Gospodarka

Wybuchła technologiczna wojna gigantów. Zdrada, tajna operacja rekrutacyjna i walka o miliardy

opublikowano:
Wojna dwóch amerykańskich gigantów technologicznych o prawa do rozwiązań z obszaru sztucznej inteligencji wybuchła po tajnym procesie rekrutacji pracowników Apple przez OpenAI
Wojna dwóch amerykańskich gigantów technologicznych o prawa do rozwiązań z obszaru sztucznej inteligencji wybuchła po tajnym procesie rekrutacji pracowników Apple przez OpenAI (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
Konflikt między największymi graczami świata technologii wchodzi w nową, ostrą fazę. Apple wniosło pozew przeciwko OpenAI do sądu w Północnej Kalifornii, oskarżając firmę o kradzież tajemnic handlowych oraz bezprawne wykorzystanie poufnych informacji.

Jak informują amerykańskie media, Apple zarzuca twórcom sztucznej inteligencji systemowe działanie mające na celu przejęcie kluczowych technologii i know-how. Według dokumentów sądowych, OpenAI miało wykorzystywać zdobyte informacje do rozwijania własnych produktów sprzętowych przeznaczonych dla konsumentów.

„Jest jasne, że na każdym szczeblu – od członków personelu technicznego po dyrektora ds. hardware – firma OpenAI kradła tajemnice handlowe i poufne informacje Apple” – wskazano w pozwie.

Kulisy konfliktu: byli pracownicy i tajne technologie

Szczególną rolę w sprawie ma odgrywać Tang Tan, obecny dyrektor ds. hardware w OpenAI, a wcześniej wieloletni wiceprezes Apple. Według pozwu miał on nakłaniać pracowników Apple ubiegających się o zatrudnienie w OpenAI do ujawniania poufnych informacji już na etapie rekrutacji. Apple twierdzi również, że OpenAI instruowało odchodzących pracowników, jak omijać procedury bezpieczeństwa i wynosić wrażliwe dane z firmy.

„Pojawiły się istotne dowody wskazujące na to, że osoby zatrudnione przez OpenAI bezprawnie przywłaszczyły sobie tajne informacje dotyczące naszych niewydanych technologii, procesów i produktów” – przekazał przedstawiciel Apple.

Miliardy w grze i walka o przyszłość rynku

Gigant z Cupertino domaga się odszkodowania, a także nakazów sądowych, które miałyby powstrzymać OpenAI przed dalszym wykorzystywaniem rzekomo skradzionych danych. Sprawa może mieć ogromne znaczenie dla całej branży technologicznej, zwłaszcza w kontekście rosnącej rywalizacji na styku sztucznej inteligencji i sprzętu konsumenckiego.

Od współpracy do otwartego konfliktu

Jeszcze niedawno obie firmy współpracowały. W 2024 roku zawarły porozumienie, na mocy którego ChatGPT został zintegrowany z systemem operacyjnym iPhone’a. Relacje zaczęły się jednak pogarszać, gdy OpenAI ogłosiło plany wejścia na rynek hardware’u oraz przejęło startup IO Products.

Dziś dawna współpraca ustępuje miejsca otwartej konfrontacji. Jeśli zarzuty Apple się potwierdzą, może to być jeden z najgłośniejszych sporów technologicznych ostatnich lat – i początek prawdziwej wojny gigantów o dominację w erze sztucznej inteligencji.

