Świat

Alarm sanitarny! Pasażer zakażony Ebolą przejechał trzy kraje i wsiadł do samolotu

opublikowano:
Pasażerowie na lotniskach
(fot. PAP/EPA/ANNA SZILAGYI)
Władze sanitarne Kenii postawiono w stan najwyższej gotowości po potwierdzeniu pierwszego w historii kraju przypadku zakażenia wirusem Ebola. Mężczyzna, u którego zdiagnozowano śmiertelny patogen, pokonał setki kilometrów drogą lądową, spędził noc w sąsiedniej Ugandzie i poleciał rejsowym samolotem do Nairobi, gdzie zmarł krótko po hospitalizacji. Trwa wyścig z czasem, by dotrzeć do współpasażerów.

Przemierzył trzy kraje, zanim trafił do izolatki

Zmarły pacjent był obywatelem Kenii, który przez ostatnie siedem lat mieszkał w Demokratycznej Republice Konga (DRK), kraju zmagającym się z kolejną, groźną falą zakażeń. Mężczyzna zaczął zdradzać objawy chorobowe już około miesiąca wcześniej. Mimo to wyruszył w podróż powrotną: najpierw lądem przekroczył granicę z Ugandą, gdzie spędził noc, a następnie na lotnisku w Entebbe wsiadł w rejsowy samolot linii Jambojet zmierzający do Nairobi.

Co zaskakujące, podczas kontroli sanitarnej na lotnisku w Ugandzie pomiary temperatury nie wykazały anomalii, co pozwoliło mu wejść na pokład komercyjnej maszyny.

Dramatyczny finał w szpitalu

Stan mężczyzny pogorszył się natychmiast po wylądowaniu w stolicy Kenii. Rodzina odebrała go z lotniska i bezpośrednio przetransportowała do Nairobi Hospital. Do izolatki trafił z wysoką gorączką, dreszczami i krwawymi wybroczynami podskórnymi.

Testy laboratoryjne nie pozostawiły złudzeń: potwierdziły obecność szczepu Bundibugyo. Mimo wysiłków lekarzy pacjent zmarł. Został pochowany w trybie specjalnych, rygorystycznych procedur epidemiologicznych, wykluczających bezpośredni kontakt z ciałem.

Służby szukają pasażerów i personelu

Minister zdrowia Kenii potwierdził uruchomienie natychmiastowego procederu śledzenia kontaktów. Pod ścisłą obserwacją i w kwarantannie znalazło się już 28 osób: w tym członkowie rodziny pacjenta oraz pracownicy ochrony zdrowia, którzy mieli z nim styczność.

Równolegle trwa namierzanie pozostałych osób z rejsu, 23 pasażerów znajdujących się na pokładzie samolotu i 4 członków załogi obsługującej lot z Entebbe do Nairobi.

Przypomnijmy, Ebola przenosi się wyłącznie poprzez bezpośredni kontakt z płynami ustrojowymi (krew, pot, ślina) osoby zakażonej lub zmarłej. Choć wirus nie rozprzestrzenia się drogą kropelkową w powietrzu tak jak grypa, obecność chorego z zaawansowanymi objawami w zamkniętej przestrzeni samolotu wymusiła natychmiastowy alert międzynarodowych agencji zdrowia.

Sytuacja bez precedensu

Dla Kenii to sytuacja absolutnie bezprecedensowa, kraj ten, mimo bezpośredniego sąsiedztwa z państwami regularnie zmagającymi się z ogniskami Eboli (Uganda, DRK czy Sudan Południowy), nigdy wcześniej nie odnotował ani jednego laboratoryjnie potwierdzonego przypadku tej gorączki krwotocznej na swoim terytorium.

Choć przez dekady kenijskie służby żyły w stanie ciągłej gotowości i regularnie badały podejrzane przypadki na granicach, dotychczasowe testy PCR zawsze dawały wyniki negatywne (słynne historyczne zakażenia z rejonu jaskini Kitum w latach 80. dotyczyły pokrewnego wirusa Marburg).

