Świat

Potężny sojusznik stawia Zełenskiemu twarde ultimatum. Dlaczego Korea Południowa wściekła się na Ukrainę?

opublikowano:
Prezydent Korei Pd Lee Jae Myung
Prezydent Korei Pd Lee Jae Myung (fot. EPA/YONHAP)
Dyplomatyczna katastrofa na linii Kijów-Seul. Zamiast budować stabilne relacje, władze Ukrainy ryzykują utratę kluczowych partnerów na arenie międzynarodowej. Prezydent Korei Południowej oficjalnie grozi Ukrainie konsekwencjami za ujawnienie poufnych operacji. To brutalna, ale potrzebna lekcja politycznego realizmu: w wielkiej polityce interes narodowy i bezpieczeństwo państwa zawsze wygrywają z wizerunkowymi zagrywkami.

Najważniejsze fakty:

  • Kijów złamał tajne ustalenia, ujawniając transfer jeńców z Korei Północnej.

  • Prezydent Korei Płd. Li Dze Mjung żąda od Wołodymyra Zełenskiego publicznych przeprosin.

  • Seul oskarża Kijów o prowokowanie wybuchu wojny na Półwyspie Koreańskim.

Złamane słowo i zagrożone bezpieczeństwo

Sprawa dotyczy północnokoreańskich wojskowych, których siły ukraińskie schwytały w rosyjskim obwodzie kurskim w 2025 roku, a następnie po cichu przekazały Południowi. Według południowokoreańskiego wywiadu, operacja miała pozostać objęta całkowitą tajemnicą. Kijów jednak postanowił wykorzystać tę kartę propagandowo na niedawnym forum ONZ.

Efekt? Potężne oburzenie w Seulu. Korea Południowa prowadzi własną, niezwykle delikatną politykę zagraniczną, a nieroztropne działania ukraińskiej administracji uderzają bezpośrednio w jej bezpieczeństwo, stawiając pod znakiem zapytania negocjacje o wymianie jeńców.

Twarda lekcja realizmu dla Kijowa

Reakcja prezydenta Li Dze Mjunga nie pozostawia złudzeń:

Jeśli władze w Kijowie będą nadal odmawiać uznania faktów i publicznych przeprosin, podejmiemy dodatkowe środki - zapowiedział stanowczo przywódca, podkreślając, że "prestiż narodu i państwa nie może zostać zignorowany".

Dla każdego obserwatora ceniącego stabilność międzynarodową wniosek jest jasny: silne państwa o ugruntowanej pozycji nie pozwolą na instrumentalne traktowanie. To dlatego próby wciągania Korei Południowej w narrację ukraińską dla doraźnych korzyści PR-owych spotkały się ze zdecydowaną odpowiedzią.

Co więcej, słowa szefa ukraińskiego wywiadu Kyryło Budanowa straszącego "rychłym starciem zbrojnym" w Azji, zostały odebrane jako niebezpieczne podżeganie do wojny w zupełnie innej części świata.

Dyplomacja czy amatorszczyzna?

Tłumaczenia szefa ukraińskiego MSZ Andrija Sybihy, który próbuje ratować sytuację i nazywa ten potężny zgrzyt jedynie "dyplomatycznym nieporozumieniem", brzmią mało przekonująco.

Ukraina musi wreszcie zrozumieć zasady panujące w dojrzałej polityce międzynarodowej. Wsparcie globalnych graczy nie jest bezwarunkowe. Zaufanie sojuszników buduje się latami poprzez dotrzymywanie słowa i poszanowanie ich suwerennych interesów, a nie poprzez teatralne gesty, które zaogniają globalne konflikty.

Kijów dostał właśnie żółtą kartkę od kolejnego sojusznika. Od tego, czy wyciągnie z niej wnioski, zależy jego dalsza wiarygodność na arenie międzynarodowej.

