„Ministerialne SPA dla czterech liter”. Reporter wPolsce24 chciał nagrać luksusowe toalety, kazano mu wyłączyć kamerę
Dziennikarz telewizji wPolsce24 Daniel Machnowski udał się bezpośrednio do siedziby Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi, aby sfilmować kontrowersyjny sprzęt i pokazać go widzom.
Reporter chciał na miejscu zweryfikować doniesienia o specjalnych toaletach dla ministrów, które posiadają podgrzewanie, opcję masażu oraz pilota. Wizyta w resorcie szybko jednak napotkała na opór. Gdy przedstawiciel stacji zapytał o możliwość obejrzenia urządzeń, obecna w budynku osoba stanowczo sprzeciwiła się nagrywaniu materiału, nakazując wyłączenie kamery.
Kontrola poselska miała dotyczyć gali mody. Odkryli „ministerialne SPA”
Cała sprawa wyszła na jaw w trakcie kontroli poselskiej przeprowadzonej przez parlamentarzystów Prawa i Sprawiedliwości, Sebastiana Łukaszewicza, Andrzeja Śliwkę oraz Dariusza Stefaniuka. Posłowie zjawili się w resorcie rolnictwa, aby zbadać dokumentację i wydatki dotyczące gali mody zorganizowanej przez urząd kilka dni wcześniej.
Podczas sprawdzania faktur posłowie natrafili w jednej z łazienek na nieoczekiwane wyposażenie – zaawansowaną elektroniczną toaletę z podgrzewanym siedziskiem oraz funkcją mycia i suszenia, określoną mianem „królewskiego tronu”. Poseł Sebastian Łukaszewicz bez ogródek nazwał to odkrycie „ministerialnym SPA dla czterech liter”.
Tylko dla kierownictwa
Jak wynika z ustaleń kontroli, luksusowy sprzęt zamontowano z myślą o wyłącznym użytku kierownictwa resortu: Stefana Krajewskiego, Adama Nowaka oraz Małgorzaty Gromadzkiej. Dostęp do toalety został zabezpieczony elektronicznie – wejście do pomieszczenia jest możliwe jedynie za pomocą specjalnej przepustki.
Koszt zakupu jednego takiego urządzenia wynosi kilka tysięcy złotych z kieszeni podatnika. Zwrócono uwagę, że za kwotę wydaną na pojedynczy sedes sterowany pilotem można by dofinansować kilkaset litrów paliwa rolniczego lub wspomóc produkcję rolną na kilku hektarach ziemi.
źr. wPolsce24









