Polska

„Pomylił gin lubuski z cytrynówką lubelską” Czarnek bezlitośny dla Kierwińskiego

opublikowano:
Mieszkańcy województwa lubuskiego przeżyli ogromny szok, gdy na ich telefony wpłynął alarmujący komunikat o rosyjskim ataku powietrznym na Ukrainę. Jak się okazało, Rządowe Centrum Bezpieczeństwa pomyliło województwo lubuskie z oddalonym o 600 kilometrów województwem lubelskim. W sali operacyjnej nad alertami dla całego kraju czuwały zaledwie trzy wycieńczone osoby.

Do absurdalnej wpadki doszło w momencie, gdy Rosja przeprowadzała atak powietrzny na terytorium Ukrainy. Zamiast do mieszkańców Lubelszczyzny, ostrzeżenie o operowaniu polskiego lotnictwa i zagrożeniu z powietrza trafiło do mieszkańców Gorzowa Wielkopolskiego, Zielonej Góry czy Nowej Soli.

Rząd wystawił się na pośmiewisko

Sprawa wywołała falę oburzenia oraz natychmiastowe reakcje. Przemysław Czarnek komentował z ironią, że szefowi MSWiA Marcinowi Kierwińskiemu, któremu podlega RCB, pomylił się „gin lubuski z cytrynówką lubelską”.

Rzecznik rządu przekazał, że minister spraw wewnętrznych będzie wyjaśniał sprawę, przyznając jednocześnie, że w RCB przydadzą się dodatkowe etaty ze względu na dużą liczbę alertów i napiętą sytuację.

3 osoby na dyżurze

Kontrola poselska przeprowadzona przez posła Janusza Cieszyńskiego odsłoniła wstrząsające warunki pracy w Rządowym Centrum Bezpieczeństwa. Okazało się, że podczas 24-godzinnego dyżuru w sali operacyjnej pracują równocześnie zaledwie trzy osoby. To na nich spoczywa odpowiedzialność za wysyłanie komunikatów kluczowych dla życia i zdrowia Polaków.

Feralna pomyłka nastąpiła po ponad 9 godzinach ciągłej pracy dyżurnych, co wskazuje na wycieńczenie personelu.

Eksperci alarmują, że niedoinwestowane systemy powiadamiania uderzają w powagę państwa i wysyłają sygnał do wrogich państw, takich jak Rosja, iż Polska ma problem ze sprawnym ostrzeganiem obywateli.

Krytyka płynie także ze strony polityków koalicji – przedstawiciele Lewicy zwracają uwagę na chaos informacyjny – mieszanie alertów pogodowych, ostrzeżeń o szczepionkach na lisy i komunikatów o dronach – oraz brak dedykowanego systemu powiadamiania przy wschodniej granicy.

źr. wPolsce24

Polska

Rząd walczy o TVN, a eksperci pękają ze śmiechu. Absurdalny ruch ministerstwa

opublikowano:
Żółta flaga TVN przed siedzibą stacji
Polski rząd zapowiada kroki w sprawie przejęcia stacji TVN. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Rząd nie zamierza odpuszczać w sprawie przejęcia TVN przez grupę Paramount Skydance. Ministerstwo Aktywów Państwowych zapowiedziało już konkretne kroki, co wywołało równie konkretne reakcje.
Polska

Od dzisiaj Dawid K. Lekarz-milioner wstydzi się swojego nazwiska?

opublikowano:
2486313_5
Lekarz-milioner Dawid K. stawił się na wielogodzinnych czynnościach w prokuraturze. Były lokalny polityk KO i główny antybohater głośnej afery w Szpitalu Południowym nie wyraził zgody na publikację swojego pełnego nazwiska.
Polska

Zjazd polityków z Warszawy w Krakowie! Czy Piątkowska przyjechała razem z nimi?

opublikowano:
2486307_2
Gorąca atmosfera w Krakowie na ostatniej prostej przed niedzielnymi wyborami prezydenckimi. O fotel włodarza miasta walczą wieloletni krakowski radny Łukasz Gibała oraz senator Monika Piątkowska, popierana przez Donalda Tuska i Koalicję Obywatelską. W kampanii nie brakuje ostrych spięć, a z każdym dniem narasta pytań, takich jak to o faktyczne miejsce zamieszkania kandydatki KO.
Polska

„Zrobili sobie z tej umowy jaja”. Tak rząd Tuska pomaga rolnikom?

opublikowano:
Zrzut ekranu 2026-10-06 200027
Jan Krzysztof Ardanowski w mocnych słowach podsumowuje politykę obecnej koalicji rządzącej wobec polskiej wsi. Polityk ujawnił kulisy nieudolnej skargi na umowę z Mercosur, którą rząd Donalda Tuska miał rzekomo walczyć o los polskich rolników.
Polska

Mówił, że aferę w Szpitalu Południowym ma „w d...”. Prokuratura wreszcie zajęła się Dawidem K.

opublikowano:
Dawid K.
Dawid K. ma usłyszeć zarzuty. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
Prokuratura w końcu, kilka miesięcy po wybuchu afery z lekarzem-milionerem z KO, przeprowadziła czynności z Dawidem K. Były radny KO miał usłyszeć zarzuty.
Polska

20 tys. zł za jedno nazwisko. Rolnik ma dość i oferuje fortunę za sprawcę sabotażu

opublikowano:
Rolnik jadący ciągnikiem
Rolnik cudem uniknął tragedii. (fot. pexels/ screen z Facebook/Spotted: Orońsko)
Niebezpieczny proceder podczas tegorocznych zbiorów kukurydzy miał miejsce pod Radomiem. W gminie Orońsko rolnik natrafił na celowo zamontowane metalowe kątowniki przytwierdzone drutem do łodyg roślin. Przed zniszczeniem maszyny wartej 2,5 miliona złotych oraz potencjalną tragedią uratował go jedynie wbudowany wykrywacz metalu.