Polska

Ukrywana prawda o OZE? Ważny polityk ujawnia: system jest na granicy upadku!

opublikowano:
Były pełnomocnik rządu Piotr Naimski ostrzega przed katastrofą energetyczną spowodowaną nadmiarem wiatraków w Polsce
(fot. Pixabay/Fratria)
- W tej chwili liczba wiatrowych źródeł energii w Polsce jest tak duża, że budowanie następnych wiatraków jest absurdalne - mówił na antenie radia Wnet Piotr Naimski.

W rozmowie z red. Katarzyną Adamiak Naimski komentował prezydenckie weto dotyczące ustawy wiatrakowej i przyznawał, że "kluczowym powodem, dla którego nie warto budować kolejnych wiatraków w Polsce nie jest ich uciążliwość dla mieszkańców", ale... zbyt duża liczba wiatraków:

- W tej chwili ilość wiatrowych źródeł energii w Polsce jest tak duża, że budowanie następnych wiatraków jest absurdalne - tłumaczył były pełnomocnik rządu ZP ds. energetycznych. 

- Prawdziwy powód tego, że tego nie powinniśmy robić, to kwestia utrzymania równowagi w systemie elektroenergetycznym. Systemy energetyczne nie tylko w Polsce, ale w całej Europie są w tej chwili często na skraju katastrofy. Czym spowodowane były blackouty w Hiszpanii i w Portugalii? Nierównowagą pomiędzy odnawialnymi źródłami energii, czyli energią z wiatraków i paneli fotowoltaicznych i tymi elektrowniami, które są w stanie dostarczać energię przez cały czas - przyznawał Naimski.

Polityk przypominał, że specyfiką niektórych elementów wchodzących w skład OZE jest zależność od warunków pogodowych. To - z oczywistych względów - wymusza konieczność bilansowania sieci energetycznych energią z innych źródeł i naraża sieć na awarie

- To oczywiście są ogromne koszty, dlatego, że to się zwraca pieniądze tym, którzy zostali odłączeni. A kto za to płaci? Pani płaci, ja płacę, wszyscy płacimy, prawda? To powoduje zresztą, że energia z odnawialnych źródeł jest najdroższa – dodawał Naimski. 

Jednocześnie przyznawał, że "trudno jest wskazać odpowiedzialnego polityka w Europie, który będzie dalej optował za tym, że zielona energia jest najważniejsza i że walka z klimatem jest najbardziej istotna".

- Tak już nie jest – oceniał gość radia Wnet.

W jego ocenie realne panaceum na problemy i rosnące zapotrzebowanie energetyczne stanową jedynie elektrownie jądrowe, których budowę w Polsce spowolniła zmiana rządu. Naimski wyraził nadzieję, że "projekt budowy takiej elektrowni w technologii amerykańskiej firmy Westinghouse, zapoczątkowany za rządów Prawa i Sprawiedliwości zostanie sfinalizowany":

- Mówimy o elektrowni w Lubiatowie na wybrzeżu bałtyckim. Umowy w tej sprawie są z firmami amerykańskimi podpisane. One są obowiązujące i może warto to jednak powiedzieć, że one są realizowane. Ważne jest to, co dzieje się w tej chwili w kontekście przyszłości tej inwestycji. Wymaga to bardzo pilnego wzmocnienia spółki Polskiej Elektrownie Jądrowe, która jest inwestorem po stronie polskiej - podkreślił.

