Tusk chce wprowadzić cenzurę! Bosak: "Ta ustawa zawiera ogromną liczbę bardzo groźnych przepisów!"
Fasada unijnych sankcji i urzędnicze samowole
Oficjalnym uzasadnieniem dla wprowadzenia nowych przepisów ma być wdrożenie prawa unijnego. Jak jednak punktuje jeden z liderów Konfederacji, rzeczywistość jest zgoła odmienna:
Ta ustawa 3003 to ustawa, która oficjalnie służy wdrożeniu unijnych przepisów dotyczących sankcji. W rzeczywistości zawiera ogromną liczbę przepisów bardzo groźnych, niemających nic wspólnego z unijnymi wymaganiami i po prostu nawymyślanych w polskiej administracji, w rządzie, zmierzających do tego, żeby Ministerstwo Spraw Wewnętrznych stało się regulatorem życia gospodarczego i swobody wolności słowa” – alarmuje Krzysztof Bosak.
W ocenie opozycji definicje w projekcie są skrajnie uznaniowe. Nowe przepisy dają urzędnikom narzędzie, by za „wrogie działanie” lub dezinformację uznać każdy krytyczny wobec rządu wpis w mediach społecznościowych, tweet czy wypowiedź niepokornego publicysty.
Czym jest „ingerencja w przestrzeń informacyjną”?
Największe oburzenie budzi artykuł 4. projektu, który definiuje przesłanki nakładania drakońskich restrykcji. Kluczowym wytrychem staje się pojęcie tzw. „ingerencji w przestrzeń informacyjną”. Krzysztof Bosak stawia sprawę jasno:
W artykule czwartym pojawiają się przesłanki do stosowania tak zwanych środków ograniczających (...) te środki ograniczające mogą brzmieć niewinnie, ale najpoważniejsze z nich to 12 lat więzienia albo 20 milionów złotych kary. Za co? Za naruszanie sankcji, a więc wpis na listę sankcyjną i prowadzenie działalności gospodarczej, ale także za prowadzenie tak zwanych ingerencji w przestrzeń informacyjną. I koń z rzędem temu, kto jest w stanie pokazać, gdzie przebiega różnica pomiędzy ingerencją w przestrzeń informacyjną a udziałem w debacie politycznej czy społecznej, prowadzeniem kampanii społecznych albo po prostu prowadzeniem kampanii marketingowych.”
Granica między udziałem w otwartej debacie publicznej a rzekomą manipulacją została zatarta tak, aby to resort spraw wewnętrznych decydował, co jest dopuszczalną opinią, a co przestępstwem.
Bat na firmy i obywateli: 20 milionów kary i 12 lat więzienia
Katalog sankcji przygotowanych w projekcie 3003 stanowi potężne uderzenie w prawa obywatelskie i własność prywatną:
-
Zamrożenie aktywów – oddanie ministrowi spraw wewnętrznych i administracji (w tym wypadku Marcinowi Kierwińskiemu) prawa do decydowania o blokadzie kont i majątków bez wyroku sądu.
-
Kary do 20 milionów złotych – gigantyczne obciążenia finansowe, które mogą zrujnować każde przedsiębiorstwo w kilka dni, zanim sprawa po latach doczeka się ewentualnego rozstrzygnięcia w sądzie.
-
Do 12 lat pozbawienia wolności – kara więzienia przewidziana za nieprzestrzeganie niejasnych, arbitralnych reguł.
Projekt znajduje się obecnie na etapie prac w komisjach sejmowych. Opozycja zapowiada bezkompromisową walkę przeciwko próbom kneblowania ust Polakom, przypominając, że jeśli Sejm przegłosuje te przepisy, ostatnią instytucją mogącą zablokować cenzurę pozostanie weto Prezydenta RP.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






