Miał być wielki triumf, wyszła bolesna wpadka? Stanowski sprowadził Giertycha na ziemię

O tym, że Krzysztof Stanowski i Roman Giertych toczą ze sobą korespondencyjny spór w sieci wiadomo było od dawna. Unikając nawet wszelkich sympatii - obiektywnie to mecenas powiązany z Koalicją Obywatelską przegrywa go z kretesem.
Giertych ma problem nawet z walką na "własnym terenie" - czyli na sali sądowej. Trwa bowiem proces, który wytoczył dziennikarz politykowi KO w związku z jego licznymi zarzutami wobec szefa Kanału Zero.
Giertych triumfuje? "Sąd oddalił wniosek Stanowskiego!"
I wydawałoby się, że tym razem Roman Giertych zatriumfował - przynajmniej tak to przedstawił w mediach społecznościowych.
- Sąd Okręgowy w Warszawie ODDALIŁ wniosek Krzysztofa Stanowskiego i Kanału Zero o zakazanie mi publikowania lub rozpowszechniania informacji na jakimikolwiek koncie w mediach społecznościowych wypowiedzi przypisujących: Krzysztofowi Stanowskiemu: powiązania z przestępczością, w tym handlem ludźmi, sutenerstwem, prostytucją i praniem pieniędzy, finansowaniem działalności ze środków pochodzących z przestępstw oraz działanie na rzecz rosyjskiej propagandy lub obcych interesów. Kanał Zero S.A.: korzystanie z finansowania pochodzącego z działalności przestępczej, nielegalne finansowanie, wykorzystywanie Spółki do prania pieniędzy oraz działanie na rzecz rosyjskiej propagandy lub obcych interesów. Co ciekawe orzeczenie wydał neosędzia. Mam pytanie Stanowski, po co Pan to sobie robi? - zapytał prowokacyjnie na portalu X.
Manipulacja Giertycha - sąd wydał niekorzystną dla mecenasa decyzję
Szybko jednak okazało się, że wpis Giertycha jest bardzo nieudolną manipulacją. Owszem - sąd odrzucił wniosek o zakaz publikowania, tak samo jak pozostałe wnioski - poza jednym, najistotniejszym. Chodzi o zabezpieczenie w postaci opublikowania postu przez Romana Giertycha na portalu X o następującej treści:
„Informuję, że przed Sądem Okręgowym w Warszawie, toczy się przeciwko mnie postępowanie z powództwa Krzysztofa Stanowskiego i Kanał Zero S.A. o ochronę dóbr osobistych w związku z opublikowanymi przeze mnie wpisami. Powodowie twierdzą, że wpisy te zawierają nieprawdziwe zarzuty dotyczące ich powiązań z działalnością przestępczą, źródeł finansowania oraz działania na rzecz rosyjskiej propagandy lub obcych interesów i naruszają ich dobra osobiste. Zasadność tych twierdzeń jest przedmiotem oceny Sądu i nie została prawomocnie rozstrzygnięta. Niniejsza informacja jest publikowana w wykonaniu postanowienia Sądu o udzieleniu zabezpieczenia”.
Co więcej, Giertych będzie musiał post mieć przypięty do profilu w ciągu następnych 30 dni od dnia publikacji - nie może zmieniać treści, ani też go komentować.
"Proszę nie robić z siebie kretyna"
Treść orzeczenia sądu opublikował sam Krzysztof Stanowski, pytając Giertycha o to, czy zastosował się już do sądowej decyzji.
- Panie Romanie, zamiast manipulować, proszę nie robić z siebie kretyna i po prostu opublikować to, co sąd kazał. I oczywiście niech Pan nie zapomni przypiąć tego posta na 30 dni - napisał Stanowski.
źr. wPolsce24 za wPolityce.pl
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