źr. wPolsce24 za Radio Wnet

Polska

ROZMOWA WIKŁY: Każdy żołnierz amerykański w Polsce zwiększa nasze bezpieczeństwo - Poseł Płażyński o sukcesie prezydenta Nawrockiego

opublikowano:
Kacper Płażyński w studio wPolsce24 w programie „Rozmowa Wikły”, komentuje wysłanie 5000 amerykańskich żołnierzy do Polski w związku z Karolem Nawrockim
Kacper Płażyński (fot. wPolsce24)
- To sukces dyplomacji prezydenta Karola Nawrockiego - tak jednoznacznie Kacper Płażyński, poseł PiS ocenia informacje o zwiększeniu kontyngentu amerykańskich żołnierzy w Polsce. W rozmowie z Marcinem Wikłą mówi tez o referendum w spawie odwołania prezydenta Krakowa i planowanej inwestycji - Porcie Haller.
Polska

„Poważni politycy budują i pielęgnują sojusze”. Rzecznik prezydenta przypomniał podejście Tuska do żołnierzy USA

opublikowano:
2372919_5
Bezpieczeństwo Polski wchodzi na nowy poziom. Prezydent USA Donald Trump ogłosił w mediach społecznościowych decyzję, która fundamentalnie zmienia sytuację obronną wschodniej flanki NATO. Dzięki bliskim relacjom między Warszawą a Waszyngtonem, amerykańska obecność wojskowa nad Wisłą zostanie radykalnie wzmocniona, a według rzecznika prezydenta Karola Nawrockiego jest to dowodem na poważne traktowanie Polski przez USA.
Polska

Wyważone drzwi i fałszywy alarm o zagrożonym życiu dzieci. Co wydarzyło się w domu prezydenta?

opublikowano:
2375035_5
W sobotni wieczór służby ratunkowe siłowo weszły do gdańskiego domu rodzinnego prezydenta Karola Nawrockiego. Powodem była seria dramatycznych, ale fałszywych zgłoszeń. Premier Donald Tusk zwołał pilną odprawę i zapowiedział bezwzględną walkę z autorami prowokacji, które uderzają w bezpieczeństwo państwa.
Polska

Wielkie złodziejstwo! Sprawdziliśmy, gdzie wypłynęła kasa z KPO. Tylko w telewizji wPolsce24

opublikowano:
Emisja na antenie telewizji wPolsce24 w poniedziałek 24 maja ok. godziny 20.10
Emisja na antenie telewizji wPolsce24 w poniedziałek 24 maja ok. godziny 20.10
Gigantyczne pieniądze z unijnego KPO poszły na jachty, sauny i kluby swingersów. Reporterzy telewizji wPolsce24 sprawdzili, co dokładnie stało się z tą kasą. Wnioski są miażdżące dla rządu Donalda Tuska. Emisja reportażu o wielkim złodziejstwie w poniedziałek o 20.10 na antenie telewizji wPolsce24.
Polska

Kto wodzi za nos służby Donalda Tuska, czyli państwo z dykty - materiał Wiadomości wPolsce24

opublikowano:
Reporterka Wiadomości wPolsce24 przed blokiem w Gdańsku, w którym znajduje się mieszkanie prezydenta Karola Nawrockiego
Reporterka Wiadomości wPolsce24 Julia Borkowska przed blokiem w Gdańsku, w którym znajduje się mieszkanie prezydenta Karola Nawrockiego
Kolejny skandaliczny incydent dowodzi, jak bardzo państwo pod rządami Donalda Tuska traci kontrolę nad podstawowymi mechanizmami bezpieczeństwa.
Polska

PILNE! Są sondażowe wyniki referendum w Krakowie. Już wszystko jasne

opublikowano:
Prezydent Krakowa Aleksander Miszalski, wobec którego opozycja zapowiada rozpoczęcie działań na rzecz referendum odwoławczego.
Aleksander Miszalski (fot.Fratria/Liudmyla Kazakova)
Według sondażu exit poll przygotowanego dla Polsat News przez Ogólnopolską Grupę Badawczą referendum w sprawie odwołania prezydenta Krakowa Aleksandra Miszalskiego oraz rady miasta okazało się ważne. Frekwencja miała wynieść 33,4 proc., a więc przekroczyć wymagane progi zarówno dla odwołania prezydenta, jak i rady miasta. Co więcej, wyniki pokazują miażdżący sprzeciw mieszkańców wobec obecnych władz miasta.