Sport

Niezwykłe wyznanie selekcjonera Hiszpanów. Luis de la Fuente: „Modlę się codziennie. Bez Boga życie nie miałoby sensu”

opublikowano:
Louis de la Fuente
(fot. EPA/SAM WASSON Dostawca: PAP/EPA)
W dzisiejszym, zdominowanym przez lewicową poprawność polityczną i sekularyzację świecie zachodniego sportu, tak otwarte, publiczne wyznanie wiary wymaga nie lada odwagi. Tymczasem u progu najważniejszych rozstrzygnięć na światowych boiskach, architekt potęgi reprezentacji Hiszpanii, Luis de la Fuente, bez wahania wskazuje na źródło swojego życiowego i zawodowego sukcesu. „Bez Boga życie nie miałoby sensu” – wyznaje szkoleniowiec, dla którego różaniec i codzienna Eucharystia są ważniejsze niż jakiekolwiek taktyczne schematy.

Oto inspirujący obraz człowieka, który udowadnia, że wierność tradycyjnym wartościom i twarda, męska pobożność mogą iść w parze z historycznymi triumfami na najwyższym światowym poziomie.

Wiara to nie talizman. „Nie proszę Boga o wygraną”

Podczas konferencji prasowych dziennikarze wielokrotnie próbowali sprowadzić religijność de la Fuente do poziomu sportowego przesądu czy „szczęśliwego talizmanu”. Reakcja trenera za każdym razem była stanowcza i głęboko teologiczna.

Modlę się codziennie, ale nie dlatego, że gramy na mistrzostwach, i nie po to, by wyciągnąć korzystny wynik. Byłoby to skrajnie niesprawiedliwe prosić Boga, by pomógł akurat mnie, a nie moim rywalom. Moja modlitwa to wyraz wdzięczności”.

De la Fuente z właściwą sobie prostotą tłumaczy, że każdy poranek zaczyna od dziękczynienia za dar życia, zdrowie i możliwość wykonywania swojej pracy. Jak sam podkreśla, uważa się za prawdziwego „wojownika”, który nie boi się żadnej walki – pod warunkiem, że Pan Bóg zachowa go w zdrowiu.

Sprzeciwia się jednocześnie traktowaniu wiary jako mechanicznego rytuału:

Nie jestem przesądny. Nie zakładam żółtej koszuli tylko dlatego, że w niej wygrałem. Jeśli modlę się dziś i jutro, to dlatego, że robię to niezmiennie od wielu lat”.

Świadomy wybór dojrzałego mężczyzny

Choć 65-letni szkoleniowiec pochodzi z tradycyjnej, religijnej rodziny z Haro w regionie La Rioja, to otwarcie przyznaje, że jego droga do Boga nie była jedynie kwestią nawyku. Decyzję o pełnym i gorliwym zaangażowaniu w życie Kościoła podjął jako dojrzały człowiek po głębokim procesie wewnętrznej refleksji.

W wywiadach dla hiszpańskich mediów de la Fuente podkreśla walor wolności, jaki niesie ze sobą chrześcijaństwo: „To moja osobista i całkowicie wolna decyzja. W dojrzałym życiu utwierdziłem się w przekonaniu, że wiara jest dokładnie tym, czego potrzebuję”.

Selekcjoner La Furia Roja głośno dopomina się o prawo katolików do publicznej obecności: „Tak jak ja szanuję agnostyków czy ateistów, tak samo my, wierzący, mamy pełne prawo wymagać szacunku dla naszych przekonań”. Swoich sukcesów nie przypisuje ślepemu trafowi:

Szczęście to wygrana na loterii. W sporcie decyduje praca, którą uświęcamy codziennym wysiłkiem”.

Świeca dla Dziewicy i miłość do El Cachorro

Pobożność Luisa de la Fuente ma bardzo konkretne, tradycyjne oblicze, zakorzenione w bogatej duchowości hiszpańskiej. Szkoleniowiec jest znanym czcicielem patronki swojego rodzinnego miasta, Virgen de la Vega.

Tradycją stało się, że przed każdym meczem reprezentacji przed jej wizerunkiem płoną świece. Podczas wielkich turniejów, gdy obowiązki selekcjonera uniemożliwiają mu osobistą wizytę w sanktuarium, zapalenie świec wotywnych powierza swojemu zaufanemu przyjacielowi, który przesyła mu nagrania wideo z tego momentu.

Drugim wielkim filarem jego duchowości jest legendarna rzeźba Chrystusa Konającego z Sewilli – Cristo de la Expiración, znana szerzej jako El Cachorro. To właśnie tam, u stóp umierającego na Krzyżu Zbawiciela, hiszpański trener szuka wyciszenia, pokoju i tak potrzebnej w jego profesji odporności psychicznej.

