Polska

„Reakcje rządu pokazują im, że mogą robić wszystko”. Posłanka PiS nie wytrzymała w studiu!

opublikowano:
W porannej rozmowie na antenie wPolsce24 posłanka Prawa i Sprawiedliwości Małgorzata Golińska odniosła się do relacji polsko-ukraińskich, pobłażliwości rządu wobec kultu Bandery oraz rosnących podziałów wewnątrz koalicji rządzącej. Nie zabrakło także oceny niespodziewanych ruchów politycznych w Polsce 2050 i PSL.

Dyskusję w studiu poprzedziła wypowiedź Leszka Millera, który zwrócił uwagę na powszechność upamiętnień działaczy OUN i UPA we Lwowie (m.in. ulice Bandery i Szuchewycza oraz pomnik Bandery) oraz brak stanowczej reakcji polskich samorządów posiadających umowy partnerskie ze Lwowem.

Małgorzata Golińska zgodziła się z tą oceną, zaznaczając, że kult środowisk odpowiedzialnych za zbrodnie na Polakach trwa od wielu lat. Jej zdaniem postawa obecnych władz w Warszawie zachęca stronę ukraińską do dalszych arbitralnych kroków.

- Reakcje polskiego rządu obecnego pokazują im, że mogą robić wszystko. A tej reakcji bardzo zasadniczej nigdy nie będzie – zawsze będzie usprawiedliwianie strony ukraińskiej – powiedziała posłanka.

Posłanka przypomniała sytuację, w której prezydent Karol Nawrocki sprzeciwił się nadaniu jednemu z pułków imienia UPA. Mimo społecznego poparcia dla tej decyzji, rząd skrytykował postawę prezydenta.

- Ukraińcy widząc taką sytuację mogą sobie to tłumaczyć na zasadzie takiej, że dostają przyzwolenie, bo rząd polski obecny zawsze wstanie po ich stronie, w jakiś sposób usprawiedliwi ich działania. Jedyne co My dzisiaj możemy zrobić jako zwykli obywatele to wywierać nacisk właśnie taką presję emocjami naszymi na obecny rząd, bo jedynie oni mogą bać się sondaży – oceniła.

Poprawka ws. ludobójstwa odrzucona w UE

Golińska ujawniła również kulisy prac w Parlamencie Europejskim, gdzie europosłowie Prawa i Sprawiedliwości zgłosili poprawkę mającą na celu uznanie banderyzmu za ludobójstwo. Jak poinformowała, wniosek ten nie uzyskał poparcia przedstawicieli ugrupowań tworzących polską koalicję rządzącą.

- Tej poprawki zgłoszonej przez posłów Prawa i Sprawiedliwości nie poparto w Parlamencie Europejskim. Nie poparli tego nawet przedstawiciele tych ugrupowań, w których między innymi jest Koalicja Obywatelska i PSL. To pokazuje, że nie możemy liczyć na to, że ktoś będzie pochylał się nad naszymi emocjami, nad naszą historią, nad naszą tożsamością – dodała.

Kryzys w służbie zdrowia i zwolnienia

Odpowiadając na materiały emitowane w telewizji publicznej w stanie likwidacji, sugerujące, że opozycja i prezydent dążą do eskalacji emocji społecznych, posłanka PiS stanowczo zaprotestowała. Wskazała na realne problemy, z jakimi każdego dnia zmagają się obywatele.

- Dzisiaj naprawdę Polaków nie trzeba zagrzewać do tego, żeby byli przeciwko temu rządowi. Bo jeżeli mamy do czynienia z sytuacją, że pacjent odbija się od zamkniętych drzwi szpitala, jest badanie przesuwane o kolejny miesiąc albo rok, jeśli mamy do czynienia z sytuacją utraty miejsc pracy, likwidacji zakładów, wstrzymania inwestycji, a jednocześnie rozdawane są kolejne teczki ministrów, kolejne limuzyny, kolejne przywileje do władzy – zauważyła Golińska.

Działania telewizji publicznej określiła wprost jako „ewidentną grę partyjną za publiczne pieniądze”.

