„Zrywali podłogi, a mimo to nic nie znaleźli". Ostra odpowiedź Kurskiego na głośny tekst w „Wyborczej”
Głównym punktem wypowiedzi Kurskiego na antenie wPolsce24 był artykuł Wojciecha Czuchnowskiego opublikowany 23 października pod tytułem „Ostatni prezes TV PiS o układzie w telewizji. Czułem się osaczony przez mafię”. W artykule przytoczono opinie Mateusza Matyszkowicza.
Jacek Kurski stanowczo odrzucił te tezy, nazywając publikację „kłamliwym tekstem” oraz „jękiem rozpaczy”.
- Przez trzy lata nie znaleziono w TVP na mnie niczego, mimo zrywania podłóg, szantażowania dyrektorów i przekupywania producentów, żeby czymkolwiek mnie obciążyli, tak by o 6:00 rano móc wywlec mnie w kajdankach zespolonych przed kamery przemysłu pogardy – powiedział Kurski.
Były szef TVP zauważył również, że jeśli w telewizji miałby istnieć jakikolwiek „układ”, to sam Matyszkowicz znajdowałby się w jego centrum, gdyż przez 7 lat pełnił kluczowe funkcje zarządcze – od szefa TVP Kultura i TVP1, przez członka zarządu, aż po prezesa spółki. Kurski przypomniał, że wszelkie uchwały w zarządzie przechodziły jednogłośnie ich wspólnymi głosami.
Zarzut „potwornej zdrady”
W mocnych słowach Kurski skrytykował postawę Mateusza Matyszkowicza z okresu przejmowania mediów publicznych przez obecną koalicję rządzącą. Nazwał go człowiekiem „pogubionym, słabym i złamanym potworną zdradą”.
Zgodnie z relacją Kurskiego, 20 grudnia 2023 roku, kiedy politycy Prawa i Sprawiedliwości (w tym Jarosław Kaczyński, Joanna Borowiak, Marek Suski, Sebastian Łukaszewicz, Maciej Małecki czy Dariusz Matecki) czuwali w siedzibie TVP, Matyszkowicz miał potajemnie porozumieć się z drugą stroną.
- Wysłał samochód Herburta, swojej prawej ręki, po Zębła, czyli tego fałszywego szefa rady nadzorczej, oraz po Syguta, czyli dyrektora generalnego. Wjechali na parking zarządu windą na 10. piętro i tam była przygotowany akt kapitulacji, czyli protokół przekazania spółki (...). Wtedy zapadła decyzja, żeby w takim razie czym prędzej wyłączyć sygnał potajemnie, zdradziecko i bardzo brutalnie – ujawnił były prezes TVP.
Dodatkowo Kurski wytknął swojemu następcy, że przez wiele miesięcy po tych wydarzeniach zajmował luksusowe mieszkanie na warszawskim osiedlu Marina, opłacane wcześniej przez TVP, podczas gdy sam Kurski przez cały okres prezesury mieszkał we własnym domu.
Przesłuchanie w prokuraturze i obrona koncertu Andrei Bocellego
Jacek Kurski odniósł się także do kwestii przesłuchania w Prokuraturze Okręgowej w Krośnie w sprawie organizacji wielkanocnego koncertu Andrei Bocellego „Cud życia” z 2021 roku. Określił działania śledczych i wpływające do organów ścigania zawiadomienia mianem „jednej wielkiej kompromitacji strony telewizyjnej”.
Podkreślił, że wydarzenie z udziałem włoskiego tenora, jego syna Matteo, Orkiestry Filharmonii Podlaskiej oraz Chóru Warszawskiej Opery Kameralnej zrealizowane w hali Uffizio Primo w czasie pandemii było przykładem czystej misji publicznej.
- Jeden widz tego koncertu Andrea Bocelli „Cud życia” kosztował złotówkę. To znaczy za złotówkę Polak, który oglądał premierowo ten koncert, miał tę ucztę duchowo-artystyczną. Dla porównania koncert Bocellego 2 lata temu na Stadionie Narodowym bilety dochodziły do 1200 zł, a zobaczyło to 40 000 osób. Porównajcie państwo: 4 miliony a tu 40 000 – powiedział Kurski.
Zdaniem Kurskiego obecne władze TVP reagują nerwowo, ponieważ nie potrafią powtórzyć dawnych sukcesów oglądalności, a widownia telewizji publicznej odpłynęła do innych mediów – m.in. telewizji wPolsce24.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









