Gospodarka

Dziura w gminnej drodze kosztowała fortunę. McLaren rozbity, samorząd dopłacał z budżetu!

opublikowano:
McLaren 570 GT
Kosztowna dziura w jezdni. Samorząd nie przewidział takiego rachunku za uszkodzonego McLarena (fot. commons.wikimedia.org)
Niewielka prędkość, głęboka wyrwa w gminnym asfalcie i rachunek sięgający niemal pół miliona złotych. Jedna z polskich gmin boleśnie przekonała się, czym kończy się oszczędzanie na sumie gwarancyjnej ubezpieczenia drogowego. Po zniszczeniu luksusowego McLarena polisa samorządu okazała się za mała, a resztę gigantycznego odszkodowania urzędnicy musieli wyłożyć z kieszeni podatników.

Do kuriozalnego, a zarazem niezwykle kosztownego incydentu doszło na terenie jednej z polskich gmin. Kierowca wartego fortunę supersamochodu McLaren 570 GT poruszał się lokalną drogą z umiarkowaną prędkością około 30–40 km/h. W pewnym momencie poczuł silne uderzenie i gwałtowny wstrząs.

Po przejechaniu kilkudziesięciu metrów systemy pokładowe pojazdu zasygnalizowały nagły spadek ciśnienia. Kierowca zjechał na pobocze – z obu prawych kół natychmiast zeszło powietrze, a oględziny wykazały poważne zniszczenia podwozia oraz zerwaną osłonę pod przednim zderzakiem. Przyczyną była potężna, nienaprawiona wyrwa w gminnym asfalcie. Sportowe auto musiało opuścić miejsce zdarzenia na lawecie i trafiło do autoryzowanego serwisu.

Kosztowny przestój i auto zastępcze

Szybko okazało się, że likwidacja szkody w specjalistycznym serwisie pochłonie gigantyczne pieniądze. Sama naprawa superszybkiej maszyny była jednak dopiero początkiem problemów lokalnego samorządu.

Uszkodzony McLaren służył bowiem zarobkowo – był regularnie wynajmowany na imprezy okolicznościowe. Właściciel pojazdu, pozbawiony źródła dochodu w trakcie przedłużającej się naprawy, wystąpił o odszkodowanie z tytułu utraconych korzyści oraz niemożności korzystania z samochodu. Kolejną potężną pozycją na fakturze okazało się auto zastępcze adekwatnej klasy, którego koszt wyniósł ponad 200 tys. zł. Łączny bilans roszczeń zamknął się w astronomicznej kwocie 450 tys. zł.

Samorząd oszczędzał na polisie, zapłacą mieszkańcy

Gmina posiadała wprawdzie dobrowolne ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej (OC) zarządcy drogi w TU Warta, które standardowo chroni samorządy przed roszczeniami za uszkodzone w wyrwach zawieszenia czy urwane koła. Sęk w tym, że w przypadku ubezpieczeń dobrowolnych to sam urząd decyduje o wysokości sumy gwarancyjnej.

Im niższa suma w umowie, tym niższa składka płacona przez gminę, ale i mniejszy limit odpowiedzialności ubezpieczyciela. W tym przypadku limit ten został natychmiast wyczerpany. Towarzystwo ubezpieczeniowe wypłaciło maksymalną przewidzianą umową kwotę, a brakującą część 450-tysięcznego odszkodowania gmina musiała uregulować bezpośrednio ze swojego budżetu – czyli z pieniędzy lokalnych podatników.

źr. wPolsce24.tv za rp.pl/Interia Motoryzacja


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


Gospodarka

Górnicy z „Silesii” wykiwani i wyrzuceni na bruk. Tak w praktyce wygląda państwo Donalda Tuska!

opublikowano:
Kopalnia SIlesia
Kopalnia SIlesia (fot. wPolsce24)
Puste obietnice, uśmiechy przed kamerami, a w tle brutalna rzeczywistość – likwidacja miejsc pracy, brak wypłat i zastraszanie pracowników. Gdy górnicy z kopalni PG Silesia w Czechowicach-Dziedzicach zjechali pod ziemię, by walczyć o swój byt, władza i zarząd zrobili wszystko, byle tylko spacyfikować nastroje. Podpisano „porozumienie”, kazano wyjechać na powierzchnię i… natychmiast zapomniano o obietnicach. Dziś ludzie zostali na lodzie.
Gospodarka

