Gospodarka

Nagle to nieskuteczne? Zdumiewające słowa Wiecha na debacie z Płażyńskim!

opublikowano:
Czy narzucany przez Brukselę Zielony Ład powstrzyma globalne ocieplenie, czy raczej doprowadzi do gospodarczego upadku Europy? Podczas zorganizowanego pod patronatem telewizji wPolsce24 kongresu „Planeta płonie? Zgasimy to!” doszło do starcia pomiędzy posłem Prawa i Sprawiedliwości Kacprem Płażyńskim a Jakubem Wiechem. W pewnym momencie z ust publicysty padły słowa, które wprawiły salę w osłupienie.

Forsowana przez unijnych urzędników transformacja energetyczna coraz wyraźniej spycha Europę na pozycję gospodarczego pariasa. Kolejne podatki, certyfikaty emisyjne oraz restrykcyjne regulacje systematycznie dławią przemysł. Stary Kontynent oddaje pole globalnym konkurentom – nie tylko Stanom Zjednoczonym, ale przede wszystkim strategicznie współpracującym z Rosją Chinom, które błyskawicznie przejmują rynki opuszczane przez europejskie firmy. Polityka Brukseli uderza szczególnie mocno w Polskę, bezwzględnie rugując z miksu energetycznego węgiel.

Chiny stawiają na węgiel, Bruksela zwija przemysł

Do kwestii globalnej hipokryzji klimatycznej odniósł się podczas debaty poseł PiS Kacper Płażyński, zwracając uwagę na realne działania Pekinu:

Chiny inwestują w NOZE, czyli niestabilne odnawialne źródła energii. Owszem, inwestują dużo, ale jednocześnie inwestują w węgiel najwięcej na świecie. W 2025 roku wybudowali 55 bloków węglowych — punktował parlamentarzysta.

Publicysta Jakub Wiech, który od lat jest jednym z głównych propagatorów zielonej transformacji, a  wokół którego w ostatnim czasie zrobiło się głośno z powodu problemów z obroną pracy doktorskiej – starał się bronić dotychczasowej linii. Przekonywał o nieopłacalności wydobycia polskiego surowca i rzekomej „szansie rozwojowej”, jaką dla Polski ma być podążanie ścieżką wytyczoną przez unijną biurokrację.

Niespodziewane wyznanie: „To nie będzie miało przełożenia na zmianę klimatu”

Prawdziwe zaskoczenie wywołała jednak deklaracja Wiecha dotycząca realnego sensu tzw. ochrony klimatu w wykonaniu Unii Europejskiej. Podczas gdy lewicowo-liberalni politycy nieustannie straszą „płonącą planetą”, publicysta niespodziewanie przyznał, że europejskie wysiłki nie przyniosą globalnego skutku:

Ja przede wszystkim chciałbym zasugerować, żebyśmy przestali mówić polityka klimatyczna, bo to co robimy w Polsce, czy to co robimy w Unii Europejskiej nie będzie miało przełożenia na zmianę klimatu - oświadczył Wiech.

Jak tłumaczył dalej:

Z naszej perspektywy, czy to z perspektywy Warszawy, czy to z perspektywy Brukseli, ta polityka, którą wdrażamy, jeżeli chodzi o energetykę, czy o zmianę w zakresie funkcjonowania naszych, powiedzmy, zasobów gospodarczych, to jest polityka gospodarcza właśnie - dodał.

Płażyński nokautuje: „Zbiorowe gospodarcze samobójstwo”

Na taką deklarację błyskawicznie zareagował poseł Kacper Płażyński:

Czy też mogę jakiegoś dobrego Samarytanina poprosić o długopis, żebym sobie mógł notować na bieżąco niektóre twierdzenia Pana Redaktora Wiecha, które są bardzo ciekawe, ale niestety logicznie sprzeczne - skomentował z ironią poseł PiS.

Chwilę później parlamentarzysta podsumował całą ideę unijnej transformacji:

 Odpowiadając wprost na pytanie, czy jest coś takiego jak polityka klimatyczna, to zgadzam się z panem redaktorem Wiechem. I to chyba jedyny raz, gdy się zgodzimy, że oczywiście, że to się nie powinno nazywać polityka klimatyczna Unii Europejskiej, tylko to się powinno nazywać zbiorowe gospodarcze samobójstwo w ramach Unii Europejskiej - spuentował Płażyński.

Pełny zapis pasjonującego starcia z kongresu „Planeta płonie? Zgasimy to!” mogą Państwo obejrzeć w materiale wideo na antenie telewizji wPolsce24 oraz w playerze powyżej. 

