Pełczyńska-Nałęcz trzaska drzwiami i ujawnia prawdę: „Cynizm i przemoc"

Głównym zapalnikiem stało się sejmowe głosowanie w sprawie dwukadencyjności wójtów, burmistrzów i prezydentów miast. Choć zasada ta została ostatecznie obroniona, Pełczyńska-Nałęcz bez ogródek wytknęła koalicjantom – w tym posłom własnego ugrupowania – próbę zabetonowania samorządowych układów.
Koalicja, w tym niestety znaczna część posłów Polski 2050, stanęła przeciw ludziom, a za politykierskimi układami. To nie pierwsza taka decyzja koalicji, ale fundamentalnie ważna” – napisała polityk w mediach społecznościowych, dodając, że wartości są dla niej cenniejsze niż ministerialne posady.
„Przemocowe zagrywki” i polityka ciepłej wody
W ślad za minister dymisję złożył jej zastępca, Jan Szyszko. Reakcja Kancelarii Premiera obnażyła priorytety obozu władzy – jak gorzko zauważyła Pełczyńska-Nałęcz, odwołanie wiceministra podpisano w zaledwie pół godziny.
Życzyłabym sobie podobnej mobilizacji przy robieniu reform” – skwitowała.
Prawdziwa lawina zarzutów padła jednak w wywiadzie udzielonym portalowi Wirtualna Polska. Odchodząca szefowa resortu funduszy wprost oskarżyła ekipę Donalda Tuska o dławienie wszelkiej inicjatywy rozwojowej i powrót do jałowej doktryny „ciepłej wody w kranie”:
Problemem tego rządu jest ciepła woda w kranie. Gdy przychodzi ktoś z gorącą, jasną, strategiczną wizją tego, co trzeba zmienić, odpowiedzią jest cynizm, przemoc i podgryzanie. Merytoryka i realnie zrobione rzeczy są wtórne wobec miałkich, przemocowych zagrywek” – punktowała Pełczyńska-Nałęcz, dodając, że rząd „abdykował z wszelkiej strategii i strategicznego myślenia o rozwoju Polski”.
Jak ujawniła, jej ministerstwo próbowano wręcz systemowo „zadusić”, odbierając kluczowych współpracowników.
Strach przed Braunem i zarzut „sekciarstwa”
Odchodząca minister przestrzegła również przed konsekwencjami jałowej polityki koalicji, stwierdzając, że obecna władza całkowicie „zagubiła kompas ideowy”, a jeśli nie nastąpi opamiętanie, naturalnym beneficjentem społecznego rozczarowania stanie się Grzegorz Braun.
Jednocześnie Pełczyńska-Nałęcz uderzyła w model polaryzacji narzucany przez dominujące ośrodki władzy:
Odrzucam politykę dwóch sekciarskich obozów, gdzie ludzi po prostu zapędza się za kolczaste druty i każdy, kto wychyli nos, jest karany”.
Szymon Hołownia ratuje resztki wpływów
Podczas gdy z rządu odchodzą ludzie odpowiedzialni za kluczowe reformy, Szymon Hołownia gorączkowo stara się utrzymać pozycję partii przy korycie władzy. Były marszałek Sejmu natychmiast zapewnił, że klub Polski 2050 nigdzie się nie wybiera i w koalicji pozostaje.
Dymisja Pełczyńskiej-Nałęcz to kolejny dowód na to, że za fasadą uśmiechów i haseł o „praworządności” kryje się bezwzględna walka frakcyjna, brutalne pacyfikowanie koalicjantów oraz kompletny brak pomysłu na strategiczny rozwój Polski. Maski opadły – i to za sprawą ludzi ze ścisłego kierownictwa obecnego rządu.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






