Obrzydliwe! Tusk manipuluje i obraża prezydenta na Campusie Polska

Już w ten weekend odbędzie się specjalne wydarzenie, podczas którego prezydent Karol Nawrocki i jego małżonka spotkają się z młodymi ludźmi w Juracie. Tematem przewodnim będzie oczywiście rozmowa o przyszłości Polski i Polaków. Para prezydencka chciałaby przy tej okazji poznać wizję polskiej młodzieży, jej marzenia oraz pomysły na poprawę sytuacji w naszym kraju.
Podczas samego wydarzenia odbędą się m.in. panele dyskusyjne z zaproszonymi gośćmi z różnych branż, zajęcia sportowe oraz koncerty znanych artystów. Głowa państwa zamierza w ten sposób zintegrować się z młodym pokoleniem, które w przyszłości będzie decydowało o kierunku rozwoju naszego kraju – wszystko w dobrej atmosferze.
Tusk atakuje Nawrockiego
Z nieco innym nastawieniem postanowił wystąpić dzisiaj Donald Tusk podczas Campus Polska. Szef rządu nie mógł przepuścić tej okazji, aby spróbować zaatakować polskiego prezydenta, serwując przekaz charakterystyczny dla najtwardszego elektoratu Koalicji Obywatelskiej.
– Ja nie zgodzę się z tym stwierdzeniem, że w polityce liczy się wyłącznie siła i skuteczność oraz cwaniactwo. Nie zgodzę się z tym, że jak ktoś jest silny, to może wyłudzić od kogoś bezradnego, starego mieszkanie, że może wymachiwać pięścią i straszyć dziennikarza – powiedział polityk.
Słowa Tuska odnoszą się do zarzutów wobec głowy państwa, które były powielane jeszcze podczas zeszłorocznej kampanii prezydenckiej przez sztab wyborczy Rafała Trzaskowskiego. Karola Nawrockiego oskarżano wówczas o podstępne przejęcie mieszkania należącego do znajomego rodziny, pana Jerzego. Problem polega jednak na tym, że te zostały zmanipulowane przez jego oponentów politycznych. Mieszkanie starszego mężczyzny zostało nabyte na podstawie aktu notarialnego, w którym obydwie strony wyraziły zgodę na przeprowadzenie transakcji.
Z kolei druga część wypowiedzi odnosi się do słynnego już nagrania z wizyty Nawrockiego na Węgrzech, kiedy doszło do jego słownej konfrontacji z dziennikarzem TVN-u. Miało to miejsce tuż po konferencji prasowej, kiedy reporter próbował zadać pytania dotyczące relacji Viktora Orbana z Władimirem Putinem, które wcześniej zostały skrytykowane przez polskiego prezydenta. Podczas tej konfrontacji słownej były szef IPN-u nie wymachiwał jednak pięścią w stronę dziennikarza.
źr. wPolsce24 za X











