Obrona architekta drożyzny! Domański zostaje w rządzie, a Tusk szykuje mu...fotel wicepremiera
Debata poprzedzająca głosowanie stała się twardym aktem oskarżenia wobec obecnej polityki fiskalnej. Opozycja bezlitośnie wypunktowała katastrofalny stan kasy państwa: rekordowy deficyt sięgający ponad 282 miliardów złotych oraz dług publiczny, który za kadencji obecnej ekipy wzrośnie o niemal półtora biliona złotych. Dla porównania, przez 34 lata od upadku komunizmu wszystkie rządy łącznie zadłużyły Polskę na około 1,7 biliona złotych – minister Domański niemal zrówna się z tą sumą w zaledwie cztery lata.
Zamiast merytorycznej refleksji z ław rządowych płynęły jednak drwiny. Donald Tusk z sejmowej mównicy przekonywał, że „wszystko jest pod kontrolą”, powołując się w kuriozalny sposób na słowa św. Jana Pawła II: „Nie lękajcie się”.
Brak tarcz i coraz wyższe rachunki
W cieniu politycznego samozadowolenia koalicji rozgrywa się dramat milionów obywateli. Przez pustki w kasie państwa ministerstwo bezradnie rozkłada ręce w obliczu zapowiadającej się wyjątkowo drogiej zimy. Nie ma już mowy o żadnych tarczach osłonowych, bo rząd wyczyścił przestrzeń fiskalną. Polacy muszą mierzyć się z drastycznymi podwyżkami: ceny węgla poszybowały w górę o 30%, pelletu aż o 64%, energii o 23%, oleju opałowego o 26%, oleju napędowego o blisko 50%, a benzyny o niemal 40%. Pieniędzy zaczyna brakować na absolutnie wszystko – od wsparcia energetycznego po ochronę zdrowia.
Dochody państwa topnieją w oczach
Liczby są bezlitosne i obnażają mit o rzekomym „sukcesie” ministra. Gdy Donald Tusk i Andrzej Domański przejmowali stery, relacja długu publicznego do PKB (według metodologii unijnej) wynosiła poniżej 50%. Dziś wskaźnik ten niebezpiecznie zbliża się do progu 70%.
Za rządów Prawa i Sprawiedliwości bilans dochodów budżetowych przewyższał założenia o 160 miliardów złotych na plusie. Pod rządami Domańskiego ten sam bilans wynosi już 120 miliardów na minusie – i to pomimo wzrostu gospodarczego.
Zasada „zastaw się, a postaw się” w roku przedwyborczym grozi przekroczeniem unijnych progów ostrożnościowych. Jeśli do tego dojdzie, skutki będą tragiczne: ustawowy zakaz deficytu, zamrożenie płac w budżetówce, głodowe waloryzacje emerytur i całkowity szlaban na inwestycje publiczne. Koalicja 13 grudnia realizuje politykę „po nas choćby potop”, a rachunek za te zaniedbania przyjdzie płacić nie tylko nam, ale i kolejnym pokoleniom Polaków.
Więcej w materiale wideo powyżej artykułu.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









