Zdrowie

Zdrowie zaczyna się we wspólnocie

opublikowano:
Lekarz roztacza parasol ochronny nad rodziną
Wrażliwość na najsłabszych to test dojrzałości wspólnoty (fot. Freepik)
Profilaktyka i lokalna wspólnota to najtańszy i najskuteczniejszy „system ochrony zdrowia”. Spółdzielczy sposób myślenia – oparty na zaufaniu i współpracy – wzmacnia te mechanizmy, a Fundacja im. Franciszka Stefczyka realnie dokłada do nich swoją cegiełkę, wspierając inicjatywy medyczne i społeczne w Polsce.

Model spółdzielczy działa najlepiej tam, gdzie ludzie znają się z imienia: w sąsiedztwach, parafiach, klubach seniora czy świetlicach. To właśnie tam rodzą się nawyki prozdrowotne, wsparcie psychiczne i sieci pomocy – od wspólnych zajęć po akcje badań przesiewowych. Eksperci coraz częściej podkreślają, że lokalne inicjatywy „oddolne” odbudowują więzi i uzupełniają publiczny system ochrony zdrowia o profilaktykę i edukację zdrowotną. Fundacja Stefczyka wspiera takie działania, podkreślając znaczenie wspólnotowych form troski o zdrowie.

Wrażliwość na najsłabszych to test dojrzałości wspólnoty. Gdy Hospicjum Pomorze Dzieciom walczyło o przetrwanie, Fundacja Stefczyka wsparła tę inicjatywę, zachęcając do stałych mikrodarowizn i nagłaśniając apel „12500 Aniołów” – tyle osób wpłacających symboliczne 8 zł miesięcznie pozwalało utrzymać kompleksową opiekę medyczną nad małymi pacjentami. To przykład, jak zorganizowana solidarność – tak bliska spółdzielczości – realnie ratuje instytucje kluczowe dla zdrowia i godności rodzin w kryzysie.

Zgodnie ze swoim statutowym celem Fundacja pomaga również placówkom medycznym w doposażeniu oraz prowadzi działania prospołeczne na rzecz seniorów i młodzieży, dla których zdrowie i kondycja psychiczna są fundamentem rozwoju. Ten stały, wieloletni kierunek zaangażowania – od akcji humanitarnych po lokalne programy – wzmacnia odporność społeczną, szczególnie tam, gdzie dostęp do usług jest ograniczony.

Międzynarodowy Rok Spółdzielczości 2025 przypomina, że spółdzielczość nie jest tylko formą prawną, ale kulturą współdziałania. W zdrowiu oznacza to tyle, że „prywatne” wybory (ruch, dieta, badania) stają się łatwiejsze, gdy robi się je razem – w klubie osiedlowym, kole gospodyń, stowarzyszeniu rodziców. Fundacja Stefczyka, działając blisko lokalnych społeczności, wzmacnia te właśnie środowiska, w których troska o ciało i psychikę ma szansę stać się nawykiem, a nie odświętnym postanowieniem.

Od pomocy uchodźcom i ofiarom wojen po wsparcie polskich Kresów – doświadczenie działań kryzysowych uczy, że zdrowie publiczne to także bezpieczeństwo i szybka zdolność do organizowania pomocy. Spółdzielcze instytucje finansowe i ich fundacje – jak Fundacja Stefczyka – potrafią mobilizować zasoby i partnerów, skracając dystans między potrzebą a realnym wsparciem.

Partnerem artykułu jest FUNDACJA IM. FRANCISZKA STEFCZYKA

Zdrowie

Wyrzuć to natychmiast z lodówki! GIS bije na alarm. Wykryto niebezpieczną toksynę!

opublikowano:
Camembert z surowego mleka objęty ostrzeżeniem GIS – francuskie sery wycofane z rynku z powodu wykrycia bakterii E. coli STEC produkującej toksynę Shiga
Pilne ostrzeżenie GIS. Groźna bakteria wykryta w popularnych francuskich serach camembert. Sprawdź, czy masz ten produkt w lodówce (fot. GIS/graf. AI)
Główny Inspektorat Sanitarny wydał pilne ostrzeżenie publiczne dotyczące żywności. W dwóch rodzajach francuskiego sera wyprodukowanego z surowego mleka krowiego stwierdzono obecność niebezpiecznej bakterii Escherichia coli produkującej toksynę Shiga (STEC). Spożycie skażonego produktu niesie za sobą wysokie ryzyko wystąpienia poważnego zatrucia pokarmowego.
Zdrowie

