Rzucili wszystko i ruszyli nocą pod Trybunał Konstytucyjny. Poruszające słowa obywateli
Wczesnym rankiem pod gmachem Trybunału Konstytucyjnego było nieco spokojniej, gdyż część osób udała się na chwilowy odpoczynek po nocy pełnej napięcia. Już po godzinie 7:00 zgromadzeni zaczęli jednak błyskawicznie powracać pod budynek.
Dla wielu osób impuls do wyjazdu do stolicy pojawił się nagle. Jeden z manifestantów, który przyjechał z województwa lubelskiego, opowiedział o swojej natychmiastowej decyzji.
- Ja wczoraj usłyszałem co się tu dzieje i o 2:00 w nocy wziąłem taksówkę i pojechałem na dworzec i przyjechałem tu. Nie no, bo dzieją się dzikie rzeczy – przyznaje.
Gdy reporter zapytał, dlaczego ludzie decydują się stać na ulicy tuż przed okresem Wszystkich Świętych i wyjazdami rodzinnymi, z tłumu padła wymowna odpowiedź: „Groby nie uciekną. Poczekają, zdążymy. A tutaj się może... może być pierwszy, ostatni raz”.
Wśród protestujących widać reprezentantów różnych regionów — m.in. Lublina, Świdnika oraz Wielkopolski. Pojawili się także kibice, którzy odłożyli na bok wszelkie barwy klubowe, podkreślając potrzebę wspólnej obrony kraju.
Głosy z tłumu: „Przy tym rządzie nie widzę żadnej przyszłości”
Uczestnicy manifestacji nie kryją głębokiego rozczarowania i niepokoju o losy państwa. W wypowiedziach przeważa poczucie, że trwające działania władzy prowadzą do destrukcji struktur państwowych.
Jeden z mężczyzn obecnych na proteście podsumował swoje odczucia krótko: „No odczucia są negatywne, no tylko i wyłącznie, prawda? (...) Przy tym rządzie to nie widzę żadnej przyszłości w tym kraju, no mówmy sobie szczerze. (...) Ten rok wystarczy, żeby już zniszczyć ten kraj do cna”.
Pytany o scenariusz wyborczy, mężczyzna wyraził wątpliwość, jak potoczą się dalsze procesy demokratyczne i czy w ogóle dojdzie do uczciwego rozstrzygnięcia.
Walka o wszystko
Wielu manifestantów określa samych siebie jako „patriotów z krwi i kości”, którzy przyjechali do stolicy z wewnętrznej potrzeby serca, widząc, że w państwie „dzieją się złe rzeczy”.
W rozmowach przewija się przekonanie, że obecna ekipa rządząca pod przewodnictwem Donalda Tuska nie cofnie się dobrowolnie przed zamachem na Trybunał. Jeden z uczestników zgromadzenia zdiagnozował powody tak radykalnych działań rządu.
- On tego nie zrobi. On nie może tego zrobić. On teraz walczy o własną krwawicę (...). No musi przejąć Trybunał, inaczej będzie sądzony. No tyle krzywdy Polsce wyrządził. Każdy z nas wie – ocenił.
Zgromadzeni określają tę sytuację jako polityczną „grę o wszystko” ze strony premiera.
Międzynarodowy rozgłos i reakcja prezydenta: „Innego wyjścia nie miał”
Wydarzenia pod Trybunałem Konstytucyjnym nastąpiły tuż po wieczorze określanym przez uczestników jako policyjny szturm. Istotnym momentem dla protestujących była postawa prezydenta Karola Nawrockiego, który podjął decyzję o zawróceniu swojego samolotu, natychmiastowym powrocie do kraju i pojawieniu się bezpośrednio pod Trybunałem.
Jeden z manifestantów ocenił ten krok takimi słowami:„Innego wyjścia nie miał. Prezydent podjął decyzję. (...) Bardzo słuszną. No bo prasa z całego świata już o tym mówi, co się tutaj dzieje w Polsce, o tym właśnie, co też prezydent zrobił”.
Rozmówcy wskazywali również na echa międzynarodowe i protesty w korpusie dyplomatycznym — w tym rezygnacje ambasadorów (m.in. ambasadora Rumunii oraz polskiego przedstawiciela w Pekinie), a także obecność zagranicznych mediów, w tym włoskiej telewizji, relacjonującej kryzys w Warszawie.
Dramatyczny apel do Polaków: „Stawać z foteli, bo jutro może być za późno”
Na zakończenie relacji jeden z uczestników manifestacji patriotycznych skierował bezpośredni apel do wszystkich rodaków oglądających transmisję w domach:
„Wstawać z foteli, z łóżek i zasuwać tutaj pod Trybunał. To jest ostatni moment, kiedy można to zrobić, bo jutro, pojutrze może być za późno. No niestety, ja tu jestem już któryś raz z kolei. A w ogóle na manifestacjach to 24. raz przez te trzy lata, ale to trzeba, bo nie ma innego wyjścia. Jak teraz tego nie załatwimy, to już koniec. Ojczyznę nam zniszczą (...) już normalnie nie da rady”.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






