Ponad 30 godzin w kajdankach i narracja o „nożowniku” - Porażające kulisy sprawy Piotra W.
Zatrzymany Piotr W. ma zostać doprowadzony do prokuratury, która zdecyduje o ewentualnym wniosku o tymczasowe aresztowanie. Jego pełnomocnicy alarmują, że od momentu piątkowej interwencji był traktowany jak najgroźniejszy przestępca.
Kajdanki w szpitalu i ukrywanie zatrzymanego
Jak relacjonował jeden z obrońców, mec. Bartosz Malewski, kajdanki zdjęto mężczyźnie po raz pierwszy dopiero podczas sobotnich czynności procesowych:
Wcześniej nie zostały mu zdjęte ani w czasie przewożenia do szpitala, ani w trakcie udzielania pomocy medycznej. Wnioskowaliśmy o to, aby podejrzany został gruntownie przebadany, zwłaszcza w kontekście jego urazów głowy, które są widoczne zewnętrznie”.
Poważne zastrzeżenia budzi również zachowanie funkcjonariuszy wobec obrońców i parlamentarzystów. Mecenas Magdalena Leszczyńska ujawniła, że gdy w piątek do późnych godzin nocnych prawnicy i posłowie próbowali ustalić miejsce pobytu Piotra W., policjanci zapewniali, że nie ma go w komendzie przy ul. Wilczej.
Jak się okazało, w tym czasie podejrzany był właśnie na Wilczej, spisywano z nim protokół zatrzymania, a w czynności brał udział rzekomo pokrzywdzony funkcjonariusz i funkcjonariuszka. Wszystko to, co się dzieje, to pozbawienie zatrzymanego wszelkich praw i stanowcze przekroczenie uprawnień” – wskazuje mec. Leszczyńska.
W komendzie interweniowali parlamentarzyści Prawa i Sprawiedliwości z Jarosławem Kaczyńskim na czele. Rzecznicy policji podawali sprzeczne komunikaty, raz informując, że mężczyzna jest w szpitalu, innym razem – że na terenie komendy.
Narracja o „nożowniku” pod lupą
Oliwy do ognia dolała próba wykreowania Piotra W. na agresywnego przestępcę. W mediach publicznych oraz we wpisie premiera Donalda Tuska pojawiły się twierdzenia o „starciu z nożownikiem, który zaatakował policjantkę”. Obrońcy mężczyzny kategorycznie temu zaprzeczają, wskazując na chronologię wydarzeń:
Nóż został znaleziony dopiero po zatrzymaniu, sfotografowany i bezprawnie wykorzystany do tworzenia narracji o ataku nożownika na funkcjonariuszy. Zwykłe posiadanie legalnego przedmiotu w kieszeni nie oznacza zamiaru jego użycia” – podkreśla mec. Leszczyńska.
Piotr W. złożył również pisemne oświadczenie, w którym podkreślił, że od chwili zatrzymania uniemożliwiano mu kontakt z żoną oraz bezwzględnie domaga się pełnego dostępu do swoich obrońców.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