"Tonący okręt" i ostry sygnał dla PSL

Posłanka PiS skomentowała także decyzję Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz o opuszczeniu ław rządowych. Golińska oceniła ten ruch jako próbę ratowania własnego wizerunku w obliczu słabnącej pozycji.

- Mam wrażenie, że to jest taki dla niej osobiście dobry moment, żeby pod pretekstem, że manifestuje wartości, opuszcza i tak tonący okręt – powiedziała polityk.

Pytana o relacje wewnętrzne w koalicji po głosowaniu nad dwukadencyjnością oraz postawę Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego, posłanka PiS nie zostawiła sucha nitki na sposobie traktowania Polskiego Stronnictwa Ludowego.

- Ja myślę, że to jest jasny sygnał wysłany przez liderów tej koalicji. To był jasny sygnał dla PSL-u: „Jesteście dla nas nikim”. [...] Oni cały czas PSL-owi pokazują, że nie szanują ani tych wyborców ich, ani ich jako polityków, a PSL dalej udaje, że tego nie widzi – uważa Golińska.

źr. wPolsce24

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

"Miał czerwone ucho od telefonu". Kukiz ujawnia kulisy głosowania ws. dwukadencyjności

opublikowano:
2499881_3
Paweł Kukiz w mocnych słowach podsumował aktualne wydarzenia polityczne w Polsce. „Wczoraj Władek był bardzo smutny” – ujawnił poseł, nawiązując do sejmowego głosowania o zniesienie dwukadencyjności dla samorządowców.
Polska

Fikcyjna kaucja przyniosła im kilka tysięcy złotych. Teraz czeka ich więzienie

opublikowano:
Mężczyzna zwracający plastikowe butelki
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Myśleli, że znaleźli prosty sposób na stały dopływ gotówki, ale ich „interes" przetrwał zaledwie tydzień. 19-letnia ekspedientka oraz jej o 12 lat starszy partner wypłacali pieniądze za fikcyjne zwroty kaucjonowanych butelek. Teraz parze grozi wieloletnia odsiadka.
Polska

Kolega wiceministra dostał dymisję. Teraz szef MON i tak chce dla niego pagonów generała

opublikowano:
Władysław Kosiniak-Kamysz
Szef MON chce awansu generalskiego dla płk. dr. n. med. Arkadiusza Kosowskiego. (fot. Frtria/ Andrzej Wiktor)
Zdziwienie w Pałacu Prezydenckim i pytania o prywatne powiązania w kierownictwie resortu obrony. Władysław Kosiniak-Kamysz zwrócił się o awans generalski dla wojskowego, którego zaledwie kilka miesięcy wcześniej sam odwołał ze stanowiska za brak efektów i kryzys w podległym obszarze.
Polska

Trzęsienie ziemi w rządzie Donalda Tuska! Niespodziewane konsekwencje porażki PSL

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz odchodzi z rządu. (fot. PAP/Marcin Obara)
Czwartkowe głosowanie dotyczące zniesienia dwukadencyjności w samorządach przyniosło za sobą niespodziewane konsekwencje. Mimo iż inicjatywa PSL upadła, Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz postanowiła odejść z rządu Donalda Tuska.
Polska

Mecz ważniejszy od walczących o przetrwanie szpitali? Przyjechali z całej Polski, zastali puste krzesło

opublikowano:
2499604_6
Około 400 dyrektorów szpitali powiatowych i samorządowców z całej Polski przyjechało do Warszawy, aby szukać ratunku dla upadających placówek medycznych. Umówione spotkanie zakończyło się jednak skandalem, gdy okazało się, że minister zdrowia Jolanta Sobierańska-Grenda nie znalazła dla nich czasu, wybierając wcześniej udział w meczu piłkarskim.
Polska

Od stycznia nie dostaną ani grosza!”. Bezprecedensowa groźba polityków koalicji pod adresem prezydenta

opublikowano:
2499585_2
Wokół wniosku o powołanie nowego wicepremiera wybuchł ostry spór polityczny. Przedstawiciele koalicji rządzącej skierowali pod adresem prezydenta Karola Nawrockiego twarde żądania: jeśli nie mianuje ministra finansów Andrzeja Domańskiego na stanowisko wicepremiera, Kancelaria Prezydenta musi liczyć się z drastycznymi cięciami budżetowymi od przyszłego roku.