ROZMOWA WIKŁY. "Ataki na prezydenta to strach przed jego siłą”. W tle zamach na Trybunał i sztuczne straszenie wojną
Przemysł pogardy znów ruszył na prezydenta
Punktem wyjścia rozmowy były ostatnie publikacje lewicowo-liberalnych mediów – „Newsweeka” i Radia ZET – próbujące wykreować rzekomą aferę wokół zagranicznych wizyt prezydenta Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych. Tobiasz Bocheński ocenił te rewelacje jednoznacznie: to kolejna odsłona skoordynowanej nagonki.
Musimy rozdzielić w tej sprawie dwie rzeczy. Pierwsza, najistotniejsza, ma charakter polityczny: Donald Tusk dzisiaj zamierza głównie atakować pana prezydenta. Boi się jego popularności, jego siły politycznej i pryncypialności – tego, że prezydent nie ugina się pod żadnymi szantażami” – podkreślił europoseł PiS.
Bocheński zauważył, że formuła spotkań z politykami organizowanych przy okazji forów międzynarodowych przez zewnętrzne podmioty jest powszechną praktyką w świecie zachodnim – z udziałem liderów amerykańskich, a w przeszłości także samego Tuska. Rzekome „sensacje” lewicy nazwał żałosną próbą zdyskredytowania polskiej racji stanu w momencie kluczowych rozmów w Waszyngtonie.
Odnosząc się do wulgarnych i agresywnych komentarzy płynących ze strony koalicji rządzącej (m.in. Roberta Biedronia i Adama Szłapki), polityk podsumował:
Te komentarze są absolutnym dnem. Wkraczają poza wszelkie przyjęte normy normalnej debaty demokratycznej. Pan Biedroń niech raczej sprawdzi zegarki w swoim obozie, a pan Szłapka stracił kolejną doskonałą okazję, by zamilknąć.”
Tusk na garnuszku Berlina? „Sojusz z USA stoi kością w gardle”
Zdaniem Tobiasza Bocheńskiego, histeria koalicji 13 grudnia wokół wizyt prezydenta w USA wynika z głębszego podłoża geopolitycznego.
Mamy dzisiaj rząd skrajnie proniemiecki, który forsuje pomysły odbierania Polsce suwerenności na rzecz federalizacji Unii Europejskiej. Wszelka bliska współpraca polsko-amerykańska, stała obecność baz USA i silne relacje z Waszyngtonem są po prostu Donaldowi Tuskowi nie na rękę” – punktował europoseł.
Skok na Trybunał Konstytucyjny i zdrada zasad przez rozłamowców
W rozmowie poruszono również groźbę siłowego ataku rządu na Trybunał Konstytucyjny, zapowiadanego pod nieobecność prezydenta w kraju. Bocheński przypomniał, że konstytucyjny organ to nie spółka medialna i bezprawne wtargnięcie pociągnie za sobą twarde konsekwencje karne.
Instalowanie tam 'pseudosędziów', którzy mają wykonywać polityczne dyktaty Tuska, doprowadzi do całkowitej anarchii prawnej. Mogą zacząć podważać wszystko: od legalności wyboru prezydenta po fundamentalne normy społeczne, narzucając lewicowe postulaty wbrew Konstytucji” – ostrzegał.
Europoseł gorzko ocenił także postawę części polityków mieniących się prawicą, w tym środowiska Marcina Horały i Mateusza Morawieckiego oraz zachowanie Sławomira Mentzena, krytykując ich za wchodzenie w niebezpieczne układy z koalicją rządzącą i popieranie kandydatur wątpliwych konstytucyjnie.
– Prawicowi wyborcy oczekują jedności przeciwko bezprawiu Tuska, a nie targów o stołki z ludźmi Giertycha i Nitrasa” – zaznaczył.
Doktryna strachu: „Afera goni aferę, więc straszą wojną”
Końcowa część rozmowy dotyczyła gwałtownej militaryzacji retoryki premiera, który w obliczu piętrzących się problemów wewnętrznych coraz mocniej eksploatuje temat bezpośredniego konfliktu.
Bocheński podkreślił, że zagrożenie ze strony imperialnej Rosji Putina jest bezdyskusyjnym faktem, na który państwo musi być realnie przygotowane. Problem polega na tym, że ekipa Tuska używa wojny wyłącznie jako narzędzia manipulacji społecznej:
Mamy do czynienia z człowiekiem, który wielokrotnie mijał się z prawdą. Paliwo po 8 zł, rekordowa dziura budżetowa, rosnące bezrobocie, zapaść w ochronie zdrowia i spadające ratingi. Tusk chce to wszystko przykryć, wmawiając Polakom, że za chwilę wybuchnie wojna. Tylko co zrobiono w sprawie schronów i infrastruktury krytycznej? Absurdalne zapowiedzi minister Zielińskiej o 'bagnach za miliardy' pokazują całą farsę tych rzekomych przygotowań” – wyliczał Bocheński.
Tobiasz Bocheński zakończył rozmowę wezwaniem do pełnej mobilizacji środowisk patriotycznych i zapowiedział, że żadne prowokacje ani próby zastraszenia nie zatrzymają opozycji przed rozliczeniem obecnej władzy z każdego bezprawnego działania.
źr. wPolsce24









