Ogromna gotówka, luksusowy mercedes i przetargi dla służb. Wiemy, co Prokuratura Europejska zarzuca posłowi KO

Zapowiedzi o krystalicznej przejrzystości i bezwzględnej walce z patologiami zderzają się z brutalną rzeczywistością. Dziennikarze śledczy portalu Zero.pl ujawnili kulisy działań posła Koalicji Obywatelskiej Wojciecha Króla, wokół którego zacieśnia się pętla prokuratorskich zarzutów.
Choć jeszcze niedawno polityk zasiadał na czele sejmowej podkomisji decydującej o kluczowych zakupach dla służb mundurowych, dziś sam musi tłumaczyć się przed organami ścigania.
Unijny bat uderza we własnych twórców
Ironia losu w tej sprawie aż bije po oczach. Wejście Polski pod jurysdykcję Prokuratury Europejskiej (EPPO) było jednym z flagowych postulatów ze słynnej listy „100 konkretów” Koalicji Obywatelskiej. Miało być dowodem na europejskie standardy i bezstronny nadzór nad wydatkowaniem unijnych funduszy.
Dziś to właśnie unijni śledczy zarzucają prominentnemu posłowi tej formacji płatną protekcję.
Z ustaleń śledztwa wg portalu Zero.pl wynika, że Wojciech Król miał podjąć się załatwiania państwowych zleceń dla powiązanych z biznesmenem Piotrem W. spółek z grupy WISS oraz Bumar-Koszalin. W zamian za pośrednictwo i powoływanie się na wpływy w instytucjach państwowych przedsiębiorca miał przekazywać politykowi konkretne korzyści majątkowe:
-
2,5 tys. euro w gotówce,
-
użyczenie luksusowego Mercedesa na prywatne wyjazdy do Włoch,
-
opłacenie wycieczki do Tajlandii (choć sam wyjazd nie doszedł do skutku).
Przetargi szyte na miarę i miliardowy program SAFE
Sprawa ma jednak znacznie głębszy wymiar niż tylko doraźne korzyści. Dotyka bowiem strategicznego bezpieczeństwa państwa i wydatkowania olbrzymich funduszy. Z ustaleń dziennikarzy wynika, że zakupy, o które zabiegano, miały być finansowane z unijnego programu SAFE – wartego miliardy euro mechanizmu pożyczkowego przeznaczonego na obronność i sprzęt dla służb.
Mechanizm opisany przez śledczych był bezwzględny: specyfikacje techniczne zamówień publicznych miały być przygotowywane tak, by idealnie odpowiadały ofercie firm zaprzyjaźnionego biznesmena. Na liście instytucji, w których poseł miał roztaczać parasol wpływów, znalazły się m.in.: MSWiA, MON, Policja, Straż Graniczna, Państwowa Straż Pożarna, Rządowa Agencja Rezerw Strategicznych (RARS), Polska Grupa Zbrojeniowa i spółka Jelcz.
W kwietniu 2026 r. Król, jako szef sejmowej podkomisji ds. modernizacji służb, osobiście dopytywał przedstawicieli MSWiA i Straży Granicznej o podział środków z programu SAFE na zakupy sprzętu. W tle toczyły się rozmowy o wozach strażackich, kontenerach i opancerzonych kabinach, w których produkcji specjalizuje się właśnie grupa WISS.
Polityczne trzęsienie ziemi i odmowa aresztu
Chociaż Sejm w połowie września 2026 r. uchylił Wojciechowi Królowi immunitet i wyraził zgodę na jego zatrzymanie, Sąd Rejonowy Katowice-Wschód nie uwzględnił wniosku o tymczasowe aresztowanie polityka, stosując jedynie środki wolnościowe (decyzja ta pozostaje nieprawomocna).
Sam poseł został przez macierzystą partię zawieszony w prawach członka klubu KO, tracąc funkcję jego wiceprzewodniczącego.
Dodajmy, iż Wojciech Król konsekwentnie twierdzi, że jest niewinny. W publicznych wystąpieniach oraz oświadczeniach przekonuje, że oskarżenia są oparte na „nadinterpretacjach”, samochód pożyczył od wieloletniego znajomego, a cała sprawa ma... podłoże polityczne.
Dla opinii publicznej sprawa ta stanowi jednak wyraźny sygnał ostrzegawczy: hasła o transparentności i odpolitycznieniu struktur zderzają się z podejrzeniami o klasyczny lobbing i ustawianie zamówień publicznych pod z góry wybrane podmioty prywatne.
źr. wPolsce24 za Zero.pl









