Irańscy hakerzy zaatakowali Narodowe Centrum Badań Jądrowych? Zadziwiające słowa Gawkowskiego

Zaskakujące słowa padły w rozmowie z Patrykiem Michalskim z TVN 24. Zapytany o plotki o ataku hakerskim na NCBJ, Gawkowski potwierdził, że taka sytuacja miała miejsce. - Tak, mieliśmy do czynienia z atakiem – stwierdził.
Minister wyjaśnił, że hakerów udało się powstrzymać a NCBJ jest już bezpieczne. - Atak nie był może potężnej skali, ale była próba przełamania zabezpieczeń, która została powstrzymana. Już pracują odpowiednie służby – powiedział. - Atak nie doszedł w takiej skali - jak był planowany - do skutku – kontynuował. Dodał, że mimo to taka sytuacja musi budzić zaniepokojenie i zawsze w takim wypadku służby muszą pracować na najwyższym poziomie.
Zapytany o to, kiedy doszło do tego ataku, Gawkowski powiedział, że nie może zdradzać szczegółów, ale miał on miejsce w ciągu kilku ostatnich dni. Przyznał też, że być może miał on związek z sytuacją na Bliskim Wschodzie. Podkreślił, że od początku wojny polskie służby zostały postawione w stan najwyższej gotowości i pojawiły się incydenty, które mogą mieć związek z adwersarzami z tamtej części świata.
Gawkowski zapewnił, że sprawa będzie badana i będą wydawane komunikaty. - Pierwsze identyfikacje wektorów wejścia, czyli tych miejsc, z których atakowano [NCBJ -red.], są związane z Iranem - wskazał. Dodał jednak, że być może hakerzy tylko chcieli, by podejrzenia padły na Iran. - Jak będzie ostateczna informacja i służby to posprawdzają, to będziemy weryfikowali, ale dużo wskazuje, że to miało miejsce z terytorium Iranu.
źr. wPolsce24 za TVN 24











