Tragedia dzieci pretekstem do szantażu? Wąsik ujawnia kulisy działań rządu w Sejmie
Odnosząc się do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem nastolatków m.in. w Ostrołęce, czy Sierpcu, Maciej Wąsik zaznaczył, że sytuacja jest niezwykle poważna.
- Coś złego dzieje się z naszą młodzieżą – podkreślił polityk.
Wśród głównych źródeł problemu były wiceminister wymienił nieograniczony dostęp do internetu oraz wpływ brutalnych, zdehumanizowanych gier wirtualnych.
Kryzys w rodzinach i potrzeba policyjnej prewencji
W ocenie Wąsika kluczowym czynnikiem jest również kryzys w polskich rodzinach oraz brak dostatecznej opieki i uwagi ze strony rodziców.
- Szkoła nie zastąpi rodziny i szkoła nie zastąpi naszej pracy z dziećmi, czasu poświęconego. Internet nie zastąpi rodziców – zaznaczył.
Polityk opowiedział się za zdecydowanymi działaniami prewencyjnymi, takimi jak powrót do stałych patroli policji i straży miejskiej w rejonie placówek oświatowych. Przypomniał przy tym inicjatywę patroli szkolnych z czasów, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński.
Uznał również, że konieczne jest zwiększenie inwestycji państwa w sport młodzieżowy, co może odciągnąć dzieci od ekranów i budować zdrowe nawyki. Jednocześnie skrytykował postępujące zideologizowanie szkół pod kierownictwem minister edukacji Barbary Nowackiej.
„Budowanie politycznej gry na tragedii”
Z ust Macieja Wąsika padły także oskarżenia pod adresem szefa rządu. Zarzucił on Donaldowi Tuskowi, że ten natychmiast wykorzystał tragedie w szkołach do obwiniania opozycji oraz prezydenta Karola Nawrockiego.
- Obrzydliwym jest budowanie na tej tragedii, która się zdarzyła, korzyści politycznych. To robi Donald Tusk. Zrobił to natychmiast w sposób cyniczny, z zimną krwią – powiedział Wąsik.
Próba wprowadzenia cenzury
Według Wąsika premier Tusk próbuje wykorzystać społeczne emocje wokół zamachów jako pretekst do przeforsowania przepisów dających rządowi możliwość cenzurowania internetu. Eurodeputowany ostrzegł, że tworzenie takich narzędzi w przyszłości uderzy w wolność słowa i posłuży do uciszania opozycji.
Odnosząc się do niebezpiecznych zdarzeń z udziałem nastolatków m.in. w Ostrołęce, czy Sierpcu, Maciej Wąsik zaznaczył, że sytuacja jest niezwykle poważna.
- Coś złego dzieje się z naszą młodzieżą – podkreślił polityk.
Wśród głównych źródeł problemu były wiceminister wymienił nieograniczony dostęp do internetu oraz wpływ brutalnych, zdehumanizowanych gier wirtualnych.
Kryzys w rodzinach i potrzeba policyjnej prewencji
W ocenie Wąsika kluczowym czynnikiem jest również kryzys w polskich rodzinach oraz brak dostatecznej opieki i uwagi ze strony rodziców.
- Szkoła nie zastąpi rodziny i szkoła nie zastąpi naszej pracy z dziećmi, czasu poświęconego. Internet nie zastąpi rodziców – zaznaczył.
Polityk opowiedział się za zdecydowanymi działaniami prewencyjnymi, takimi jak powrót do stałych patroli policji i straży miejskiej w rejonie placówek oświatowych. Przypomniał przy tym inicjatywę patroli szkolnych z czasów, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński.
Uznał również, że konieczne jest zwiększenie inwestycji państwa w sport młodzieżowy, co może odciągnąć dzieci od ekranów i budować zdrowe nawyki. Jednocześnie skrytykował postępujące zideologizowanie szkół pod kierownictwem minister edukacji Barbary Nowackiej.
„Budowanie politycznej gry na tragedii”
Z ust Macieja Wąsika padły także oskarżenia pod adresem szefa rządu. Zarzucił on Donaldowi Tuskowi, że ten natychmiast wykorzystał tragedie w szkołach do obwiniania opozycji oraz prezydenta Karola Nawrockiego.
- Obrzydliwym jest budowanie na tej tragedii, która się zdarzyła, korzyści politycznych. To robi Donald Tusk. Zrobił to natychmiast w sposób cyniczny, z zimną krwią – powiedział Wąsik.
Próba wprowadzenia cenzury
Według Wąsika premier Tusk próbuje wykorzystać społeczne emocje wokół zamachów jako pretekst do przeforsowania przepisów dających rządowi możliwość cenzurowania internetu. Eurodeputowany ostrzegł, że tworzenie takich narzędzi w przyszłości uderzy w wolność słowa i posłuży do uciszania opozycji.
źr. wPolsce24