„Chrystus daje mi spokój, bezpieczeństwo, ciszę i zaufanie” – te słowa de la Fuente brzmią jak gotowy program formacyjny dla każdego, kto zmaga się z ogromną presją otoczenia. Pokazują one postać lidera kompletnego: wymagającego profesjonalisty na boisku i pokornego pielgrzyma przed tabernakulum.

W tym nagraniu Luis de la Fuente wprost odnosi się do swoich katolickich przekonań, podkreślając potrzebę szacunku dla wiary w przestrzeni publicznej.

źr. wPolsce24

 

Sport

„Swoich nie zostawiamy”. Poruszająca akcja bokserów i żołnierzy dla poszkodowanego kolegi

opublikowano:
maluch
Maluch "Swoich nie zostawiamy". Fot, X: @NOWROCKY_PL
Niebieski Fiat 126p rusza w Polskę, by ratować ciężko rannego żołnierza i pięściarza Denisa Mądrego. Akcja „Swoich nie zostawiamy”, która narodziła się na gali bokserskiej w Koszalinie, rzuca zupełnie nowe światło na obecność prezydenta Karola Nawrockiego oraz głośną markę Nowrocky. Za sportowymi emocjami i politycznym szumem kryje się bowiem dramatyczna walka o powrót młodego sportowca do życia.
Sport

Nawrocki przyłapany przed stadionem. Kamery wyłapały gest prezydenta

opublikowano:
Zdjęcie Karola Nawrockiego z kibicem na tle stadionu
Karol Nawrocki wykonał nietypowy gest podczas spotkania z młodym kibicem. (fot. pexels/ screen z X/@happeno)
Przed czwartkowym starciem Ligi Europy w Białymstoku doszło do niecodziennego zdarzenia z udziałem głowy państwa. Pozujący do pamiątkowych zdjęć Karol Nawrocki wykazał się dużą czujnością, gdy przy jego boku pojawił się młody kibic Jagiellonii. Zanim uwieczniono wspólną chwilę, prezydent dostrzegł na głowie chłopca drobiazg, który mógł wywołać kibicowskie kontrowersje.
Sport

"Żałuję, że kiedykolwiek dla nich zagrałem". Były reprezentant Niemiec odpalił bombę!

opublikowano:
Stadion piłkarski
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Kerem Demirbay, były piłkarz m.in. Bayeru Leverkusen, zdobył się na niezwykle szczere wyznanie na temat swojej reprezentacyjnej kariery. Doświadczony pomocnik przyznał, że bardzo żałuje występów w barwach reprezentacji Niemiec, po jednej z sytuacji już więcej nie dostał powołania do kadry.
Sport

Polscy kibice wspierali Słowaków. Ukradli sprzęt włoskiej policji

opublikowano:
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją
Podczas meczu Slovana Bratysława z AS Roma doszło do starć z policją (fot. PAP/EPA/ALESSANDRO DI MEO)
Do gorszących scen doszło w stolicy Włoch przed meczem europejskich pucharów. Grupa polskich chuliganów z Wisły Kraków, która przyjechała wesprzeć zaprzyjaźnionych fanów Slovana Bratysława, starła się z miejscowymi służbami porządkowymi. Włoska policja mówi o bezczelnej kradzieży wyposażenia taktycznego, a media na Półwyspie Apenińskim grzmią o „chuligańskim eksporcie”.
Sport

Biało-czerwoni zdominowali mistrzostwa świata. Polska myśl strategiczna nie ma sobie równych

opublikowano:
Polscy zwycięzcy z Chin
Polscy zwycięzcy z Chin (fot. Facebook/AZS Akademicki Związek Sportowy)
Gdy na arenie międzynarodowej liczy się czysty intelekt, żelazna dyscyplina i precyzja myślenia, Polacy udowadniają, że należą do ścisłej światowej elity. Akademicka Reprezentacja Polski wraca z chińskiego Liaocheng z workiem medali i bezapelacyjnym zwycięstwem w sportach umysłowych. Podczas gdy zachodnie media skupiają się na innych nacjach, fakty mówią same za siebie: to biało-czerwona młodzież rozbiła konkurencję.
Sport

Sensacja w Chinach! Maja Chwalińska wygrywa turniej WTA 1000

opublikowano:
Tenisistka
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Maja Chwalińska sprawiła gigantyczną sensację w finale turnieju Wuhan Open 2026! Reprezentantka BKT Advantage Bielsko-Biała odwróciła losy dramatycznego starcia z Brytyjką Sonay Kartal, przegrywając już 2:6, 0:2, i sięgnęła po najważniejszy tytuł w dotychczasowej karierze. To pierwszy w historii turniejowy triumf Polki w głównym cyklu WTA – i to od razu rangi WTA 1000!