Polityka

Ale komentarz! Mentzen, Pełczyńska-Nałęcz i "banda baranów bez jaj"

opublikowano:
pełczyńska mentzen
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz i Sławomir Mentzen (Fot. Fratria)
Ścierali się na politycznej arenie dziesiątki razem. Szły bardzo ostre ataki z obu stron. A dziś? Dziś Sławomir Mentzen zaskakuje komentarzem po odejściu Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz z rządu Donalda Tuska.

Odejściem minister rozwoju żyje od czwartku polska polityka. Według wielu komentatorów jest to dowód gnicia koalicji, z której zacznie wykruszać się coraz więcej elementów. Inne opinie wskazują raczej na urażoną dumę Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która marzyła o tece wicepremiera. Dostał ją jednak najnowszy ulubieniec Donalda Tuska, minister finansów Andrzej Domański. 

Mentzen pisze o "absurdalnych atakach"

Do dymisji dotychczasowej szefowej Polski 2050 odniósł się też Sławomir Mentzen. Swoje spojrzenie przedstawił w długim wpisie na X.

Z Katarzyną Pełczyńską-Nałęcz nie zgadzałem się pewnie w większości spraw. Z niezrozumiałych powodów, widziała jakąś nadzieję w tym, że podniesie swoje sondaże ciągłymi, absurdalnymi atakami na mnie, mimo że powinna wiedzieć, że skoro Hołowni to nie pomogło, to jej raczej też nie pomoże. Trzeba jednak przyznać, że w tym rządzie była chyba jedynym politykiem, któremu o coś chodziło. Rzeczywiście chciała coś zmieniać, często na gorsze, ale chciała. Dlatego musiała wejść na ścieżkę kolizyjną z Tuskiem, który panicznie boi się jakichkolwiek reform

- podkreślił Mentzen.

Pełczyńska-Nałęcz ma rację, że nasze finanse publiczne zmierzają ku katastrofie, ma rację, że rząd Tuska złamał wszelkie obietnice dotyczące praworządności i TK, idąc obecnie całkowicie na rympał i łamiąc prawo. Ma też oczywiście rację, ludzie słyszą więcej prawdy od Konfederacji niż koalicji

- napisał.

"Nie miała za sobą żadnej siły"

Prezes Nowej Nadziei podzielił się swoją opinią na temat tego, dlaczego Pełczyńska-Nałęcz przegrała starcie z Tuskiem. Pokusił się też o bardzo ostrą ocenę współpracowników minister z partii. 

A dlaczego przegrała? Nie miała za sobą żadnej siły. Jedyne czym mogła grać, to większość sejmowa. To było jedyne narzędzie do walki z Tuskiem - groźba utraty większości sejmowej. Groźba zmiany marszałka, groźba zmiany premiera (np. na jakiegoś technicznego, przy wsparciu prawicy). Pełczyńska-Nałęcz na papierze mogła to zrobić. Niestety tylko na papierze, bo resztki klubu Polski 2050 by na to nie poszły. Jej posłom bardziej zależało na stołkach, na szansie na znalezienie się na listach KO, niż na zmianie czegoś w państwie. Dowodziła bandą baranów, bez jaj, bez przekonań, bez siły woli. Dlatego Tusk mógł ją publicznie upokarzać, mobbingować, obrażać. Mógł to zrobić, bo Pełczyńska-Nałęcz nie miała żadnej siły, by się mu przeciwstawić. Gdyby miała, Tusk bałby się palcem ruszyć, bo dostałby pałką po głowie. Złego człowieka z bronią może powstrzymać tylko dobry człowiek z bronią. Bezbronni nie mają szans

- zaznaczył.

Jest to dla nas bardzo ważną lekcją na przyszłość. Jeśli komuś się wydaje, że będącym miłym, uśmiechniętym i nastawionym na kompromis da się zmienić Polskę, to mu się tylko wydaje. Tak się nic nie zmieni, opór materii, opór większości polityków jest zbyt duży. Oni naprawdę (i PiS i PO), chcą tej ciepłej wody w kranie, spokoju i braku zmian. Jedyne co ich może zmusić do zmiany, to brutalna siła. Polskę uda się zmienić tylko wtedy, gdy się do tego brutalnie zmusi koalicjantów. Ale do tego trzeba mieć siłę. Ideowych oraz lojalnych posłów, gotowych na zagranie va banque, ryzyko zmiany premiera, marszałka, gotowych na wywrócenie stolika, nawet kosztem utraty mandatu. To jest jedyna droga

- napisał.

