Polska

Groza na Mazowszu. 67-latek broniąc swoich psów, zabił amstaffa siekierą

opublikowano:
Emeryt z gminy Raciąż zatrzymany za okrucieństwo wobec zwierząt
67-letni mężczyzna usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem (fot. pixabay/policja.pl)
67-letni mężczyzna broniąc swoich psów, zaatakował siekierą amstaffa. Zwierzę nie przeżyło. Emeryt został oskarżony o okrucieństwo wobec zwierząt. Grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.

Makabryczne sceny rozegrały się w sobotę w jednej z miejscowości w gminie Raciąż w województwie mazowieckim. Z relacji obu stron można zrekonstruować sekwencję zdarzeń: mężczyzna, pod którego opieką były dwa psy, przejeżdżał na rowerze w pobliżu posesji, na której znajdował się groźny pies rasy amstaff.

Sięgnął po siekierę

Nagle amstaff wybiegł zza płotu i ruszył w stronę obu psów. Zwierzęta zaczęły się atakować. - Wtedy mężczyzna sięgnął po siekierę i kilkukrotnie uderzył nią amstaffa w głowę, nie zważając na krzyki i błagania właścicielki − relacjonowała nadkom. Kinga Drężek-Zmysłowska z Komendy Powiatowej Policji w Płońsku.

Pies został ciężko zraniony. Właścicielka wezwała weterynarza i policję. Niestety, lekarz stwierdził, że obrażenia są zbyt poważne i życia zwierzęcia nie da się uratować. 

Policjanci z kolei ustalili, że to nie był pierwszy konflikt między właścicielami zwierząt. 67-latek miał już grozić kobiecie, że będzie woził przy sobie siekierę i zabije amstaffa, jeśli ten zaatakuje jego psy. 

Potencjalnie niebezpieczne psy

A trzeba pamiętać, że amstaff, jeśli nie jest odpowiednio prowadzony, szkolony i socjalizowany, może być agresywny wobec innych psów. Zwłaszcza że pierwotnie rasa ta była hodowana do walk psów. Amstaffy wciąż mają silny instynkt terytorialny i skłonność do dominacji wobec innych zwierząt. W Polsce nie znajdują się co prawda na oficjalnej liście psów agresywnych, ale są uznawane za psy groźne.

Ciężki zarzut

Mężczyzna, który bronił swoich psów, został zatrzymany i usłyszał zarzut znęcania się nad zwierzęciem ze szczególnym okrucieństwem. Prokurator zastosował wobec niego dozór policyjny. Za ten czyn grozi mu kara do 5 lat pozbawienia wolności.

Policja podkreśla, że każdy właściciel psa ma obowiązek odpowiednio zabezpieczyć swoją posesję i dbać o to, by zwierzę nie stwarzało zagrożenia, choć przypomina jednocześnie, że żadne okoliczności nie usprawiedliwiają przemocy wobec zwierząt.

źr. wPolsce24 za policja.pl/"Super Express"

 

Polska

„Oszustwo na receptę”. Pół miliarda złotych wyparowało z NFZ? Szokujący proceder na rynku leków

opublikowano:
alt="Tabletki w blistrach farmaceutycznych na tle banknotów, ilustracja do tematu wyłudzeń refundacji leków z NFZ"
Zmowa hurtowni farmaceutycznych uderzyła w budżet państwa oraz kieszenie pacjentów kupujących leki (fot. pixabay)
W polskiej służbie zdrowia wybuchł kolejny potężny skandal. Jak ujawnia telewizja wPolsce24 w reportażu „Oszustwo na receptę”, największe hurtownie farmaceutyczne w kraju miały zawrzeć zmowę cenową, sztucznie pompując hurtowe stawki za medykamenty. Z systemu ochrony zdrowia mogło w ten sposób wyciec nawet 500 milionów złotych – a urzędnicy wiedzieli o wszystkim od lat.
Polska