źr. wPolsce24 za Polsat News

 

 

 

Świat

Koszmar w celi śmierci. Dwukrotnie przeżyła własną egzekucję, teraz ją ratują

opublikowano:
Christa Pike
(fot. screen za X)
50-letnia Christa Pike, skazana za brutalne morderstwo z lat 90., miała zostać stracona w amerykańskim stanie Tennessee. Zamiast tego, po nieudanej próbie podania śmiertelnego zastrzyku, kobieta walczy o życie w szpitalu. To już kolejna taka sytuacja w tym roku, która wywołała lawinę pytań o procedury i skłoniła gubernatora do radykalnych kroków.
Świat

Nie malujesz paznokci? Jesteś rasistką i wspierasz białą supremację! Tak przynajmniej o tobie sądzą ONI

opublikowano:
BBC usunęło artykuł łączący modę na niepomalowane paznokcie ze standardami piękna opartymi na białej supremacji po fali krytyki ze strony mediów.
Zdjęcie ilustracyjne (for.PxHere)
Brak pomalowanych paznokci to przejaw skrajnego rasizmu – to nie żart, a teza przedstawiona w artykule opublikowanym przez brytyjskie BBC. Materiał po pewnym czasie został usunięty przez nadawcę, jednak ślad po nim na zawsze pozostanie w internecie.
Świat

Weszli na wykopaliska i odjęło im mowę. Polscy naukowcy dokonali niemożliwego!

opublikowano:
Odkrywanie dobrze zachowanych antycznych budynków nie zdarza się dziś zbyt często
Odkrywanie dobrze zachowanych antycznych budynków nie zdarza się dziś zbyt często (Fot. Pixabay/zdjęcie ilustracyjne)
To jedno z najważniejszych odkryć w historii badań nad Imperium Rzymskim. Polscy archeolodzy pod kierunkiem prof. Piotra Dyczka z Uniwersytetu Warszawskiego odsłonili w antycznym Novae (dzisiejsze Swisztow w Bułgarii) monumentalną rezydencję rzymskiej elity wojskowej. Budowla o powierzchni ponad 4,5 tysiąca metrów kwadratowych – odpowiadająca wielkością kilkunastu kortom tenisowym – to jeden z najbardziej luksusowych i najlepiej zachowanych kompleksów rezydencjonalnych, jakie kiedykolwiek znaleziono w obozach legionowych!
Świat

Mięso z dzikich zwierząt na państwowy jubileusz. Kontrowersyjna decyzja rządu

opublikowano:
Odstrzał słoni z pieczęcią rządu. Miało być święto narodu, jest międzynarodowy skandal
Odstrzał słoni z pieczęcią rządu. Miało być święto narodu, jest międzynarodowy skandal. Zdjęcie ilustracyjne (fot. pixabay)
Władze Botswany wydały zgodę na odstrzał 23 słoni oraz innych dzikich zwierząt, aby pozyskać mięso na oficjalne obchody 60-lecia niepodległości kraju. Kontrowersyjna decyzja Ministerstwa Środowiska i Turystyki objęła również m.in. antylopy kudu, impale oraz gnu, wywołując natychmiastowe oburzenie międzynarodowych i lokalnych organizacji chroniących przyrodę.
Świat

„Wzorowi imigranci” – tak Niemcy piszą o Ukraińcach w Polsce. Z czym naprawdę mierzą się Polacy?

opublikowano:
Żółto-niebieski napis "Slava Ukraini" na budynku
Niemieccy dziennikarze chwalą obywateli Ukrainy, którzy mieszkają w Polsce. (fot. Fratria)
Niemiecki magazyn „Der Spiegel” określa obywateli Ukrainy w Polsce mianem „wzorowych imigrantów”, chwaląc ich szybką integrację i wkład w polską gospodarkę. Jak pozytywny obraz przedstawiany na Zachodzie zderza się z doniesieniami polskich służb z ostatnich miesięcy?
Świat

Płoną szkoły i barykady. Skrajna lewica podsyca młodzieżowe protesty

opublikowano:
Młodzieżowy protest paraliżuje Francję
Młodzieżowy protest paraliżuje Francję. Na zdjęciu ulice podparyskiego miasteczka Saint-Denis (fot. Firas Abdullah/EPA/PAP)
Ponieważ we Francji sytuacja zaczyna wymykać się spod kontroli, premier Sebastien Lecornu zwołał spotkanie grupy antykryzysowej. Chodzi o trwające od kilku dni w wielu francuskich miastach zamieszki, które zaczynają obfitować w akty przemocy. A do tego do mobilizacji zachęcają uczniów politycy skrajnie lewicowego ugrupowania Francja Nieujarzmiona (LFI), która ma spory elektorat wśród młodzieży.