Polska

Ekspert nie miał złudzeń. Tak partacze Tuska utopili atak na Trybunał

opublikowano:
Tusk spartaczył atak na Trybunał
Tusk spartaczył atak na Trybunał (PAP/Albert Zawada, x.com)
Mieli plan, mieli siłę i brak skrupułów. Zabrakło im jednak elementarnej wiedzy, wyobraźni i cierpliwości. Skrajna niekompetencja obozu władzy po raz kolejny obróciła się przeciwko niemu samemu. Siłowy zamach na Trybunał Konstytucyjny spalił na panewce, a kluczową rolę w tej kompromitacji odegrały bezlitosne prawa… lotnictwa. Ekspert bezlitośnie obnaża partactwo „puczystów”.

Dramatyczny zwrot prezydenckiego Boeinga 737 (lot PLF101) nad Gibraltarem i błyskawiczny powrót głowy państwa do Warszawy przejdą do historii jako moment, w którym bezprawny skok na instytucje państwa zderzył się ze ścianą. Gdy prezydent Karol Nawrocki lądował na Okęciu, a następnie osobiście stanął w obronie polskiego porządku prawnego, machina uzurpatorów rozsypała się jak domek z kart.

Mało kto zdawał sobie jednak sprawę, na jakiej cienkiej szali ważyły się losy państwa. Znakomitą, chłodną analizę techniczno-operacyjną przedstawił w mediach społecznościowych ekspert rynku lotniczego Maciej Wilk. Wnioski są jednoznaczne: sprawcy zamachu sami weszli na przysłowiowe grabie.

Matematyka nie kłamie: 90 minut, które uratowało Polskę

Plan politycznych agresorów wydawał się prosty: uderzyć w Trybunał Konstytucyjny pod nieobecność Prezydenta RP, który udawał się z oficjalną wizytą do Dakaru, i zastosować bezwzględną metodę faktów dokonanych. Spiskowcy wykazali się jednak tak panikarskim pośpiechem i amatorszczyzną, że sami wyznaczyli moment swojej klęski.

Gdyby akcję siłowego wtargnięcia rozpoczęto zaledwie 60–90 minut później (np. o 19:00 zamiast o 17:35), bezpośredni powrót prezydenckiego samolotu byłby fizycznie niemożliwy.

Wszystko rozbiło się o bilans paliwowy:

  • Realny scenariusz: Po trzech godzinach lotu, w rejonie południowej Hiszpanii, prezydencka maszyna miała w zbiornikach około 16 ton paliwa. Zwrot o 180 stopni zajął kolejne 3,5 godziny i pochłonął ok. 8 ton. Prezydent wylądował na Okęciu z bezpieczną rezerwą ponad 8 ton.

  • Gdyby poczekali 90 minut: Dodatkowy dystans na południe oznaczałby kolejne 3,5 tony spalonego paliwa w tamtą stronę oraz dodatkowe 3,5 tony na powrót. Samolot zużyłby łącznie 7 ton więcej, co sprawiłoby, że nad Warszawą w zbiornikach zostałaby mniej niż tona kerozyny – margines całkowicie wykluczający bezpieczne lądowanie według procedur HEAD.

W takim wariancie Boeing musiałby kontynuować lot do Afryki bądź lądować na tankowanie na Wyspach Kanaryjskich lub w kontynentalnej Hiszpanii.

Media społecznościowe

Ściana procedur: Czas pracy załogi

Międzylądowanie to jednak dopiero początek kłopotów, których architekci ataku nawet nie byli w stanie przewidzieć w swojej bezbrzeżnej ignorancji. Piloci wojskowych maszyn HEAD podlegają twardym limitom czasu służby (standardowo 12 godzin dla załogi dwuosobowej).

Konieczność lądowania na obcym lotnisku, tankowanie i procedury naziemne nieuchronnie doprowadziłyby do wyczerpania norm. Zgodnie z przepisami piloci musieliby udać się na minimum 8-godzinny, przymusowy odpoczynek.

Oznacza to jedno: opóźnienie powrotu Prezydenta RP do Warszawy o co najmniej 12 do kilkunastu godzin.

W tym czasie uzurpatorzy zdążyliby zabetonować bezprawne zmiany w TK, postawić opinię publiczną przed faktem dokonanym i zorganizować propagandową osłonę swoich działań.

Totalna kompromitacja uzurbatorów

Nawet przy scenariuszu maksymalnego zatankowania i wzmocnionej załogi istniały inne narzędzia sabotażu – jak choćby czasowe zablokowanie lotniska docelowego (np. fałszywym alarmem dronowym czy bombowym), co zmusiłoby maszynę do lądowania w Modlinie lub Łodzi i dało zamachowcom kolejne bezcenne godziny.

Ale oni nawet o tym nie pomyśleli.

Zamiast chłodnej, precyzyjnej kalkulacji, Polacy zobaczyli nerwowe, chaotyczne ruchy ludzi opętanych żądzą natychmiastowego przejęcia władzy nad kolejną niezależną instytucją. Pucz, który miał być demonstracją bezwzględnej siły obecnej koalicji, zakończył się spektakularnym partactwem. Pośpiech, brak elementarnej wiedzy operacyjnej i polityczna histeria sprawiły, że „puczyści” zrobili dokładnie to, co uniemożliwiło im domknięcie skoku na Trybunał.

