„Troska o bezpieczeństwo to nie ksenofobia”. Poruszenie w gminie po zakwaterowaniu migrantów

Jak się jednak okazało, migranci którzy pojawili się w tej niewielkiej miejscowości na Opolszczyźnie... przybyli tam legalnie.
Policja po otrzymaniu zgłoszenia sprawdziła status pobytu osób przebywających w Łosiowie. Zgodnie z informacjami, które otrzymałam, ich pobyt jest legalny. Panowie zostali tutaj zakwaterowani, natomiast pracować będą we Wrocławiu" – przekazała Bożena Chruszczewska, sołtys Łosiowa.
"Troska o bezpieczeństwo to nie ksenofobia"
Z informacji przekazanych przez sołtys wynika, że mężczyźni zostali zakwaterowani w budynku należącym do prywatnego właściciela. Na ten moment nie ma podstaw prawnych, aby nakazać im opuszczenie Łosiowa.
Wiem, że pozyskane przeze mnie informacje wskazują, że nie ma obecnie powodów do obaw. Jednak w świetle wydarzeń, do których dochodzi w dużych miastach w Polsce i w Europie, rozumiem, że mieszkańcy odczuwają niepokój. Każdy ma prawo martwić się o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich. Sama troska o bezpieczeństwo nie powinna być automatycznie utożsamiana z ksenofobią" – napisała sołtys.
Dyskusja wokół centrów relokacji. "Brak odpowiedzi to najlepsza odpowiedź"
Sprawę skomentował Daniel Szkarupski, prezes Ruchu Narodowego w województwie opolskim, nawiązując do toczącej się wcześniej debaty na temat centrów relokacji migrantów w trakcie sesji rady gminy.
Kiedy poruszyliśmy temat centrów relokacji imigrantów na sesji rady gminy, burmistrz gminy Lewin Brzeski, Artur Kotara, kluczył i unikał jasnych odpowiedzi. Wówczas zabrakło mu odwagi, by zająć jednoznaczne stanowisko w sprawie sprowadzania imigrantów i odpowiedzieć na obawy mieszkańców. Paradoksalnie, jego brak odpowiedzi był odpowiedzią. Dziś widzimy tylko tego skutki" - twierdzi Daniel Szkarupski.
Paweł Kukiz bezlitośnie: "Widziały gały co brały"
Do sprawy odniósł się także poseł Paweł Kukiz. Pochodzący z Lewina Brzeskiego parlamentarzysta przypomniał wszystkim o referendum ws. paktu migracyjnego.
"Widziały gały co brały", gdyż i u nas wielu mieszkańców nie pobierało karty referendalnej, bo "to Kaczora i PiS-u referendum". A skutek taki, że obok Kaczora ci Nepalczycy nie zamieszkali, tylko są dziś sąsiadami tych, którzy wcześniej bojkotowali Kaczorowe "faszystowsko-ksenofobiczne" pomysły"- napisał na portalu X.
Odpowiadając na pytania dotyczące ewentualnej interwencji w tej sprawie poseł odparł, iż "nie da się zrobić nic".
W świetle obowiązującego prawa wszystko jest OK. To nie uciekinierzy a legalni pracownicy zaś właściciel domu, który im ten dom wynajął również działa w ramach prawa - dom jest jego, może wynająć go komu chce. Nepalczykom czy Słowakom - nieważne. Ciężko jest -a właściwie wręcz niemożliwe, by w sposób oficjalny dowiedzieć się, kto ich zatrudnił, gdzie będą pracować, jak długo w Polsce przebywać bo.... RODO" - przekazał poseł.
"Kiedyś nazywaliście mnie szmatą, dziś nic nie da się z tym zrobić"
Polityk przypomniał także o tym, że jeszcze jako Kukiz'15 próbował przeforsować przepisy ograniczające masową migrację, jednak wówczas został nazwany "ksenofobem i faszystą".
Wielu z tych, którzy dziś mówię "niech poseł coś zrobi" nazywało mnie wówczas ksenofobem, faszystą no i -tradycyjnie- szmatą. A potem zagłosowała na kolegów Sterczewskiego, Jońskiego i Szczerby" - twierdzi Kukiz, po czym dodał:
Powtarzam - dziś nic nie można z tym fantem zrobić. Trzeba zmienić prawo. Ale póki szefem Państwa jest ten, który pomaga zachodniej Europie załatwić ich kryzys imigracyjny prawa nie zmienimy".
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.