źr. wPolsce24 za PAP

Gospodarka

Skandal w Węgrowie: Bezradna seniorka, „dzicy lokatorzy” i chore prawo chroniące cwaniaków

opublikowano:
Blok mieszkalny (
Blok mieszkalny (fot. shutterstock)
Prawo własności w Polsce wciąż bywa fikcją na papierze. Przekonała się o tym 67-letnia pani Monika z Węgrowa, która zamiast spokojnej emerytury i godziwego zysku z odziedziczonego majątku, przeżywa prawdziwy koszmar we własnym lokalu. Sprawę nagłośnił program „Uwaga!” TVN, a szczegóły opisał portal Bezprawnik.pl.
Gospodarka

Upadek polskiego giganta i cios w rolników. W tle tajemniczy kapitał z zagranicy

opublikowano:
Gruszki w sadzie już po zbiorach
Gruszki w sadzie (zdjęcie ilustracyjne, fot. shutterstock)
Przez lata budował swoją pozycję na polskim i międzynarodowym rynku, zatrudniał setki pracowników i skupował owoce od tysięcy polskich sadowników. Dziś po potędze Kampol-Fruit zostały jedynie długi, prokuratorskie zarzuty i wyprzedaż majątku przez syndyka. Jak ujawnia Grzegorz Szafraniec na portalu wGospodarce.pl, w dramatycznej historii upadku przetwórczego kolosa pojawił się nagły zwrot – kluczowy zakład w Rykach może trafić w ręce zagranicznego inwestora.
Gospodarka

Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości?

opublikowano:
woman-drawing-graph
Stabilny wzrost zamiast krótkiego sprintu. Czego gospodarka może nauczyć się od spółdzielczości? (fot. magnific)
W świecie, w którym sukces gospodarczy często mierzy się tempem wzrostu, spółdzielczość proponuje inną perspektywę – rozwój, który może być mniej spektakularny, ale okazuje się wyjątkowo trwały. Najnowszy raport Global Mutual Market Share 2026 pokazuje, że organizacje oparte na zasadzie wzajemności nie tylko utrzymują swoją pozycję, lecz w wielu krajach zwiększają udział w rynku. To sygnał, że gospodarka potrzebuje także modeli budowanych na stabilności i zaufaniu.
Gospodarka

Sukces, który przerósł polską kolej. PKP ratuje się „niemieckim szrotem”

opublikowano:
Peron na dworcu w Warszawie
PKP sięga po niemieckie wagony. (fot. Fratria)
Polskie koleje przeżywają boom frekwencyjny, jednak ten sukces ma wyjątkowo gorzki posmak. Pasażerowie masowo wybierają pociągi, ale państwowy przewoźnik nie jest w stanie obsłużyć rosnącego popytu nowym taborem. Aby uniknąć paraliżu tras i drastycznego braku miejsc, PKP Intercity ratuje się zakupem używanych wagonów wycofywanych z Niemiec, które krytycy nazywają wprost „niemieckim szrotem”.
Gospodarka

Niemiecki gigant tnie kolejne etaty w Polsce - nawet 250 osób straci pracę

opublikowano:
sklep sieci macro
Fala zwolnień u niemieckiego giganta! Makro tnie kolejne etaty w Polsce, zagrożonych 250 pracowników (fot. mediamakro.pl)
Niemiecki gigant handlu hurtowego Makro Cash & Carry szykuje kolejną falę redukcji zatrudnienia w Polsce. Z informacji przekazanych przez zakładową „Solidarność” wynika, że do likwidacji może pójść nawet 250 stanowisk w halach oraz w Centrum Wsparcia Biznesu. To kolejna odsłona drastycznych cięć po tym, jak w minionym roku sieć zamknęła cztery wielkie hurtownie i zwolniła około 400 pracowników.
Gospodarka

Dziura w gminnej drodze kosztowała fortunę. McLaren rozbity, samorząd dopłacał z budżetu!

opublikowano:
McLaren 570 GT
Kosztowna dziura w jezdni. Samorząd nie przewidział takiego rachunku za uszkodzonego McLarena (fot. commons.wikimedia.org)
Niewielka prędkość, głęboka wyrwa w gminnym asfalcie i rachunek sięgający niemal pół miliona złotych. Jedna z polskich gmin boleśnie przekonała się, czym kończy się oszczędzanie na sumie gwarancyjnej ubezpieczenia drogowego. Po zniszczeniu luksusowego McLarena polisa samorządu okazała się za mała, a resztę gigantycznego odszkodowania urzędnicy musieli wyłożyć z kieszeni podatników.