Szykują zamach na NBP. Teatr rozliczeń Tuska ma przykryć skok na polskie złoto i suwerenność

opublikowano:
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych.
Sztabki złota w skarbcach Narodowego Banku Polskiego. Komentatorzy ostrzegają, że celem ataku na NBP może być naruszenie suwerenności finansowej kraju i przejęcie polskich rezerw walutowo-kruszcowych (fot. wPolsce24)
Zamiast sukcesów w sądach – groteskowe filmiki i żonglerka liczbami. Donald Tusk, by uciszyć rozczarowany twardy elektorat, wznawia operację przeciwko Narodowemu Bankowi Polskiemu. Przed sejmową komisją ruszają przesłuchania zmierzające do postawienia prof. Adama Glapińskiego przed Trybunałem Stanu. Komentatorzy ostrzegają: stawką jest paraliż banku centralnego, przejęcie polskich rezerw złota i otwarcie drogi do likwidacji złotego na rzecz euro.
Polska

Parasol ochronny nad legendą. Prokuratura woli zrobić z Wałęsy analfabetę, niż uznać fakty o TW „Bolku”

opublikowano:
Wałęsa nie pisał donosów, bo... nie potrafił? Kuriozum prokuratury i bezwzględna odpowiedź historyków
Awantura o umorzenie ws. fałszywych zeznań Wałęsy. Kpiny z ekspertyz i polityczny ratunek dla symbolu (fot. wPolsce24)
Zadziwiająca decyzja o umorzeniu śledztwa przeciwko Lechowi Wałęsie w sprawie składania fałszywych zeznań dotyczących dokumentów z „szafy Kiszczaka” wywołała oburzenie. Prokuratura uznała, że były prezydent nie mógł pisać donosów, ponieważ w latach 70. był „wtórnym analfabetą”. W ocenie krytyków to motywowana politycznie próba ochrony symbolu założycielskiego III RP.
Polska

Żółta kartka pod Wawelem. Klęska faworytów rządu w Krakowie i początek wyborczego domina?

opublikowano:
2479982_3
Desant z Warszawy zakończony fiaskiem. Kraków uruchomił wyborcze domino, którego koalicja może już nie zatrzymać (fot. wPolsce24)
Nawet bezpośrednie zaangażowanie Donalda Tuska i Włodzimierza Czarzastego nie pomogło kandydatom firmowanym przez obóz władzy w Krakowie. Lokalne wybory w dawnej stolicy Polski pokazały, że wielka polityka przeniesiona na grunt samorządowy bywa przeciwskuteczna, a opozycja upatruje w tym rozstrzygnięciu zapowiedzi fali, która zmiecie dotychczasowy układ sił w całym kraju.
Polska

Takiego tłumaczenia Donalda Tuska jeszcze nie było! „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”

opublikowano:
Donald Tusk
Premier tłumaczy skąd biorą się wysokie ceny paliw. (fot. screen z X/@donaldtusk)
Premier Donald Tusk zamieścił na platformie X nagranie, w którym starał się wyjaśnić dlaczego Polacy płacą tak wysokie ceny na stacjach benzynowych. Po prawie dwunastu minutach monologu dowiadujemy się, że: „Ceny wysokie na świecie, bo wojny dwie”. Nie zabrakło także apelu do prezydenta Karola Nawrockiego.
Polska

Bałtyk na lekach przeciwbólowych. Tony farmaceutyków zatruwają Bałtyk

opublikowano:
Fotomontaż przedstawiający dno Morza Bałtyckiego. W toni wodnej pływa ławica ryb. Na piaszczystym dnie, obok kamieni i omułków, leżą liczne blistry z różowymi tabletkami , porozrzucane luźne pigułki oraz puste opakowania po lekach. Woda jest lekko mętna, a światło słoneczne z trudem przebija się z góry.
Wizualizacja problemu zanieczyszczenia Bałtyku farmaceutykami. Tony leków przeciwbólowych i psychotropowych trafiają rocznie do morza, zagrażając rybom i kluczowym dla ekosystemu omułkom. (graf. AI)
Paracetamol, ibuprofen, diklofenak czy leki psychotropowe – wody Morza Bałtyckiego są nasycone pozostałościami farmaceutyków, które zagrażają morskiemu ekosystemowi. Międzynarodowy zespół badaczy bije na alarm: aby powstrzymać degradację akwenu, musimy zmienić nie tylko technologię filtracji ścieków, ale cały model przepisywania, dawkowania i utylizacji leków.