„Odbierają prawo do obrony!”. Mec. Leszczyńska ujawnia kulisy działań policji
Obecni na miejscu świadkowie opisują akcję policji jako wyjątkowo brutalną i wskazują na siłowe wtargnięcie do prywatnego lokalu Adama Borowskiego. Z ich relacji wynika, że leżący mężczyzna był przetrzymywany ze skutymi za plecami rękami i nie udzielono mu pomocy, co stwarzało bezpośrednie ryzyko odniesienia kolejnych obrażeń.
Zdecydowanie odmienną wersję przedstawiają służby. Według komunikatu policji, mężczyzna miał zostać zauważony w tłumie demonstrantów w rejonie Trybunału Konstytucyjnego po tym, jak rzekomo dokonał fizycznego ataku na zabezpieczającą teren funkcjonariuszkę. Następnie miał uciekać i zostać ujęty po krótkim pościgu w biurze Borowskiego. Policja zarzuca zatrzymanemu czynny atak na funkcjonariusza publicznego i zapowiada przekazanie sprawy prokuraturze.
Zatarta podstawa prawna i brak kontaktu z adwokatem
O aktualnej sytuacji zatrzymanego w rozmowie na antenie wPolsce24 poinformowała jego pełnomocnik, mecenas Magdalena Leszczyńska, która działa na podstawie upoważnienia udzielonego przez żonę pana Piotra. Jak podkreśla prawniczka, status jej klienta pozostaje w zasadzie nieznany, a wszelkie szczątkowe wiadomości pochodzą jedynie z oświadczeń prasowych policji.
Mecenas Leszczyńska wprost zarzuca funkcjonariuszom naruszanie zagwarantowanego w Konstytucji prawa do obrony.
- Upoważnienie absolutnie nie zostało wypowiedziane, więc zupełnie nie rozumiem z jakiego powodu funkcjonariusze odmawiają dopuszczania mnie do czynności i odmawiają zatrzymanemu prawa do kontaktu z adwokatem – podkreśla.
Prawniczka wskazuje, że w standardowych procedurach obrońca uzyskuje szczegółowe informacje o godzinie zatrzymania, miejscu przebywania klienta oraz planowanych zarzutach. W tej sprawie policja odmawia podania nawet danych funkcjonariusza prowadzącego postępowanie.
Zawiadomienie do prokuratury
Mecenas Leszczyńska złożyła już zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy biorących udział w interwencji. Jej zdaniem zgromadzony materiał wideo nie pozostawia wątpliwości co do przekroczenia uprawnień przez policję.
- Uważam, że sposób w jaki został potraktowany na tym nagraniu pan Piotr jest skandaliczny. [...] To nagranie moim zdaniem jest to absolutnie przekroczenie uprawnień funkcjonariuszy. Żadne działanie, które jest widoczne tutaj ze strony zatrzymanego, nie uzasadniało użycia siły, nie uzasadniało użycia takich środków przymusu bezpośredniego – oceniła mec. Leszczyńska.
Prawniczka zwróciła uwagę na szczególnie drastyczny fragment nagrań, na którym widać opłakany stan zatrzymanego.
- Kolejna sytuacja dla mnie również skandaliczna to było to, gdzie widzimy jak człowiek nieprzytomny, wynoszony przez ratowników medycznych na noszach ma ręce w kajdankach – dodała.
Narracja o „nożowniku” i wybitej szybie. Mecenas odpowiada władzom
Przedstawiciele władz – w tym premier Donald Tusk oraz minister Marcin Kierwiński – sugerują, że doszło do ataku nożownika, w wyniku którego policjantka trafiła do szpitala. Mecenas Leszczyńska stanowczo odpiera te twierdzenia i nazywa je manipulacją.
- To nie była kolejność tego rodzaju, że pan wyjął nóż i zachodziło niebezpieczeństwo zagrożenia czyjegoś życia lub zdrowia. To była sytuacja tego rodzaju, że nóż został znaleziony po zatrzymaniu, został sfotografowany, a następnie został wykorzystany do tworzenia narracji, jakoby nożownik atakował funkcjonariuszy policji – podkreśliła mec. Leszczyńska.
Jak wyjaśnia obrońca, posiadanie noża w prywatnym lokalu nie jest nielegalne, a pan Piotr w żaden sposób nie próbował go użyć.
Podobnie wątpliwa ma być wersja dotycząca rzekomego zranienia policjantki tłuczonym szkłem z szyby. Z nagrań zdarzenia wynika bowiem, że dźwięk tłuczonej szyby słychać w momencie, gdy pan Piotr leżał już obezwładniony na ziemi pod ciężarem kilku policjantów:
- Jak mógł on ją zaatakować i to zdarzenie miało być z udziałem tej szyby, kiedy wtedy on już leżał na ziemi? Przecież to wszystko słychać wyraźnie na tych nagraniach – pyta pełnomocnik zatrzymanego.
Mecenas Leszczyńska zapowiedziała domaganie się zabezpieczenia i ujawnienia nagrań z kamer nasobnych funkcjonariuszy, wskazując, że dotychczasowe utajnianie tych materiałów budzi poważne wątpliwości co do zgodności policyjnej relacji ze stanem faktycznym.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