źr. wPolsce24 za wPolityce.pl

Gospodarka

To koniec komputerów? Rynek PC na kolanach. Takich danych jeszcze nie było

opublikowano:
shutterstock_2381164895
Komputer osobisty (fot. shutterstock)
Tradycyjny, osobisty komputer – przez lata uchodzący za symbol niezależności, wolności i technologicznej samowystarczalności przełomu wieków – powoli odchodzi do lamusa. Najnowsze dane analityków z IDC są bezlitosne: rynek komputerów PC zaliczył bezprecedensowy zjazd. W trzecim kwartale globalne dostawy spadły o ponad 20 procent rok do roku. Gdy wielki kapitał i globalistyczne korporacje pompują miliardy w „święty graal” sztucznej inteligencji, zwykły człowiek zostaje na lodzie.
Gospodarka

Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę. Ponad 100 wagonów ze zbożem dziennie wjeżdża do Polski

opublikowano:
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę
Ukraińskie zboże znowu zalewa Polskę (fot. shutterstock)
Zapewnienia o szczelnych granicach, obietnice ochrony polskiego rynku i twardych negocjacjach z Brukselą okazały się kolejną fikcją koalicji rządzącej. Podczas gdy polscy gospodarze stają na krawędzi bankructwa, wschodnia granica znowu stoi otworem przed ukraińskimi zbożowymi potentatami. Z danych branżowych wynika, że każdego dnia do Polski wtaczają się dziesiątki wagonów załadowanych surowcem zza Buga. Rolnicy z Lubelszczyzny mówią wprost: zostaliśmy oszukani.
Gospodarka

Niemal 70 lat tradycji znika z Austrii. Znana firma przenosi się do Polski

opublikowano:
Kobieta szyjąca na maszynie
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Zapowiedź zamknięcia zakładu produkcyjnego w Górnej Austrii kończy pewien rozdział w historii słynnego producenta odzieży Eisbär Sportmoden. Firma, której czapki z charakterystycznym logo misia polarnego od dziesięcioleci noszą fani sportów zimowych, zwalnia część załogi i przenosi produkcję do Polski oraz Chin.
Gospodarka

Ponad 432 tysiące Polaków wpadło w „pelletową pułapkę”. Ministerstwo przyznaje, że nie panuje nad sytuacją

opublikowano:
Zdjęcie białego domu i okrągła fotografia pelletu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Programy państwowe przez lata zachęcały Polaków do wymiany pieców na ekologiczne kotły na pellet, ale tuż przed nowym sezonem grzewczym ceny opału drastycznie skoczyły do 2 tysięcy złotych za tonę. Tymczasem Ministerstwo Klimatu i Środowiska oficjalnie przyznaje, że nie ma kontroli nad rynkiem pelletu, nie posiada danych o ilości drewna trafiającego do produkcji ani nie potrafi określić rocznego zapotrzebowania gospodarstw domowych.
Gospodarka

Budżet się sypie, Tusk szuka 40 mld zł. Zapłacimy my wszyscy, Polacy

opublikowano:
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli
Donald Tusk znowu dobierze nam się do portfeli (fot. shutterstock)
Koniec wyborczych bajek o „kwocie wolnej 60 tysięcy” i obniżaniu danin. Koalicja Donalda Tuska zderzyła się z brutalną ścianą rzeczywistości. Zadłużenie państwa bije rekordy, Polska tkwi w nałożonej przez Brukselę procedurze nadmiernego deficytu, a w państwowej kasie zieje gigantyczna dziura. Aby ratować rozpadające się finanse publiczne, Ministerstwo Finansów szykuje bezprecedensowy drenaż portfeli obywateli. W 2027 roku rząd zamierza wyciągnąć z rynku ponad 40 mld zł – uderzając zarówno w podatki bezpośrednie, jak i pośrednie.
Gospodarka

Przekręt przy montażu pomp ciapła i fotowoltaiki? Jeśli podpisałeś umowę z tą firmą, możesz mieć problemy

opublikowano:
Panele fotowoltaiczne zamontowane na dachu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Prezes Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów nałożył karę w wysokości blisko 21,5 mln zł na wrocławską spółkę Nasz Prąd. Urząd zakwestionował aż 21 postanowień umownych stosowanych przy oferowaniu pomp ciepła, fotowoltaiki oraz kotłów na pellet. Sprawa jest na tyle poważna, że szef UOKiK skierował również zawiadomienie do prokuratury w związku z ryzykiem popełnienia przestępstwa przy zawieraniu umów.