Szarpali prezydenta, padły porażające słowa. Wójcik porównał sytuację do stanu wojennego
Michał Wójcik podkreślił, że spędził pod budynkiem Trybunału Konstytucyjnego całą noc. Jak zaznaczył, był naocznym świadkiem interwencji służb oraz wejścia do gmachu osób, które nazwał „uzurpatorami”:
- Widziałem też ten wjazd uzurpatorów do środka. No to jest niesamowita historia (...) Jeżeli nas tam nie będzie, to po prostu przejmą ten trybunał. Nie mam cienia wątpliwości. A za to, co się dzieje, będzie odpowiedzialność karna, bo zamach stanu – a należy mówić o tym, że to jest zamach stanu – powiedział polityk.
Polityk podziękował zgromadzonym demonstrantom – w tym Adamowi Borowskiemu – za ich wielodniową obecność na granicy wytrzymałości. Zaapelował również do mieszkańców innych regionów kraju: „Bardzo państwa proszę, jeżeli to jest możliwe, to spróbujcie po prostu przyjechać do Warszawy pod Trybunał Konstytucyjny. Tam jest dużo patriotów”.
„Nawet w Ameryce Południowej tego nie było”
Wydarzenia w Warszawie wywołały natychmiastowe reakcje za granicą. Wójcik zwrócił uwagę na doniesienia czołowych stacji zagranicznych, takich jak CNN czy Fox News, które informowały o powrocie prezydenckiego samolotu i publikowały zdjęcia z zajść przed budynkiem TK. Zdaniem byłego wiceministra sytuacja doprowadziła do drastycznego załamania wizerunku Polski na arenie międzynarodowej.
- Napad na sąd konstytucyjny – tego w świecie jeszcze nie było i dlatego cały świat się będzie tym interesował. Bo nawet w Ameryce Południowej, gdzie były kryzysy trybunałów konstytucyjnych, to się tworzyło drugi trybunał ewentualnie, ale to, żeby wedrzeć się do Trybunału Konstytucyjnego, to jest pierwsza taka historia – ocenił.
Wójcik porównał obecne obrazki do czasów PRL: „Ja ostatnio coś takiego widziałem w stanie wojennym po prostu, to w stanie wojennym było coś podobnego”. Skrytykował również osoby wchodzące do gmachu oraz utrudnianie wejścia prezydentowi: „Grupka ludzi, która uważa się, że są sędziami, a nie są, po prostu wchodzi (...) prezydenta się szarpie, który chce wejść do środka, oni go szarpali, przecież nie chcieli go wpuścić, to są bardzo przykre obrazki”.
Kulisy wejścia do TK: „Wyczekali moment”
Michał Wójcik ocenił, że działania zostały zaplanowane z pełną premedytacją w momencie, kiedy kluczowe osoby znajdowały się poza stolicą.
- Zrobili to perfidnie, bo oni wyczekali moment, kiedy prezydent poleciał do Senegalu. W tym samym czasie nie było prezesa Trybunału Konstytucyjnego, bo był w Serbii o ile wiem, a wyczekali do godziny 16:30, kiedy z Trybunału Konstytucyjnego wyszła pani dyrektor Beata Białowąs i tuż właściwie po jej wyjściu, kiedy już upewnili się, że jest w pociągu do Katowic (...) oni zaatakowali po prostu trybunał – przyznał.
Kilka tysięcy policjantów na ulicach Warszawy i polityczny impas
Opisując stan bezpieczeństwa w rejonie siedziby TK, Wójcik zwrócił uwagę na bezprecedensową skalę mobilizacji sił policyjnych. Jak relacjonował, cały okoliczny kwartał – Aleja Szucha, ulica Litewska oraz Aleje Ujazdowskie – został szczelnie zablokowany przez funkcjonariuszy.
- Zrobiłem zdjęcia, to takiej ilości policji to ja dawno nie widziałem (...) Tam jest kilka tysięcy policjantów z całą pewnością. No i taka bardzo napięta atmosfera – przyznał.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






