Szykuje się lawina pozwów i odszkodowań. Wszystko przez decyzje Żurka i Bodnara
Zamach na prokuraturę i zemsta na odważnych
Wszyscy pamiętamy nagranie z 12 stycznia 2024 roku, które obnażyło prawdziwe, brutalne oblicze początków rządów Donalda Tuska. Zastępca prokuratora generalnego Robert Hernand, wykazując się heroiczną postawą, nagrał własnym telefonem moment bezprawnego wejścia ekipy Adama Bodnara do siedziby Prokuratury Krajowej. Ten zamach na jedną z najważniejszych instytucji w państwie miał odbyć się po cichu, z dala od błysku fleszy i kamer. Dzięki Hernandowi się tak nie stało, a prawda ujrzała światło dzienne
Dziś ekipa rządząca mści się za to, że prawda ujrzała światło dzienne. Za udokumentowanie próby siłowego przejęcia prokuratury, władza stawia prokuratorowi Hernandowi zarzuty dyscyplinarne. Jak wskazują eksperci, cel tego działania jest oczywisty – chodzi o wywołanie efektu mrożącego, by każdy, kto odważy się podważać nielegalny status prokuratora Dariusza Korneluka, bał się państwowych represji.
Spektakularna porażka: TSUE ostatecznie grzebie kłamstwo o "neosędziach"
Tymczasem koronna narracja koalicji rządzącej o rzekomych "neosędziach" ostatecznie legła w gruzach. Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) – wyrocznia dla Donalda Tuska i Waldemara Żurka – wprost stwierdził, że nie ma żadnych "neosędziów".
Unijny trybunał orzekł, że nawet jeśli organ wnioskujący o powołanie sędziego był wadliwie ustanowiony, to sama ta okoliczność nie daje żadnych podstaw do podważenia statusu sędziego. To gigantyczna i spektakularna porażka środowisk, które od lat z premedytacją sieją chaos w polskim wymiarze sprawiedliwości
Polityczne gierki kosztem ofiar
Kto na tym sztucznie wywołanym chaosie zyskuje najbardziej? Niestety, najciężsi zbrodniarze, w tym mordercy i pedofile. Sędziowie posłuszni obecnej władzy masowo anulują w apelacjach wyroki wydawane przez sędziów nominowanych przez KRS po 2017 roku. Najbardziej wstrząsającym przykładem tych patologii jest sprawa Piotra P., prominentnego działacza Platformy Obywatelskiej ze Złotowa, skazanego za pedofilię.
Sąd apelacyjny, ponoć z przyczyn proceduralnych, ale na fali podważania statusu tzw. "neosędziów", zakwestionował wyrok i nakazał rozpoczęcie procesu zbrodniarza od nowa. Polityczne gierki kasty sędziowskiej okazały się ważniejsze niż niewyobrażalna trauma skrzywdzonych dzieci.
Prawnicy już teraz alarmują, że przełomowe orzeczenie TSUE otwiera drogę do roszczeń odszkodowawczych dla ofiar, których wyroki zostały bezprawnie uchylone.
Poszkodowani, którzy przez polityczne fanaberie sędziów muszą ponownie przechodzić przez sądowe piekło, mają pełne prawo domagać się zadośćuczynienia. Jeśli uchylanie wyroków w sprawach o tak obrzydliwe przestępstwa odbywa się z pobudek politycznych, to winni tego procederu sędziowie powinni liczyć się z zarzutami karnymi i wyrzuceniem z zawodu.
Czas najwyższy, by w centrum procesu karnego znów znalazły się ofiary przestępstw, a nie polityczne interesy i ofiary wendety obecnej ekipy rządzącej
źr. wPolsce24











