Kolejny ruch Korwin-Piotrowskiej! Jutro wyda zarządzenie

W rozmowie z TVN24 Korwin-Piotrowska przekonywała, że zarzuty dotyczące pracy Święczkowskiego i Sochańskiego muszą doprowadzić do wszczęcia wobec nich postępowań dyscyplinarnych. Zapowiedziała również, że sama przeprowadzi losowanie sędziów, którzy mieliby zasiąść w sądzie dyscyplinarnym.
Na końcu dyscyplinarnego postępowania jest zawsze w przypadku Trybunału Konstytucyjnego sąd dyscyplinarny. Jest to skład trzyosobowy w pierwszej instancji, pięcioosobowy w drugiej instancji składający się wyłącznie z sędziów Trybunału Konstytucyjnego, który ja wylosuję
- powiedziała.
Jak dodała, celem zarządzenia ma być zapewnienie „absolutnej transparentności” losowania. Korwin-Piotrowska zapowiedziała też, że sąd dyscyplinarny będzie musiał w ciągu 30 dni rozpoznać sprawę przerwy w czynnościach służbowych prezesa i wiceprezesa TK.
Deklaracje te rodzą jednak kolejne wątpliwości. Jeżeli bowiem umocowanie Korwin-Piotrowskiej do przejęcia obowiązków prezesa TK jest kwestionowane, to spór dotyczy również kompetencji do wydawania zarządzeń i podejmowania kolejnych decyzji organizacyjnych. Sama zapowiedź przeprowadzenia losowania w warunkach transparentności nie rozstrzyga podstawowego problemu: czy osoba, która je zarządza, ma do tego prawo.
W rozmowie z TVN24 Korwin-Piotrowska odniosła się także do nocnego spotkania z prezydentem Karolem Nawrockim w siedzibie Trybunału. Przedstawiła własną wersję wydarzeń, twierdząc, że wraz z innymi sędziami wyszła przed drzwi TK, by przywitać głowę państwa.
Podniesionym głosem wypowiedział słowa: „idzie prezydent”. Zrozumiałam tę wypowiedź, że wszyscy powinniśmy się rozstąpić
- relacjonowała.
Według jej wersji Nawrocki miał następnie na nią napierać i próbować się przepchnąć. Twierdziła również, że prezydent mówił do sędziów wybranych przez Sejm, iż nie są sędziami. Wspomniała także o osobach z jego otoczenia, które miały szukać kluczy do gabinetu wiceprezesa TK. Zapytana, czy szukano dokumentów, odpowiedziała: „Tego nie wiem”.
"Może i złożę, ale za jakiś czas"
Korwin-Piotrowska odniosła się również do zapowiedzi Kancelarii Prezydenta dotyczącej złożenia zawiadomienia do prokuratury w sprawie naruszenia nietykalności prezydenta. Wyraziła nadzieję, że osoby towarzyszące Nawrockiemu udostępnią nagrania z zajścia. Nie wykluczyła przy tym, że sama również złoży zawiadomienie.
Może i złożę, ale za jakiś czas
- powiedziała.
Przekonywała ponadto, że urząd prezydenta nie daje prawa do dowolnego wchodzenia do sądów i trybunałów, powołując się na ich konstytucyjną odrębność. Ten argument nie rozstrzyga jednak sporu o to, kto zgodnie z prawem kieruje obecnie TK ani czy ograniczenia w dostępie do jego siedziby, wprowadzane przez Korwin-Piotrowską, mają właściwe umocowanie.
Konflikt w Trybunale rozpoczął się w piątek, gdy na stronach TK opublikowano informację o przerwie w czynnościach prezesa Bogdana Święczkowskiego i wiceprezesa Bartłomieja Sochańskiego. Kierowanie pracami Trybunału powierzono Annie Korwin-Piotrowskiej, która powołuje się na najdłuższy staż sędziowski. Święczkowski i Sochański kwestionują podstawy tych działań.
źr. wPolityce.pl za TVN24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






