Sport

Popularny siłacz wraca w głośnym wywiadzie. Opowiedział o mrocznym epizodzie ze swojej przeszłości

opublikowano:
Jarosław Dymek w podkaście na stronie KFD
(fot. screen za youtube.com/@kfdpl)
Dwie dekady temu jego pojedynki - w elitarnym gronie siłaczy - przed ekranami telewizorów śledziły miliony Polaków. Era kultowych "strongmanów" wykreowała prawdziwych gladiatorów, a jednym z absolutnie najpopularniejszych był Jarosław Dymek. Startując w parze z Mariuszem Pudzianowskim, sięgał po najwyższe światowe laury. Jednak za kulisami wielkiej sławy i potężnych ciężarów kryły się dramaty, kontuzje oraz sytuacje, o których wolałby zapomnieć. Po latach legendarny strongman zdecydował się na szczere wyznanie, wracając pamięcią do mrocznego epizodu z przeszłości, który o mało nie złamał mu kariery. Czym zajmuje się dzisiaj i jak potoczyły się losy dawnego mistrza?

Jarosław Dymek przez lata uosabiał definicję polskiej siły. Wielokrotny wicemistrz Europy i drużynowy mistrz świata wspólnie z „Pudzianem” tworzył duet, przed którym drżała cała globalna elita strongmanów. Ich popularność była wręcz przytłaczająca, widowiska przyciągały tłumy, a fani potrafili wspinać się na skały lub dachy, byle tylko zobaczyć swoich idolów w akcji.

Jednak blaski fleszy miały też swój głęboki cień. W szczerych rozmowach po latach Dymek nie ukrywa, że kulisy ówczesnego sportu bywały brutalne, a cena za nadludzki wysiłek okazała się być gigantyczna. Do dziś zmaga się on z poważnymi skutkami zdrowotnymi tamtej ery, zerwany mięsień piersiowy i nieudane operacje sprawiły, że legendarny atleta ma problem z bezbolesnym podniesieniem ręki.

Tajemnicze zatrzymanie i głośny skandal

Wątkiem, który w czasach największej popularności wstrząsnął opinią publiczną, był niespodziewany i zagadkowy incydent z udziałem policji. U szczytu popularności dyscypliny, luksusowy samochód prowadzony przez Dymka został zatrzymany do rutynowej kontroli w Gdyni. Przeszukanie bagażnika przyniosło zaskakujące i mroczne odkrycie, funkcjonariusze zabezpieczyli aż 80 paczek z tajemniczymi ampułkami pełnymi nieznanej substancji.

Media natychmiast obiegły spekulacje o dopingu czy nielegalnych substancjach, a nad karierą siłacza zawisły czarne chmury, potęgowane przez wcześniejsze decyzje federacji o dyskwalifikacjach. Choć sam Dymek od początku konsekwentnie tłumaczył, że był jedynie nieświadomym świadkiem, a auto pożyczył koledze, ten kryminalny cień ciągnął się za nim przez długi czas, pokazując, jak niebezpieczne bywały realia wokół ówczesnego świata sportów siłowych.

Nowe życie pośród „trudnej młodzieży”

Gdy w 2010 roku z powodu barier zdrowotnych Jarosław Dymek musiał ostatecznie pożegnać się z profesjonalnymi startami, stanął przed wyzwaniem poukładania swojego życia na nowo. Próbował sił w lokalnej polityce oraz w biznesie, prowadząc własną siłownię, którą ostatecznie dobiły pandemiczne lockdowny.

To jednak nie biznes, a zupełnie inna, niezwykle wymagająca rola przyniosła mu upragniony spokój i poczucie spełnienia. Dawny mistrz świata diametralnie zmienił otoczenie i odnalazł swoje powołanie tam, gdzie nikt by się tego nie spodziewał.

Dymek został wychowawcą w Młodzieżowym Ośrodku Wychowawczym (MOW) w Malborku.

Dziś potężny siłacz - zamiast tonowych ciężarów - dźwiga odpowiedzialność za losy młodych ludzi z życiowymi zakrętami. Jak sam przyznaje, praca z tzw. trudną młodzieżą daje mu ogromną satysfakcję. Dla nastolatków, którzy często wchodzili w konflikt z prawem, potężny posturą, ale niezwykle spokojny i doświadczony życiowo wychowawca stał się prawdziwym autorytetem i mentorem.

Jarosław Dymek podkreśla, że choć sport nie ustawił go finansowo tak spektakularnie jak niektórych jego kolegów z maty, to czuje się człowiekiem całkowicie spełnionym i szczęśliwym, a scenariusz jego życia idealnie nadawałby się na dobry film kinowy.

