli również świdnicki rzeźbiarz Tomasz Rosiński oraz Piotr Kondratowicz, pedagog z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 12 dla Osób Niesłyszących i Słabosłyszących we Wrocławiu. Ich obecność nie była przypadkowa, ponieważ już od kilku lat wraz z uczniami ze wspomnianej szkoły zajmują się renowacją drewnianych elementów znajdujących się na terenie byłego obozu koncentracyjnego. Jak tłumaczy w rozmowie z Interią Tomasz Rosiński, w ten sposób chce nie tylko oddać hołd ofiarom, ale także zrobić coś dobrego w tym historycznym miejscu.

- Uczestniczymy w obchodach rocznicy od ośmiu lat, ale nie robimy tego w sposób bierny. Odnawiamy drewniane elementy obozowego piekła – dodaje.

Rzeźbiarz podkreśla, że chce, aby niepełnosprawna młodzież po zwiedzeniu muzeum i warsztatach historyczno-kreatywnych wychodziła z pozytywnym przesłaniem na przyszłość.

- Tylko niedawno odnowiliśmy ławki w alei brzóz, biurko z gabinetu SS, kredensy z archiwum, ławki w Brzezince koło sauny, wzmocniliśmy wejścia do schronu w pobliżu domu Rudolfa Hössa, komendanta obozu koncentracyjnego Auschwitz-Birkenau – wymienia Rosiński.

Z kolei Piotr Kondratowicz, pedagog z Ośrodka Szkolno-Wychowawczego nr 12 we Wrocławiu w rozmowie z Interią podkreślał sens takiego działania.

- Często stawiam sobie pytania: czy takie działanie ma sens, czy warto? Sensem mojego życia jest bycie skutecznym pedagogiem, a wizyta w obozie koncentracyjnym nikogo nie pozostawia obojętnym – mówi pedagog.

- To nie historia się powtarza, to ludzie powtarzają historię – to motto przyświeca młodzieży z naszego ośrodka – dodaje Kondratowicz.

źr. wPolsce24 za Interia

Polska

UJAWNIAMY TAŚMY: Tak Hołownia wycinał Pełczyńską-Nałęcz z rządu

opublikowano:
Taśmy koalicji
Trzęsienie ziemi w koalicji! Mamy nagranie z narady Polski 2050. „Za plecami rozmawiał z Tuskiem o moim wyrzuceniu” (fot. wPolsce24)
Telewizja wPolsce24 i portal wPolityce.pl dotarły do wstrząsającego nagrania z zamkniętego spotkania ścisłego kierownictwa Polski 2050. Ówczesna szefowa partii Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz wprost oskarża w nim Szymona Hołownię o bezwzględną walkę o władzę i spiskowanie za jej plecami z Donaldem Tuskiem. Z ujawnionych taśm wynika, że lider ugrupowania miał zabiegać u premiera o wyrzucenie minister z rządu tylko po to, by samemu przejąć jej stanowisko.
Tygodnik Sieci

Awantura o hidżab. "Hidżab nie jest przeszkodą, jest wymogiem wiary"

opublikowano:
ignartonosbg-woman-7520773_1920
Pexels
Przez państwa muzułmańskie nadal przetacza się fala pobudzenia religijnego. Dotyczy to zwłaszcza młodych ludzi. W Azerbejdżanie młodzież zaprotestowała przeciwko zakazowi noszenia hidżabu na terenie szkół. W policyjnej akcji zatrzymano – według nieoficjalnych danych – około dwustu osób.
Polska

Koszmar na spacerze w Płocku. Nietrzeźwy właściciel, amstaff bez kagańca i ranna kobieta

opublikowano:
wawrkam-amstaff-3823536_1280
Kaganiec wisiał na szyi, właściciel był pijany. Koszmarny finał spaceru z amstaffem (fot. ilustracyjna Pixabay)
Niedzielny poranek na jednej z ulic Płocka zakończył się dramatem. Pies rasy amstaff rzucił się na przechodzącą kobietę i jej pupila. Poszkodowana 39-latka z obrażeniami ręki trafiła do szpitala. Jak potwierdziła policja, właściciel agresywnego czworonoga był kompletnie pijany, a zabezpieczenie psa okazało się fikcją.
Polska

Potężna wichura uderzyła w Karkonosze. Wiatr do 150 km/h, zamknięte szlaki i połamane drzewa

opublikowano:
marcinjozwiak-aerial-4540834
Karkonosze sparaliżowane przez wichurę. Kamieńczyk zamknięty, drzewa runęły na szlaki (fot. pixabay)
Ekstremalne zjawiska pogodowe paraliżują Karkonosze. Porywy wiatru osiągają w wyższych partiach gór nawet 150 km/h, a trudną sytuację potęgują intensywne opady śniegu. Władze Karkonoskiego Parku Narodowego podjęły decyzję o natychmiastowym zamknięciu wybranych tras i apelują do turystów o bezwzględną rezygnację z jakichkolwiek wyjść w góry.
Polska

Dziennikarz TVN24 zapomniał, że nie jest rzecznikiem rządu? Cyrk

opublikowano:
Dziennikarz z kostką TVN
Dziennikarz z kostką TVN. (fot. shutterstcok, zdjęcie ilustracyjne)
W mediach zawrzało po tym, jak na antenie Polsat News padły niewygodne pytania o stan finansów publicznych pod rządami „koalicji 13 grudnia”. W obronie ekipy Donalda Tuska natychmiast stanął czołowy publicysta TVN24, Konrad Piasecki, który w mediach społecznościowych usiłował tłumaczyć rosnącą dziurę budżetową. Jak zauważa portal wPolityce.pl, dziennikarz komercyjnej stacji postanowił wejść w buty nieformalnego rzecznika rządu.
Polska

Obrzydliwość! To pracownica robiła z lodami, zanim podała je klientom

opublikowano:
Lodziarnia w Jeleniej Górze
Lodziarnia w Jeleniej Górze (fot. x.com)
Do bulwersującego incydentu doszło w jednym z lokali gastronomicznych w Jeleniej Górze. W sieci pojawiło się nagranie obnażające skrajny brak elementarnej higieny i szacunku do klienta – pracownica bez cienia żenady próbowała wystawionego towaru oblizywaną łyżeczką. Sprawa wywołała uzasadnione oburzenie konsumentów.