Hakerzy mogą zakręcić wodę milionom Polaków. Eksperci ostrzegają: grozi nam realna katastrofa

Z danych Ministerstwa Cyfryzacji wynika, że liczba cyberataków na sektor wodociągowy szybko rośnie. W 2025 roku CSIRT NASK obsłużył aż 94 incydenty, podczas gdy rok wcześniej było ich 59. To wyraźny sygnał, że infrastruktura krytyczna staje się coraz atrakcyjniejszym celem dla cyberprzestępców.
Niebezpieczne incydenty w całym kraju
Do jednego z bardziej niepokojących zdarzeń doszło w oczyszczalni ścieków w Chodaczowie, gdzie hakerzy przejęli panel sterowania instalacją. Zmieniono m.in. parametry technologiczne, takie jak poziom ścieków w reaktorach. Choć sytuację szybko opanowano, nagranie z ataku trafiło do sieci za sprawą prorosyjskiej grupy hakerów.
Podobne przypadki manipulacji systemami odnotowano także w Małdytach, Sierakowie i Tolkmicku.
Niepokój budzą również incydenty fizyczne. W krakowskim Zakładzie Uzdatniania Wody Bielany dwaj cudzoziemcy sforsowali ogrodzenie i przez pewien czas przebywali na terenie obiektu, wykonując zdjęcia. Ostatecznie zostali zatrzymani przez ochronę i przekazani policji.
Przestarzałe zabezpieczenia i luki w systemie
Eksperci nie mają złudzeń – wiele zakładów wodno-kanalizacyjnych nie jest przygotowanych na współczesne zagrożenia. Jak wskazuje Bartosz Pastuszka, prezes firmy NaviRisk, w praktyce bezpieczeństwo często spoczywa na barkach pojedynczych pracowników, np. portierów.
Problemem jest również przestarzały sprzęt. W niektórych obiektach kamery monitoringu pochodzą jeszcze z lat 90., a ich jakość uniemożliwia identyfikację osób. Często są też źle rozmieszczone, co dodatkowo ogranicza ich skuteczność.
Są pieniądze, ale czy wystarczą?
Szansą na poprawę sytuacji ma być rządowy program „Cyberbezpieczne wodociągi”, realizowany w ramach Krajowego Planu Odbudowy. Początkowo na inwestycje przeznaczono ponad 300 mln zł, jednak ostatecznie budżet zwiększono do 625 mln zł.
Środki mają trafić do setek projektów modernizacyjnych, ale zainteresowanie było tak duże, że nie wszystkie wnioski otrzymały finansowanie. Łączna wartość zgłoszonych projektów wyniosła aż 724 mln zł.
Zagrożenie, którego nie można ignorować
Choć rozproszenie ujęć wody w Polsce zwiększa odporność systemu na ewentualne skażenia, eksperci podkreślają, że to nie wystarczy. Bez szybkich inwestycji i modernizacji zabezpieczeń ryzyko poważnych incydentów będzie rosnąć.
źr. wPolsce24 za Puls Biznesu