Wnioski na przyszłość

Sytuacja ta jest jednak także poważnym ostrzeżeniem dla Kancelarii Prezydenta i 1. Bazy Lotnictwa Transportowego. Jak słusznie zauważa Maciej Wilk, państwo polskie musi wyciągnąć natychmiastowe lekcje w zakresie ochrony procedur HEAD w dobie narastającej anarchii ze strony obozu rządzącego:

  1. Podwójny skład załogi na każdym locie trwającym powyżej 5 godzin, aby wykluczyć paraliż decyzyjny limitami czasu pracy.

  2. Dodatkowa rezerwa paliwowa (minimum 2,5 tony) planowana z urzędu na wypadek konieczności nagłej zmiany planu lotu.

  3. Bezwzględny wymóg sprawnej łączności satelitarnej na pokładzie maszyny prezydenckiej, bez której samolot staje się ślepy na wydarzenia na ziemi.

Rząd po raz kolejny udowodnił, że potrafi niszczyć instytucje państwa, ale nawet bezprawie wykonuje ze skrajną nieudolnością. Tym razem to właśnie ta niekompetencja stanęła w obronie konstytucyjnego porządku.

źr. wPolsce24

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

Jednogłośna decyzja Senatu i nagły opór rządu. Poszło o Zaślubiny Polski z Morzem

opublikowano:
IMGL6344
Gdynia (fot. AC)
Projekt ustawy o ustanowieniu Narodowego Dnia Zaślubin Polski z Morzem zjednoczył senatorów ponad podziałami partyjnymi. Zaskoczenie przyniosła jednak reakcja Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, które stanęło w opozycji do pomysłu nowego święta państwowego. Kulisy sprawy nagłośnił w mediach społecznościowych senator Prawa i Sprawiedliwości Marek Pęk.
Polityka

Płażyński nie wytrzymał: „Robią z Polaków idiotów"

opublikowano:
Kacper Płażyński na antenie telewizji wPolsce24
Kacper Płażyński na antenie telewizji wPolsce24 (fot. wPolsce24)
Bezprecedensowy atak ekipy Donalda Tuska na Trybunał Konstytucyjny oraz skandaliczna próba kneblowania niezależnych dziennikarzy w Sejmie spotkały się ze stanowczą reakcją opozycji. Poseł Prawa i Sprawiedliwości Kacper Płażyński na antenie telewizji wPolsce24 w mocnych słowach podsumował działania rządu, przestrzegając przed wchodzeniem w jakiekolwiek zgniłe kompromisy z ludźmi, którzy łamią porządek konstytucyjny państwa.
Polityka

Kierwiński rzucił na obywateli uzbrojone oddziały? Szokujące kulisy rozkazu

opublikowano:
Policja pod TK
Policja pod TK (fot. PAP/Paweł Supernak)
Nocne szturmy, uzbrojona policja i próba siłowego przejęcia kluczowej instytucji państwowej. Koalicja rządząca posunęła się do metod, które z praworządnością nie mają nic wspólnego. Pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego trwa stanowczy opór obywateli, a politycy Prawa i Sprawiedliwości wprost mówią o zamachu stanu i składają kolejne zawiadomienia do prokuratury.
Polityka

Żurek rozparty jak basza straszy prezydenta. On naprawdę to zrobił. Ludzie oburzeni

opublikowano:
Żurek rozparty jak basza
Żurek rozparty jak basza (fot. x.com)
Szczyt buty, hipokryzji i odwracania kota ogonem. Szef Ministerstwa Sprawiedliwości Waldemar Żurek opublikował w sieci nagranie, w którym z mentorskim tonem postanowił pouczać prezydenta Karola Nawrockiego. Rozparty wygodnie przed kamerą polityk zapowiedział, że wyśle głowie państwa egzemplarz Konstytucji RP z podkreślonymi artykułami. Sprawę nagłośnił portal wPolityce.pl, a w sieci natychmiast zawrzało.
Polityka

Sondaże bezlitosne dla Tuska. Ogromny spadek poparcia

opublikowano:
Sondaże bezlitosne dla Tusk
Sondaże bezlitosne dla Tuska (fot. wPolsce24)
Koalicja rządząca traci w sondażach, a brutalne działania wobec instytucji państwa przynoszą skutek odwrotny do zamierzonego. Masowe protesty przed Trybunałem Konstytucyjnym zjednoczyły środowiska opozycyjne, a nadchodzący wielki Marsz Niepodległości zapowiada się na rekordową demonstrację patriotycznego sprzeciwu wobec obecnej władzy.
Polska

Tak władza cenzuruje media! Reporter wPolsce24 odesłany z kwitkiem z Sejmu

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-11-04 212431
Samuel Pereira, dziennikarz telewizji wPolsce24, nie został wpuszczony do budynku parlamentu. Na miejscu poinformowano go o obowiązującym zakazie, a w oficjalnym piśmie wskazano zarzut zakłócania porządku podczas wcześniejszej próby zadania pytań jednemu z posłów. Redakcja stacji stanowczo protestuje i żąda natychmiastowych wyjaśnień.