Więcej o kulisach dawnych lat polskiej sceny siłaczy, wzajemnych relacjach zawodników oraz wspomnieniach z okresu największej popularności formatu można dowiedzieć się z materiału wideo Jarek Dymek szczerze o Strongman w Polsce na kanale KFD.PL, w którym dawny mistrz wraca pamięcią do złotej ery tego sportu.

źr. wPolsce24 za YT/KFD

Sport

Płacisz fortunę za koszulkę ulubionego klubu? Wiemy, ile naprawdę kosztuje jej produkcja

opublikowano:
Grafika przedstawia kontrast między drogą sprzedaży drogich koszulek piłkarskich a warunkami ich produkcji. Po lewej stronie znajduje się luksusowy sklep sportowy z kibicem kupującym koszulkę, po prawej szwalnia w Kambodży z pracownikami szyjącymi odzież w gorącym i wymagającym środowisku pracy.
Oficjalne koszulki piłkarskie kosztują setki złotych, jednak ich produkcja często odbywa się tysiące kilometrów dalej, w fabrykach, gdzie pracownicy zarabiają niewielką część ceny końcowego produktu (graf. AI)
Kibice na całym świecie płacą krocie za oficjalne trykoty swoich ukochanych drużyn, a ceny pamiątek klubowych z sezonu na sezon biją kolejne rekordy. Tymczasem szwaczki w Kambodży, które szyją koszulki m.in. dla Realu Madryt, Arsenalu czy Liverpoolu, otrzymują stawkę poniżej 5 zł (1 funta) za godzinę pracy w morderczym upale. Dziennikarskie śledztwo BBC Sport bezlitośnie obnażyło dysproporcje stojące za globalnym rynkiem odzieży sportowej.
Sport

Nie żyje legenda reprezentacji Polski. Do historii przeszedł jeden komentarz podczas meczu

opublikowano:
Jacek Ziober nie żyje
Jacek Ziober nie żyje (fot. PAP/Marek Kliński )
Smutna wiadomość dotarła do kibiców polskiego futbolu. W wieku zaledwie 60 lat odszedł Jacek Ziober - 46-krotny reprezentant Polski, bezkompromisowy skrzydłowy i jedna z najbardziej wyrazistych postaci naszych boisk na przełomie lat 80. i 90. Informację o jego śmierci przekazał we wtorek kustosz tradycji ŁKS-u Łódź, Jacek Bogusiak. Ziober zmarł nad ranem po walce z ciężką chorobą.
Sport

Katastrofa w 84. minucie! Polska przegrywa z Bośnią

opublikowano:
Reprezentacja Polski
Polska przegrała z Bośnią i Hercegowiną. (PAP/Leszek Szymański)
Radość po efektownym zwycięstwie 6:0 z Rumunią trwała krótko. Reprezentacja Polski uległa w Zenicy Bośni i Hercegowinie 0:1 po rzucie karnym podyktowanym w samej końcówce spotkania.
Sport

Skandal w tunelu po meczu z Izraelem! Piłkarz opluł trenera

opublikowano:
Mecz Irlandia - Izrael
Emocje nie opadły nawet po meczu. (fot. PAP/EPA/ANDREJ CUKIC)
Starcie Ligi Narodów pomiędzy Irlandią a Izraelem zakończyło się remisem 1:1, jednak to nie wynik sportowy stał się przedmiotem pomeczowych dyskusji. W tunelu prowadzącym do szatni doszło do pyskówek i oskarżeń o oplucie jednego z trenerów, a sam pojedynczy punkt wywalczony na neutralnym terenie w Serbii poprzedziła seria demonstracyjnych gestów piłkarzy oraz spięcie na konferencji prasowej.
Sport

Siemieniec nie poprowadzi Jagiellonii! Surowe kary za aferę SMS-ową

opublikowano:
AdrianSiemieniec_kongerencja
(fot. Krisgola\Wikimedia Commons, CC0)
Trener Jagiellonii Białystok otrzymał karę w związku z aferą SMS-ową. Szkoleniowcowi grozi nawet dwuletnie wykluczenie w przypadku, gdyby dopuścił się kolejnego podobnego przewinienia.
Sport

Niemcy oburzeni stanem kadry piłkarskiej! Narzekają, że nie "wystarczająco biała". Musiał interweniować trener

opublikowano:
Jürgen Klopp ostro zareagował na komentarze dotyczące pochodzenia piłkarzy reprezentacji Niemiec, odrzucając zarzuty, że jego drużyna nie jest wystarczająco niemiecka lub biała.
Jurgen Klopp (fot.Screenshot - X/@FabrizioRomano)
Jurgen Klopp nie ukrywał oburzenia dyskusją dotyczącą prowadzonej przez niego reprezentacji Niemiec. Chodzi o zarzuty odnoszące się do różnorodności pochodzenia piłkarzy występujących w jego drużynie, która zdaniem części niemieckich kibiców jest „niewystarczająco biała”.