Szkoda, że przegrała?

Mocno skonfliktowany z Pełczyńską-Nałęcz szef Nowej Nadziei zdobył się na koniec na słowa, które dla jego oponentki mogą stanowić komplement. 

 Każda inna droga prowadzi tam, gdzie obecnie jest Pełczyńska-Nałęcz lub tam gdzie jest Hołownia. Prowadzi do niebytu lub kompletnego braku sprawczości. Do kurczowego trzymania się stołka, kosztem wartości i przekonań. Prowadzi do miejsca, w którym nie zamierzam się znaleźć. Szkoda, że Pełczyńska-Nałęcz przegrała. Zdecydowanie wolę się spierać z kimś, komuś o coś chodzi, kto ma jakieś wartości i przekonania, niż z bandą baranów bez poglądów, które sprzedadzą własną ciotkę za paczkę fajek

- dodał.

Źr. wPolsce24 za wPolityce.pl

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polityka

Kompromitacja Sikorskiego i Giertycha. Chcieli uderzyć w prawicę, trafili w... sojusznika Tuska!

opublikowano:
Radosław Sikorski
Radosław Sikorski (fot. PAP/Andrzej Jackowski
Politycy koalicji 13 grudnia po raz kolejny udowodnili, że chęć uderzenia w opozycję całkowicie przesłania im elementarną wiedzę o europejskiej scenie politycznej. Radosław Sikorski i Roman Giertych z entuzjazmem komentowali doniesienia z Serbii, próbując powiązać tamtejsze rozstrzygnięcia z polską prawicą. Szybko jednak zderzyli się z faktami, a ich ignorancję obnażył poseł Prawa i Sprawiedliwości Radosław Fogiel – informuje portal wPolityce.pl.
Polityka

Potężny cios w rząd. Bosak punktuje: Prezydent ma pełne prawo

opublikowano:
Krzysztof Bosak prowadzi obrady Sejmu
Krzysztof Bosak prowadzi obrady Sejmu (fot. PAP/Leszek Szymański)
Ujawnione przez telewizję wPolsce24 taśmy z narady partii Polska 2050 wywołały prawdziwe trzęsienie ziemi na polskiej scenie politycznej. Słowa byłej minister Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, która wprost przyznała, że koalicja rządząca wybrała do Trybunału Konstytucyjnego kandydata niespełniającego wymogów formalnych, spotkały się ze stanowczą reakcją opozycji. Do ustaleń ujawnionych na naszej antenie odniósł się jeden z liderów Konfederacji, wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak.
Polityka

ROZMOWA WIKŁY. Mocne słowa o Tusku: „W normalnej firmie to byłby mobbing!”

opublikowano:
Waldemar Buda
Waldemar Buda (fot. wPolsce24)
Politycy tworzący obecny obóz rządzący są pozbawieni własnego głosu i całkowicie ulegli wobec szefa rządu – ocenił na antenie telewizji wPolsce24 Waldemar Buda. Eurodeputowany Rozwoju Plus w „Rozmowie Wikły” odniósł się m.in. do ujawnionych taśm Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz, upokarzania koalicjantów przez Donalda Tuska oraz fali referendów lokalnych w całej Polsce.
Polityka

Pełczyńska-Nałęcz zmiażdżyła Giertycha. W końcu to przyznała!

opublikowano:
Potężne kontrowersje wokół kancelarii Romana Giertycha
Roman Giertych (Fot. Fratria/Andrzej Wiktor)
Była minister funduszy Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz nie pozostawiła suchej nitki na Romanie Giertychu. W momencie, gdy polityk opuściła już rząd Donalda Tuska i znalazła się poza koalicją, z miejsca stała się celem insynuacji ze strony posła Koalicji Obywatelskiej. Odpowiedź była bezpardonowa – mecenas z KO usłyszał wprost, kim jest i co sobą reprezentuje.
Polityka

"Kto ukradł pieniądze?". Bogucki do premiera w stylu Tuska

opublikowano:
tusk się nudzi.webp
Donald Tusk (Fot. Fratria)
Rząd codziennie chwali się wynikami polskiej gospodarki. Skoro jednak jest tak dobrze, to dlaczego jest tak źle? Jednocześnie z przechwałkami słyszymy przecież ze strony ekipy Donalda Tuska solenne zapowiedzi, że spełniliby wszystkie swoje obietnice, gdyby tylko znalazły się na nie pieniądze. Co więc z nimi się dzieje?