Wiceminister rządu Tuska mieszał przy ustawie, która dotyczyła jego rodzinnego biznesu
Lokale miały powierzchnię zaledwie 12,40 m², 12,98 m² i 13,05 m². Jak informuje portal money.pl, który ujawnił sprawę na trzy miesiące przed wejściem do rządu polityk sprzedał dwie z nich swojemu bratu, księdzu Dariuszowi Rasiowi. Trzecia kawalerka przypadła jego byłej żonie. A obecnie... Ireneusz Raś jest odpowiedzialny za przygotowanie projektu nowelizacji ustawy o usługach hotelarskich, która ma regulować najem krótkoterminowy.
Polityk zabiegał o usunięcie niewygodnego przepisu
Wcześniejsza wersja projektu zakładała m.in. możliwość tworzenia przez gminy stref wolnych od takiego najmu – przepis ten jednak został wykreślony. Sam wiceminister przekonywał, że takie strefy nie są konieczne.
Raś zapewnia, że lokale nie były wynajmowane krótkoterminowo. Przyznał również, że nie informował premiera Donalda Tuska ani ministra sportu o posiadaniu tych nieruchomości. Stwierdził ponadto, że nie widzi konfliktu interesów między pracą nad ustawą a faktem, że w budynku działającym jako aparthotel lokale posiadają jego brat i była żona.
Oczywisty konflikt interesów
Sprawa budzi kontrowersje ze względu na oczywistą kolizję interesów prywatnych i publicznych. Wiceminister odpowiedzialny za regulacje rynku najmu sam był aktywnym uczestnikiem tego rynku.
źr. wPolsce24 za money.pl











