Skandal. Dziennikarz wPolsce24 nie został wpuszczony do Sejmu! Próbują kneblować media
Wszystko wskazuje na to, że zapowiedzi o „otwartym parlamencie” i standardach wolności słowa po raz kolejny zderzyły się z brutalną polityczną rzeczywistością. Dziennikarz telewizji wPolsce24 Samuel Pereira, chcąc wykonywać swoje codzienne obowiązki zawodowe, udał się do sejmowego Biura Przepustek. Na miejscu czekała go jednak przykra niespodzianka – usłyszał, że wejść nie może.
Decyzja „na telefon” i brak nazwisk
Pracownicy biura rozkładali ręce, tłumacząc, że otrzymali wytyczne z Biura Obsługi Mediów Kancelarii Sejmu. Mimo wielokrotnych próśb ze strony redaktora Pereiry, nikt na miejscu nie był w stanie wskazać, kto personalnie podjął taką decyzję ani w oparciu o jakie przepisy odmówiono wstępu akredytowanemu reporterowi.
Na razie nikt z imienia i nazwiska się nie podpisał pod decyzją, nie ma żadnego dokumentu, wszystko telefonicznie, owiane tajemnicą” – relacjonował na gorąco ze studia sejmowego Pereira, oczekując na rozmowę z naczelnikiem Czarnotą.
Sprawa budzi ogromne oburzenie, zwłaszcza że Biuro Obsługi Mediów podlega bezpośrednio sejmowej administracji zarządzanej przez polityków obecnej koalicji rządzącej. Komentatorzy i publicyści nie mają wątpliwości: to próba zamykania ust dziennikarzom, którzy nie boją się zadawać trudnych pytań władzy.
Twarde pytania do Kancelarii Sejmu
Redakcja telewizji wPolsce24 nie zamierza zostawić sprawy bez odpowiedzi. Do Kancelarii Sejmu zostało natychmiast skierowane oficjalne pismo z żądaniem pilnych wyjaśnień. W wystosowanym wniosku postawiono kluczowe pytania:
-
Jakie były konkretne przyczyny odmowy wstępu na teren parlamentu?
-
Kto imiennie podjął tę decyzję i na jakiej podstawie prawnej lub regulaminowej została ona wydana?
-
Czy zakaz ma charakter jednorazowy, czy też został nałożony na stałe?
-
Czy działania podjęte wobec dziennikarza były zgodne z obowiązującymi przepisami oraz procedurami Sejmu?
W piśmie redakcja dobitnie przypomina, że dostęp przedstawicieli mediów do Sejmu i Senatu stanowi fundament konstytucyjnej zasady jawności życia publicznego oraz prawa obywateli do rzetelnej informacji o pracy organów państwowych. Wszelkie restrykcje wobec przedstawicieli prasy muszą mieć jasne oparcie w przepisach prawa, a nie wynikać z arbitralnych, politycznych widzimisię urzędników.
Podwójne standardy „uśmiechniętej Polski”
Komentujący sprawę dziennikarze w studiu zwracali uwagę na jaskrawy kontrast między deklaracjami obecnej większości a realnymi czynami. Gdy politycy obozu rządzącego mówią o pluralizmie, w praktyce z gmachu parlamentu eliminuje się dziennikarzy reprezentujących konserwatywne media. Trudno wyobrazić sobie, by podobne szykany spotkały reporterów mediów sprzyjających władzy, takich jak Justyna Dobrosz-Oracz czy dziennikarze TVN.
Sprawa zablokowania wstępu Samuelowi Pereirze pokazuje, że sejmowe korytarze stają się coraz bardziej „oblężoną twierdzą”, a prawo opinii publicznej do patrzenia władzy na ręce przegrywa z politycznym strachem przed niewygodnymi mikrofonami. Redakcja wPolsce24 zapowiada dalsze kroki prawne i domaga się pełnej jawności w tej bulwersującej sprawie.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






