Polska

Bunt w Gliwicach! Mieszkańcy mają dość rządów żony Borysa Budki. Trwa zbiórka podpisów pod referendum

opublikowano:
Afery wokół miejskich inwestycji, brak obiecanego szpitala, drastyczny wzrost opłat i cenzura w lokalnych mediach. Mieszkańcy Gliwic mówią „dość” rządom Katarzyny Kuczyńskiej-Budki i organizują referendum w celu jej odwołania. W tle pojawiają się zarzuty o brutalność straży miejskiej i próby zastraszania wolontariuszy.

Na gliwickim rynku wrze. Grupa zdeterminowanych mieszkańców z inicjatywy „Gliwice 2026” prowadzi intensywną zbiórkę podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania prezydent Katarzyny Kuczyńskiej-Budki – prywatnie żony wpływowego polityka Koalicji Obywatelskiej, Borysa Budki. Choć – jak alarmują organizatorzy – lokalne media milczą, a właściciele powierzchni reklamowych odmawiają współpracy, społeczne wzburzenie rośnie z każdym dniem.

„Partactwo za miliony” i 65 uchybień

Co przelało czarę goryczy? Lista zarzutów wobec obecnych władz miasta jest długa. Jednym z najgłośniejszych przykładów niegospodarności stała się sprawa tzw. Okrąglaka.

Mamy inwestycję za prawie 4 miliony złotych, którą realizował partyjny kolega pani prezydent. Obiekt został odebrany bez uwag, miasto zapłaciło miliony, po czym okazało się, że ma 65 uchybień i decyzją nadzoru budowlanego nie nadaje się do użytku. Zastosowano tańsze zamienniki, pojawiły się wady konstrukcyjne zagrażające bezpieczeństwu. To po prostu partactwo, za które mieszkańcy muszą teraz zapłacić podwójnie – punktował w rozmowie z red. Rafałem Jarząbkiem miejski radny Olaf Pest.

Kolejnym potężnym ciosem w lokalną społeczność jest sprawa nowego szpitala miejskiego. Jak przypominają wolontariusze, budowa nowoczesnej placówki miała być sztandarową obietnicą wyborczą Kuczyńskiej-Budki. Tymczasem zamiast wbicia łopaty, plany warte blisko 7 milionów złotych przekazano innemu miastu (Nysie), a działkę oddano uczelni, tracąc nad nią jakąkolwiek miejską kontrolę. Mieszkańcy pozostali z przestarzałą bazą szpitalną, rosnącymi stawkami czynszów w lokalach komunalnych i drastycznymi podwyżkami opłat parkingowych.

Brutalne metody i uciszanie krytyki?

Zbiórka podpisów nie przebiega w spokojnej atmosferze. Działacze wskazują na rosnącą agresję ze strony zwolenników władzy, a w sieci pojawiły się wstrząsające nagrania przedstawiające brutalną interwencję straży miejskiej wobec jednego z działaczy społecznych. Mężczyzna został powalony na ziemię przy wejściu do budynku urzędu. Dochodziło również do niszczenia namiotów referendalnych i prób zastraszania wolontariuszy.

Z jednej strony media nie chcą o nas informować, z drugiej mamy do czynienia z próbami uciszania. Ale te metody tylko bardziej nas determinują. Wiemy, że te rządy muszą się skończyć jak najszybciej dla dobra Gliwiczan – zaznacza Olaf Pest.

„Ludzie nie potrafią wymienić ani jednej dobrej decyzji”

Wolontariuszki zbierające podpisy na gliwickim rynku podkreślają, że akcja ma charakter w pełni obywatelski i bezpartyjny.

Kiedy podchodzą do nas osoby sprzyjające obecnej władzy i pytamy je o choć jedną konkretną, dobrą rzecz, którą pani prezydent zrobiła dla miasta, zapada cisza. Nikt nie potrafi wskazać ani jednego sukcesu – mówiła jedna z wolontariuszek.

Zbiórka podpisów potrwa do 25 października. Aby referendum mogło dojść do skutku, inicjatorzy muszą zebrać wymaganą ustawowo liczbę podpisów – w połowie października brakowało im już tylko ok. 3 tysięcy głosów. Punkt referendalny działa m.in. na gliwickim rynku oraz przy ul. Dolnych Wałów 7.

Czy Gliwice pójdą śladem miast, w których mieszkańcy powiedzieli „sprawdzam” partyjnym nominatom? O tym zadecydują sami gliwiczanie.