Bruksela przejmuje nadzór nad giełdą. W tle walka o suwerenność i uderzenie w NBP

opublikowano:
Oddawanie kompetencji Brukseli i polowanie na Glapińskiego. Dwa fronty walki o niezależność gospodarczą Polski
Wzmocnienie unijnego nadzoru kosztem państw narodowych. Opozycja uderza w ministra Domańskiego (fot. PAP/Radek Pietruszka)
Ministrowie finansów państw Unii Europejskiej porozumieli się w sprawie wdrożenia nowych regulacji, które znacząco wzmocnią centralny unijny nadzór nad rynkiem finansowym. Zgodnie z ustaleniami kluczowe uprawnienia ma przejąć Europejski Urząd Nadzoru Giełd i Papierów Wartościowych (ESMA) z siedzibą w Paryżu. Krytycy projektu zwracają uwagę na nierówne traktowanie poszczególnych rynków, wskazując, że nowe unijne regulacje obejmą niemal wszystkie giełdy, z wyjątkiem giełdy we Frankfurcie.
Gospodarka

Obrona przed ekspansją Pekinu. Twarde ograniczenia na hybrydy już od grudnia

opublikowano:
gabryka samochodów byd/ barteii w chinach
Koniec zalewu Europy tanimi autami z Chin. Unia wprowadza roczny kontyngent i blokadę portów (fot. www.byd.com)
Komisja Europejska potwierdziła zawarcie przełomowego, czteroletniego porozumienia z Pekinem, które drastycznie ograniczy napływ samochodów hybrydowych z Chin na unijny rynek. Zgodnie z ustaleniami, od grudnia obowiązywać będzie roczny limit importowy na poziomie 350 tysięcy pojazdów. Bruksela zakłada, że krok ten pozwoli zredukować obecny udział Chin w tym segmencie o połowę, zatrzymując gwałtowną ekspansję azjatyckich producentów.
Gospodarka

Polski produkt już podbija rynki. Ma szanse odmienić oblicze pracy

opublikowano:
Niby zwykłe rękawiczki, a jednak
Niby zwykłe rękawiczki, a jednak (fot. shutterstock)
To jeden z najbardziej wyczekiwanych przykładów udanego transferu polskiej technologii do realnego przemysłu. Naukowcy z Pomorskiego Uniwersytetu Medycznego w Szczecinie opracowali innowacyjne rękawice nitrylowe wzbogacone o kolagen, a ich produkcja właśnie wystartowała na pełną skalę w Częstochowie. Rodzimy wynalazek ma szansę zrewolucjonizować codzienny komfort pracy personelu medycznego, kosmetologów i pracowników przemysłu.
Gospodarka

„Uśmiechnięta Polska” bankrutów. Ponad 7 tysięcy firm pod kreską

opublikowano:
Przedsiębiorca z problemami finansowymi przy dokumentach, pieniądzach i symbolu upadłości firmy
Coraz więcej przedsiębiorców mierzy się z problemami finansowymi. Rosnące koszty działalności, zadłużenie i utrata płynności prowadzą część firm do restrukturyzacji lub upadłości (fot. Fratria/graf. AI)
Rzeczywisty stan polskiej przedsiębiorczości wygląda znacznie dramatyczniej, niż wynikałoby to z suchych zestawień liczby bankructw. Jak wynika z danych Centralnego Ośrodka Informacji Gospodarczych, po trzech kwartałach 2026 roku problemem niewypłacalności dotkniętych zostało już ponad 7 tysięcy podmiotów. Rosnące koszty prowadzenia działalności, obciążenia fiskalne i zatory płatnicze sprawiają, że tysiące firm ucieka w postępowania naprawcze, a zlikwidowanie działalności gospodarczej coraz częściej kończy się upadłością konsumencką byłego właściciela.
Gospodarka

Nagle to nieskuteczne? Zdumiewające słowa Wiecha na debacie z Płażyńskim!

opublikowano:
Jakub Wiech kontra Kacper Płażyński
Jakub Wiech kontra Kacper Płażyński (wPolsce24)
Czy narzucany przez Brukselę Zielony Ład powstrzyma globalne ocieplenie, czy raczej doprowadzi do gospodarczego upadku Europy? Podczas zorganizowanego pod patronatem telewizji wPolsce24 kongresu „Planeta płonie? Zgasimy to!” doszło do starcia pomiędzy posłem Prawa i Sprawiedliwości Kacprem Płażyńskim a Jakubem Wiechem. W pewnym momencie z ust publicysty padły słowa, które wprawiły salę w osłupienie.