Tych grzybów nie wolno zbierać w Polsce. Większość grzybiarzy nie ma pojęcia, że grozi im surowa kara

opublikowano:
koszyk pełny grzybów
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Wyprawa do lasu na grzyby to dla wielu Polaków ulubiony sposób na spędzanie wolnego czasu. Choć większość popularnych gatunków jadalnych można zbierać bez ograniczeń, to niewielu grzybiarzy nie zdaje sobie sprawy, że nieprzestrzeganie obowiązujących przepisów może skończyć się wysoką grzywną lub sprawą w sądzie.
Zdrowie

Ten błąd popełniają miliony Polaków, a wątroba po cichu umiera

opublikowano:
shutterstock_2736332541
Ciągłe zmęczenie, spadek sił witalnych i brak energii pomimo przespanej nocy? Wielu zrzuca to na karb przepracowania, stresu czy wieku. Tymczasem prawda może leżeć zupełnie gdzie indziej. Nasz organizm wysyła cichy sygnał ostrzegawczy – problemem może być przeciążona i otłuszczoną wątroba. Współczesny świat promuje wygodnictwo, przetworzoną chemię i bezruch, a rachunek za te „dobrodziejstwa” płacimy własnym zdrowiem.
Zdrowie

Chora na raka czekała 46 godzin na przyjęcie na oddział. Jej syn powiadomił prokuraturę

opublikowano:
Chora na raka czekała na SOR poznańskiego szpitala 46 godzin na przyjęcie na oddział. Gdy zmarła, jej syn powiadomił prokuraturę
(Chora na raka czekała na SOR poznańskiego szpitala 46 godzin na przyjęcie na oddział. Gdy zmarła, jej syn powiadomił prokuraturę (fot. ilustracyjna Pexels)
Chora na raka kobieta spędziła 46 godzin na SOR Szpitala Wojewódzkiego w Poznaniu, zanim przyjęto ją na oddział. Zmarła następnego dnia – a jej rodzina domaga się teraz prawdy o tym, czy udzielono jej niezbędnej pomocy.
Zdrowie

Koniec ze "zmianą płci"? Głośny apel Kotuli do lekarzy

opublikowano:
Katarzyna Kotula zwróciła się do samorządów zawodów medycznych z propozycją zastąpienia określeń takich jak „upośledzenie umysłowe” i „zmiana płci” terminologią, którą uważa za bardziej odpowiednią dla pacjentów.
Katarzyna Kotula (fot.Fratria)
Katarzyna Kotula zamierza walczyć z terminologią medyczną, która jej zdaniem może być krzywdząca dla pacjentów. Stąd też zwróciła się do samorządów zawodów medycznych, aby ich członkowie zaprzestali używania pojęć takich jak „upośledzenie umysłowe” czy „zmiana płci”.
Zdrowie

Początek upadku służby zdrowia? Sąd ogłasza upadłość szpitala na Pomorzu. Karetki jadą po 80 kilometrów

opublikowano:
Mieszkańcy Pomorza znajdujący się dotąd w rejonie działania szpitala w Miastku zostali skazani na długie dojazdy do odległych lecznic
Mieszkańcy Pomorza znajdujący się dotąd w rejonie działania szpitala w Miastku zostali skazani na długie dojazdy do odległych lecznic (Fot. Fratria/zdjęcie ilustracyjne)
System ochrony zdrowia w Polsce dotarł do niebezpiecznego punktu zwrotnego. Sąd Rejonowy Gdańsk-Północ oficjalnie ogłosił upadłość Szpitala Miejskiego w Miastku na Pomorzu. Placówka z dnia na dzień przestała leczyć, a jej gigantyczne długi przerosły lokalny samorząd. Przykład Miastka budzi jednak potężny niepokój w całym kraju – w obliczu coraz większej dziury w budżecie NFZ i lawinowo rosnących zobowiązań szpitali w całej Polsce, eksperci i pacjenci pytają wprost: czy to dopiero początek tragicznej serii bankructw polskich placówek medycznych?