Ciemne chmury nad prezydentem Częstochowy! Zebrano wymaganą liczbę podpisów

Zarzuty o korupcję
Zgodnie z wymogami prawnymi do legalnego przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania prezydenta Częstochowy wymagane jest zebranie 15 900 podpisów, co stanowi 10 proc. liczby osób uprawnionych do głosowania. Jak się okazuje, pod wnioskiem podpisała się znacznie większa liczba mieszkańców - blisko 21,7 tys. Dzięki temu możliwe będzie przeprowadzenie podobnej procedury do tej, która miała miejsce kilka miesięcy temu w Krakowie, kiedy ze stanowiska odwołano włodarza miasta Aleksandra Miszalskiego.
Głównym powodem, dla którego mieszkańcy chcą odwołać swojego prezydenta, są ciążące na samorządowcu zarzuty prokuratorskie. Zdaniem śledczych polityk miał dopuścić się czynów o charakterze korupcyjnym, przez co został objęty zakazem pełnienia funkcji i formalnie nie ma możliwości wstępu do urzędu miasta. Dodatkowo mieszkańcy mają mu za złe fakt, iż do tej pory nie udało się zrealizować inwestycji dotyczącej budowy nowoczesnego stadionu Rakowa Częstochowa - klubu, który w ostatnich latach regularnie reprezentował Polskę na arenie międzynarodowej.
Sam zainteresowany konsekwentnie utrzymuje, że jest niewinny, a cała sprawa ma opierać się na sfabrykowanych dowodach. Wydał nawet specjalne oświadczenie, w którym odniósł się do działań Sądu Okręgowego w Katowicach w związku z możliwością zastosowania wobec niego środka zapobiegawczego w postaci tymczasowego aresztowania na okres 3 miesięcy.
Co się musi stać, aby referendum było legalne?
Na razie nie znamy jeszcze daty przeprowadzenia referendum w sprawie odwołania Krzysztofa Matyjaszczyka, jednak termin powinien zostać podany do publicznej wiadomości w najbliższych dniach. Aby prezydent został odwołany z piastowanego stanowiska, wymagana jest większość głosów opowiadających się za jego odwołaniem, przy frekwencji wynoszącej co najmniej 3/5 liczby osób, które wzięły udział w wyborach samorządowych. W tym przypadku w referendum musiałoby zagłosować przynajmniej 46,6 tys. wyborców.
Oprócz prezydenta Częstochowy referendum obejmie także Radę Miasta. W tym przypadku jednym z głównych zarzutów jest fakt, że pomimo ciążących na prezydencie zarzutów radni nie doprowadzili wcześniej do jego odwołania.
źr. wPolsce24 za Polsat News