źr. wPolsce24

 


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


Polska

Rząd szykuje miliardy dla poszukiwaczy skarbów? Rozkopią zabytki, lasy i rezerwaty przyrody?

opublikowano:
Człowiek z wykrywaczem metalu buszuje w lesie
Człowiek z wykrywaczem metalu buszuje w lesie (fot. shutterstock)
Biurokratyczny chaos, pominięcie prawa zamówień publicznych i perspektywa wydania z kieszeni podatników ponad 6 miliardów złotych. Rządowa nowelizacja przepisów dotyczących poszukiwaczy zabytków budzi ogromne kontrowersje. Eksperci biją na alarm: państwo szykuje niekontrolowaną „gorączkę złota”, podczas gdy system informatyczny leży w powijakach.
Polska

Nawet w bastionie Tuska znika miłość do premiera

opublikowano:
Już nawet Warszawa ma dość Tuska
Już nawet Warszawa ma dość Tuska (fot. wPolsce24)
Mijają trzy lata od wyborów, po których doszło do zmiany rządów w Polsce. Niestety bilans ekipy Donalda Tuska jest fatalny. Reporter telewizji wPolsce24 wyszedł na ulice Warszawy - miasta, które od lat uchodzi za żelazny bastion Platformy Obywatelskiej i lewicowo-liberalnej koalicji. Wynik tej ulicznej sondy pokazuje jednak wyraźnie: nawet w stolicy trudno już o bezkrytyczny entuzjazm, a widać coraz większe rozczarowanie i poczucie oszustwa. Choć część elektoratu wciąż trwa w ideologicznym zaślepieniu, zaklęciach o „normalności” nie potrafi już poprzeć żadnym konkretnym faktem.
Polska

Jakie kwity ma na Tuska? TYLKO U NAS. Rutkowski: Informacje, które ostatecznie przekaże Kołodziejczak, skończą się politycznym trzęsieniem ziemi!

opublikowano:
Krzysztof Rutkowski na antenie telewizji wPolsce24
Krzysztof Rutkowski na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Narkotyki, przemoc, zastraszanie i wstrząsające relacje kobiet — oto kulisy potężnej afery obyczajowej, która uderza w Michała Kołodziejczaka, prominentnego polityka obozu Donalda Tuska. Na antenie telewizji wPolsce24 w programie „Na linii ognia” gościł Krzysztof Rutkowski, który ujawnił nieznane dotąd szczegóły sprawy oraz zapowiedział ujawnienie kompromitujących materiałów na polityków koalicji rządzącej.
Polska

Znamy szczegóły ataku hakerskiego na nasze media. "Uderzono w kluczowym momencie"

opublikowano:
Artur Ceyrowski na antenie wPolsce24
Artur Ceyrowski na antenie wPolsce24 (fot. wPolsce24)
To nie był przypadek, lecz brutalna i zsynchronizowana próba uciszenia niezależnych dziennikarzy. Portale wPolityce.pl oraz wPolsce24 stały się celem potężnego ataku hakerskiego w newralgicznym dla Polski momencie. – Mamy do czynienia z akcją, która miała na celu wyciszenie i przestraszenie naszych mediów. Nie damy zamknąć sobie ust – podkreślono na antenie telewizji wPolsce24.
Polska

Dramat w szpitalu w Międzylesiu. Odprawili rodzącą z kwitkiem, wściekły partner zdemolował oddział!

opublikowano:
Prywatne gabinety w szpitalu
Prywatne gabinety w szpitalu
Jak przekazała w oficjalnym komunikacie podinspektor Joanna Węgrzyniak z Komendy Rejonowej Policji Warszawa VII, w warszawskim szpitalu doszło do awantury wszczętej przez 26-letniego mężczyznę, który nie zgadzał się ze sposobem, w jaki personel medyczny potraktował jego ciężarną partnerką. W trakcie zajścia znieważał położne i pracowników SOR-u, kierował wobec nich groźby karalne oraz naruszył ich nietykalność cielesną.
Polska

Naleśnikowa logika Zembaczyńskiego! Ukraińcy uderzyli w serwery, a poseł węszy spisek w Polsce

opublikowano:
Poseł Witold Zembaczyński podczas wystąpienia na komisji, patrzy w telefon, w garniturze i krawacie, z mikrofonem przed sobą – ilustracja do artykułu o kontrowersyjnej wypowiedzi polityka
Witold Zembaczyński (fot. Fratria)
Poseł Koalicji Obywatelskiej Witold Zembaczyński w kuriozalnym wpisie na platformie X zaatakował polską prawicę, sugerując jej powiązania z Moskwą po ukraińskich uderzeniach w rosyjski koncern Yandex.