Twardy opór w TK. Prezes Święczkowski zablokował Berka własnym ciałem
Odnosząc się do wydarzeń w siedzibie TK, prezes Święczkowski podkreślił, że Trybunał nie uległ paraliżowi.
W Trybunale Konstytucyjnym nic się nie stało. Trybunał dalej funkcjonuje, sędziowie dalej przygotowują projekty orzeczeń. (...) Pojawił się pan Berek, który przywiózł dokumenty ze ślubowania, którego nie było wobec pana prezydenta. Ja te dokumenty przyjąłem jako sekretariat od pana Berka. No i później opuścił budynek Trybunału Konstytucyjnego” - relacjonował Święczkowski.
Jak dodał, w sprawie procedury ślubowania przed marszałkiem Sejmu Włodzimierzem Czarzastym wystąpił już z oficjalnym pismem do prezydenta, pytając, czy uznaje on ten akt za złożony wobec głowy państwa. Wskazał również, że ponowne organizowanie takiego wydarzenia w Sejmie stanowi w jego ocenie rażące naruszenie art. 86 ustawy o organizacji i trybie postępowania przed TK ze względu na trwający spór kompetencyjny, który z mocy prawa zawiesza postępowania w tej materii.
Spór o korytarz i zawiadomienie do prokuratury
Prezes TK bezpośrednio skomentował wersję przedstawioną w mediach przez Macieja Berka, który zarzucił mu użycie siły fizycznej i złożył zawiadomienie o naruszeniu nietykalności cielesnej.
To zawiadomienie o przestępstwie pana Berka nie polega na prawdzie. Nawet jeżeli chodzi o moją posturę, to trudno, żebym się wsunął przed panem Berkiem. Natomiast tak – zablokowałem wejście panu Berkowi do części sędziowskiej podchodząc, nie podbiegając, tylko podchodząc, wystawiłem rękę, a później swoim ciałem zablokowałem wejście do części sędziowskiej” - wyjaśnił sędzia, dodając, że całe zajście zostało zarejestrowane przez wewnętrzny monitoring, a nagranie zostanie przekazane organom ścigania.
Święczkowski zaznaczył, że dostęp do strefy gabinetów sędziowskich jest ściśle regulowany zarządzeniami porządkowymi. Osoby niebędące sędziami mogą spotykać się z orzekającymi wyłącznie w wyznaczonym saloniku za wiedzą i zgodą prezesa, co zaproponowano wówczas gościom.
Uniemożliwię każdemu wejście do części przeznaczonej dla sędziów, dopóki nie złoży ślubowania wobec pana prezydenta albo dopóki nie rozstrzygniemy sporu kompetencyjnego. Gabinety sędziowskie i ta część sędziowska służy do głębokiej i ciężkiej pracy przygotowania orzeczeń (...). Nie można robić z Trybunału Konstytucyjnego jakiegoś miejsca spotkań czy towarzyskich narad” - podkreślił.
„Ten zamach stanu trwa”
Prezes TK zwrócił uwagę na systemowe próby wywierania presji na sędziów oraz pracowników instytucji, m.in. poprzez wycięcie budżetu Trybunału. Skrytykował również przyznanie ochrony SOP osobom wybranym przez Sejm, które nie objęły jeszcze urzędu sędziego.
Ten zamach stanu trwa. Podejmowane są różne działania (...), nie tylko policja jest wykorzystywana. Mam informację z wewnątrz służb specjalnych, że Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego jest także wykorzystywana tutaj do inwigilowania Trybunału i protestujących przed Trybunałem. (...) Nie damy się zastraszyć, przestraszyć. Nie ulegniemy groźbom szantażu, nawet groźbom wygaszenia czy zawieszenia działalności Trybunału Konstytucyjnego” - oświadczył.
Święczkowski podziękował również obywatelom manifestującym przed budynkiem w alei Szucha, apelując jednocześnie o zachowanie spokoju i unikanie konfrontacji siłowych z kordonami policji. Działania prezydenta, który osobiście pojawił się w gmachu instytucji, ocenił jako postawę dojrzałego męża stanu stojącego na straży ustawy zasadniczej.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.








