„Żenujący youtuber” zamiast premiera. Müller ujawnia prawdziwe plany Tuska
Jednym z głównych tematów rozmowy z europosłem Rozwoju Plus była kwestia cen paliw oraz realizacja deklaracji politycznych rządu. Piotr Müller jednoznacznie odniósł się do zapowiedzi dotyczących obniżki cen paliwa do poziomu 5,19 zł za litr.
- To, co Donald Tusk obiecywał, nigdy nie było możliwe. Znaczy on od samego początku wiedział, że paliwo po 5,19 po prostu nie jest możliwe w normalnie funkcjonującej sytuacji – podkreślił były rzecznik rządu.
Poseł zaznaczył, że sprowadzenie cen do takiego poziomu wymagałoby rezygnacji z większości podatków, co wywołałoby ogromny problem w innych kluczowych obszarach państwa, m.in. w Narodowym Funduszu Zdrowia. Zwrócił uwagę, że klub Rozwój Plus proponował konkretne rozwiązania legislacyjne – m.in. gwarancję w ustawie o nadmiarowych zyskach, że środki z podatku trafią bezpośrednio na obniżkę cen paliw – jednak rząd nie był tym zainteresowany. Zdaniem Müllera celem władzy nie była realna pomoc kierowcom, lecz wywołanie politycznej wojny.
„Żenujący youtuber” zamiast menedżera państwa
Odnosząc się do ostatnich wystąpień i nagrań Donalda Tuska (m.in. przed Belwederem), Piotr Müller zarzucił szefowi rządu sprowadzanie roli premiera do internetowego widowiska.
- Donald Tusk w ogóle jest takim żenującym youtuberem, prawda? No takim próbującym być śmiesznym. Chciałbym, żeby on pracował po prostu – powiedział poseł Rozwój Plus.
Müller przypomniał, że premier powinien być przede wszystkim głównym menedżerem codziennej pracy państwa. Zamiast tego – jak wskazał – rząd uruchomił mechanizm mający każdego dnia obwiniać prezydenta Karola Nawrockiego o wszelkie niepowodzenia w kraju, mimo że to rząd dysponuje 95 proc. instrumentów wykonawczych.
W rozmowie przywołano także odpowiedź prezydenta Karola Nawrockiego na konfrontacyjną retorykę rządu, w której apelował do premiera o zaniechanie ataków na Polaków i pacjentów oraz skupienie politycznego sporu bezpośrednio na nim. Müller ocenił, że agresywna retoryka Tuska jest kierowana do twardego elektoratu, m.in. środowiska „Silnych Razem”, i ma na celu jedynie jego utwardzenie.
Katastrofa w budżecie i NFZ. Jakie wyzwania stoją przed Polską?
Były rzecznik rządu ostrzegł przed fatalną sytuacją finansów publicznych. Według posła, obecna koalicja doprowadziła do dewastacji budżetu państwa, a naprawa szkód zajmie lata.
- Rząd Donalda Tuska w tylu miejscach zepsuł państwo, że my w tej chwili mamy sytuację katastrofalną w budżecie państwa i on o tym wie, a jednocześnie nie robi nic z tym, żeby to naprawić – alarmował Müller.
Dodał, że nawet jeśli po przyszłorocznych wyborach władzę przejmie koalicja centroprawicowa, proces wyprowadzania finansów na prostą potrwa co najmniej dwa do trzech lat. Według europosła, choć rządy Zjednoczonej Prawicy pokazały wcześniej, jak skutecznie uszczelniać system podatkowy, to obecny stan finansów jest znacznie trudniejszy niż przed laty.
Show zamiast rządzenia
Podsumowując strategię polityczną koalicji rządzącej, Piotr Müller wskazał na trzy główne cele ciągłego wywoływania politycznych awantur przez Donalda Tuska. Jego zdaniem premier dąży do mobilizacji twardego elektoratu i budowanie wizerunku „silnego przywódcy”, a także próbuje odciągnąć uwagę opinii publicznej oraz mediów od realnych problemów – dziury budżetowej, kryzysu w NFZ czy sytuacji w Szpitalu Południowym. Dodał, że Tusk chce także utrzymać poparcia na poziomie 30%, co w kalkulacjach ma pozwolić na trwanie koalicji z PSL i Lewicą.
źr. wPolsce24









