ROZMOWA WIKŁY. Tusk sabotuje powstanie bazy USA w Polsce?
Podczas gdy polskie rodziny mierzą się z drastycznym wzrostem kosztów życia, drożyzną energii oraz paliwami sięgającymi zawrotnych cen, politycy koalicji zdają się żyć w zupełnie innym świecie.
Mamy paliwo po 9 złotych, za chwilę będzie po 10 złotych. Polacy płacą gigantyczne koszty związane z energią. Jest realny problem z bezrobociem (...). Wszystko to znamy, wszystko to pamiętamy. Te trzy lata rządów Tuska doprowadziło do tego, że te najgorsze wspomnienia pierwszego Tuska wracają: znowu bieda, znowu bezrobocie, znowu zadłużenie, znowu dziura w budżecie” – diagnozował Andrzej Śliwka na antenie wPolsce24.
Sabotaż bazy USA i powtórka z polityki resetu?
Szczególnie niepokojący obraz wyłania się jednak z obszaru obronności państwa. Poseł PiS zwrócił uwagę na wielomiesięczną bezczynność Ministerstwa Obrony Narodowej w kluczowej kwestii obecności amerykańskich wojsk w Polsce. Mimo politycznego „zielonego światła”, które padło na najwyższym szczeblu podczas rozmów prezydenckich, rządzący przez miesiące nie podejmowali niezbędnych ustaleń infrastrukturalnych.
Mamy powtórkę z historii (...). W 2008 roku także rząd Donalda Tuska torpedował powstanie tarczy antyrakietowej. (...) Dzisiaj stawiam taką tezę, że odwołanie spotkania Kosiniaka-Kamysza z Petem Hegsethem jest właśnie wynikiem tego, że Amerykanie mówią: «Ogarnijcie się. Kosiniaku-Kamyszu, ogarnij się!»” – wskazywał Śliwka, zarzucając MON-owi niekompetencję i bierność.
Polityk nie krył oburzenia faktem, że odpowiedzialny resort nie wykazuje należytego zaangażowania w strategiczne projekty obronne:
Bycie ministrem obrony narodowej wymaga od ciebie poważnych decyzji, a Kosiniak-Kamysz niestety zachowuje się (...) nie jak minister obrony narodowej. Bo dzisiaj jest naprawdę bardzo niespokojny geopolityczny czas. (...) Stała obecność wojsk amerykańskich jest z korzyścią dla Polski, z korzyścią dla polskiego bezpieczeństwa”.
„Polityczna schizofrenia” Tuska
W trakcie dyskusji poruszono również wątek wewnętrznej sprzeczności w narracji premiera Donalda Tuska. Z jednej strony szef rządu publicznie roztacza wizje zagrożenia wojennego, z drugiej – podejmuje decyzje, które zdaniem opozycji osłabiają potencjał obronny kraju.
To, co dzisiaj robi Tusk, to jest po prostu jakaś schizofrenia, to jest jakaś dwubiegunówka polityczna (...). Z jednej strony Tusk mówi o tym, że jest ryzyko wojny czy agresji Federacji Rosyjskiej (...), a z drugiej strony lekką ręką podejmuje działania mające na celu rozbrajanie polskiej armii, nic nie robi w zakresie mobilizacji, przygotowania rezerw, modernizacji polskich sił zbrojnych” – punktował poseł Prawa i Sprawiedliwości.
O czyj interes dba obecna władza?
Odnosząc się do politycznych powiązań i prób wpływania na nastroje w kraju, Śliwka zwrócił uwagę na paktowanie obecnego obozu z zagranicznymi ośrodkami politycznymi oraz próby uderzania w Prezydenta RP:
Donald Tusk zachowuje się jak taki troll internetowy, który na X tylko robi coś, żeby zaczepić głowę państwa. (...) Jeżeli Polacy chcą, żeby Polska była krajem dobrobytu, żeby Polska była krajem bezpiecznym, to muszą sami decydować o tym, kto będzie rządził (...) – a nie Tusk z Zełenskim”.
Jak podsumował polityk, kluczem do zachowania suwerenności jest powrót do polityki odpowiedzialnej, stawiającej na pierwszym miejscu dobro polskich rodzin i realne sojusze militarne, a nie medialne uniki i puste deklaracje rządu.
źr. wPolsce24






