Rząd szykuje miliardy dla poszukiwaczy skarbów? Rozkopią zabytki, lasy i rezerwaty przyrody?

Zgodnie z zapowiedziami, od 1 stycznia 2027 roku w życie mają wejść nowe przepisy regulujące działalność detektorystów. W teorii zamysł brzmi szczytnie: uwolnienie tysięcy pasjonatów historii ze sztywnego gorsetu biurokracji i wyciągnięcie ich z szarej strefy. Dotychczas formalne pozwolenia wojewódzkich konserwatorów zabytków posiadał zaledwie 1 procent osób chodzących z wykrywaczami metalu – reszta zniechęcona była przewlekłymi procedurami. Zamiast wielomiesięcznego oczekiwania na urzędniczą pieczątkę, wystarczyć ma zgłoszenie w rządowej aplikacji mobilnej.
Jednak im głębiej w szczegóły, tym wyraźniej widać, że za pięknymi hasłami kryje się rażąca niegospodarność i potencjalny paraliż państwowych instytucji.
Nagrody za setki tysięcy złotych – na koszt podatnika
Prawdziwą bombą finansową okazuje się mechanizm rekompensat za znalezione artefakty archeologiczne. Zgodnie z projektowanymi przepisami, za cenne znalezisko poszukiwacz będzie mógł zainkasować nagrodę w wysokości do 25-krotności przeciętnego wynagrodzenia – co przy obecnych stawkach daje kwotę rzędu 222 tysięcy złotych za jedno odkrycie.
Skutki dla kasy państwa mogą być porażające. Samo Ministerstwo Kultury i Dziedzictwa Narodowego szacuje, że:
-
3,25 mld zł – tyle w zaledwie pierwszym roku obowiązywania przepisów może pochłonąć wypłata nagród finansowych,
-
kolejne 3 mld zł – państwo będzie musiało dołożyć na ekspertyzy, konserwację i magazynowanie zgłoszonych przedmiotów.
Łącznie to ponad 6,2 miliarda złotych publicznych środków. Dla porównania: cały roczny budżet resortu kultury opiewa na kwotę 8,61 mld zł. Mamy więc do czynienia z projektem, który w pierwszym roku może pochłonąć niemal trzy czwarte rocznych wydatków ministerstwa. Trudno nie zadać pytania o elementarną odpowiedzialność fiskalną w czasach, gdy państwowe finanse i tak trzeszczą w szwach.
Gorączka złota i pole do nadużyć
Środowiska naukowe nie kryją obaw przed chaosem, jaki może wywołać tak skonstruowany mechanizm. Prof. Maciej Trzciński z Uniwersytetu Wrocławskiego wprost wskazuje na ryzyko masowych nadużyć i brak narzędzi weryfikacji. W praktyce urzędnicy nie będą mieli pojęcia, czy zgłaszany nagle „skarb” został wykopany legalnie dzień wcześniej, czy też przeleżał w domowej piwnicy kilkanaście lat i teraz czeka na intratne spieniężenie z kieszeni podatnika.
Dodatkowym absurdem jest stan rządowej infrastruktury cyfrowej. Portal „e-zabytek” do dziś nie posiada precyzyjnych współrzędnych stanowisk archeologicznych. Detektorysta w terenie może więc w dobrej wierze – lub z premedytacją – rozkopać bezcenny, nienaruszony kontekst historyczny, a państwo jeszcze wypłaci mu za to sowitą gratyfikację.
Zamówienie bez przetargu i widmo kompromitacji
Całości dopełnia kwestia samej aplikacji mobilnej, która ma obsługiwać system. Oprogramowanie ma kosztować podatników 2,5 miliona złotych. Jak ujawniono, zlecenie powierzono Instytutowi Łączności z pominięciem procedury zamówień publicznych, co budzi poważne wątpliwości prawne co do transparentności wydatkowania środków.
Co więcej, aplikacja znajduje się w powijakach, a terminy gonią. Mimo apeli o opamiętanie i weryfikację skrajnie rozdmuchanych szacunków kosztów, resort kultury uparcie twierdzi, że fundusze są zabezpieczone, unikając jednocześnie odpowiedzi na pytania o przełożenie terminu wejścia w życie przepisów. Zamiast przemyślanej reformy chroniącej polskie dziedzictwo narodowe i szanującej pieniądze obywateli, szykuje się kolejny urzędniczy bubel, za który rachunek zapłacą wszyscy Polacy.
źr. wPolsce24 za rmf24.pl, ciekawostkihistoryczne.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