Obecne zawleczenie patogenu do Nairobi jest więc oficjalnie pierwszym potwierdzonym przypadkiem Eboli w kenijskich rejestrach medycznych.

źr. wPolsce24

 

Świat

"Maluch" leżał na dnie przez 50 lat. W środku znaleziono ludzkie kości

opublikowano:
Wrak samochodu
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Niski poziom wody w Renie odsłonił zagadkę sprzed kilkudziesięciu lat. Niemieccy strażacy natrafili przy pochylni do wodowania łodzi na zatopiony wrak Fiata 126. Gdy pojazd wydobyto na brzeg, wewnątrz dokonano makabrycznego odkrycia – w środku znajdowały się ludzkie kości.
Świat

Broń wymierzona w żołnierzy NATO i zuchwały sabotaż. Brutalny atak na granicy z Białorusią

opublikowano:
795583342_1531360615690151_8946292778452713854_n
Agresywna prowokacja Mińska na granicy. Łotwa przedłuża operację „Wilkołak” (fot. Latvijas armija)
Wojna hybrydowa prowadzona przez Kreml i Mińsk wkracza na nowy poziom? Na granicy łotewsko-białoruskiej doszło do wyjątkowo agresywnego incydentu: grupa uzbrojonych, zamaskowanych mężczyzn siłą próbowała wepchnąć nielegalnych migrantów na terytorium Unii Europejskiej, bezpośrednio grożąc łotewskim żołnierzom. Napastnicy dopuścili się także aktu dywersji, kradnąc kamery monitoringu. Ryga odpowiada przedłużeniem zakrojonej na szeroką skalę operacji wojskowej „Wilkołak”.
Świat

Transakcja za 110 miliardów dolarów dopięta! TVN trafił w ręce nowego właściciela

opublikowano:
Mikrofon stacji TVN leżący na statywie
Grupa TVN ma nowego właściciela. (fot. Fratria/ Liudmyla Kazakova)
We wtorek doszło do ostatecznej finalizacji przejęcia Warner Bros. Discovery. Tym samym Grupa TVN ma nowego właściciela.
Świat

Kupił na wyprzedaży brzydki obrazek. Okazało się, że jest warty fortunę

opublikowano:
obraz
(fot. zrzut ekranu z X\Pexels)
Wielbiciel antyków zrobił interes życia. Kupiony na garażowej wyprzedaży obrazek okazał się być warty fortunę.
Świat

Koszmar w gabinecie stomatologicznym. 4-letnia dziewczynka zmarła w męczarniach, bo dentysta oszczędzał na higienie

opublikowano:
Dziewczynka u dentysty
Dziewczynka u dentysty (fot. zdjęcie ilustracyjne/shutterstock)
Zwykła wizyta u dentysty zakończyła się niewyobrażalną tragedią, która wstrząsnęła opinią publiczną w Niemczech. Czteroletnia Emilia ze Steinbach miała jedynie wyleczyć ząbki w gabinecie w Kronberg. Zamiast profesjonalnej opieki medycznej spotkała się z rażącym niedbalstwem, które doprowadziło do jej śmierci. Przed sądem we Frankfurcie nad Menem zapadł wyrok na anestezjologa Geralda W., oskarżonego o doprowadzenie do zgonu dziecka i narażenie na śmierć kolejnych małych pacjentów.
Świat

Eldorado dla Niemców, drożyzna dla Polaków. Berlin zachwycony cenami na naszych stacjach

opublikowano:
Dystrybutory na stacji paliw
Niemcy zachwyceni sytuacją w Polsce. (fot. Fratria/ Andrzej Wiktor)
Dla niemieckich kierowców Polska stała się paliwowym eldorado, ale dla polskich rodzin rzeczywistość pod rządami Donalda Tuska to nieustanny festiwal drożyzny. Podczas gdy zachodnia prasa zachwyca się oszczędnościami swoich obywateli przy granicy, Polacy wciąż czekają na dawno obiecane paliwo po 5,19 zł za litr.