Publicystyka

Zamach na TK, czyli Berek i policyjne pałki

opublikowano:
mid-26a14328
Policja pod siedzibą Trybunału Konstytucyjnego (Fot. PAP/Paweł Supernak)
Bitwa o Trybunał Konstytucyjny nie ma nic wspólnego z prawem. Ma za to z władzą i to władzą autorytarną. Tusk nie chce prowadzić sporów akademickich, doktrynalnych. On walczy o polityczne „życie”. Oszalała z nienawiści zgraja spod znaku Giertycha musi dostać jakiś ochłap. Tym „ochłapem” jest dzisiaj Trybunał Konstytucyjny. Czy wejście nominata Tuska do TK coś zmieni? Dziś jeszcze nic, ale będzie jasnym sygnałem dla społeczeństwa: dziś możemy wszystko.

Policja w Trybunale to wprost naruszenie niezawisłości sędziów. I niezależności tego umocowanego konstytucyjne organu. Ślubowanie wobec Prezydenta oznacza, że Prezydent swoją obecnością potwierdza złożenie ślubowania. Ta czynność wymaga, dla skuteczności, obecności dwóch osób - przyszłego sędziego i Prezydenta ­

- napisała dziś w komentarzu do programu „Kawa i Wikło”, w telewizji wpolsce24, sędzia w stanie spoczynku Julia Przyłębska, była Prezes Trybunału Konstytucyjnego.

Ta jasna opinia nie interesuje jednak premiera. Jego interesuje brutalna operacja PR, operacja, której celem jest zastraszenie kolejnej grupy społecznej. Drogę wyznaczyła „opinia” Komisji Weneckiej, nazywanej złośliwie „biurem podróży dla byłych sędziów europejskich”, Nawet ta opinia nie byłą jednak jednoznaczna. Ważny był sygnał do akcji, sygnał do ostatecznej bitwy z polskim systemem, polskim ustrojem. Setki policjantów wyznaczało dziś rytm polskiej demokracji – ciężkimi butami, pałkami w gotowości.

Ta ostateczna rozprawa, z jedynym już bezpiecznikiem ustrojowym, ma zapętlić naszą rzeczywistość wokół brutalnej woli Tuska i jego rzeczywistych mocodawców. O co toczy się ta gra? Pierwszy cel, to podporządkowanie sobie TK. Drugi, to „osłona” dla wprowadzenia europejskiej waluty i zniszczenie polskiego złotego. Dalej pójdzie już szybko: odrzucenie prymatu polskiej konstytucji nad prawem europejskim, uchylanie wcześniejszych orzeczeń w tej materii, podważenie prezydentury Karola Nawrockiego, a na koniec delegalizacja opozycji i społecznego oporu przeciwko nieudolnej i niesamodzielnej władzy.

Co na to świat, Europa? Nikt nie powie ani słowa, nikt nic nie zrobi. Możliwe, że Amerykanie zwrócą na to bezprawie uwagę. Możliwe, że pojawi się jakieś stanowisko części Republikanów. Ktoś z EKR będzie grzmiał przy okazji jakiejś debaty w europejskim, kołchozowym europarlamencie. Z niszczeniem demokracji zostaniemy sami i tylko od społeczeństwa będzie zależało, czy kiedykolwiek wrócimy na ścieżkę praworządności. A pan Maciej Berek? Drobny i nieistotny sługa reżimu?

Przestrzegam pana Berka. Chyba że wie, że stoi na z góry przegranej pozycji, wystawiony tylko na zająca­ 

- powiedział Krzysztof Bosak w przejętej przez reżim telewizji „polskiej”.

Przestroga cenna, ale adresat nie zareaguje. On jest zadaniowany, jak każde tępe narzędzie. I tylko Polski szkoda. 


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


Publicystyka

Zastraszanie, prezydent i wybory. Po to jest szturm na TK!

opublikowano:
AWIK_Trybunal_23042021_10 (1).webp
Siedziba Trybunału Konstytucyjnego (Fot. Fratria)
Dlaczego Koalicji 13 Grudnia tak bardzo zależy na przejęciu Trybunału Konstytucyjnego? Trzy słowa są kluczowe: zastraszanie, prezydent, wybory.
Publicystyka

Rząd Tuska i sejmowa większość jako pierwsi po 1989 r. doprowadzili do tego, że uratować może ich tylko stan wojenny bądź zamach stanu

opublikowano:
Tusk został podcasterem
Donald Tusk (Fot. Fratria)
Takich przestępstw przeciwko konstytucyjnym organom, jakich dokonują Tusk i jego ludzie nie było od czasu, gdy komuniści pod osłoną bezpieki oraz sowieckiego NKWD w 1946 r. sfałszowali referendum, a w 1947 r. wybory.
Publicystyka

Żałosne żarty z prezydenta. Portal punktuje dno mainstreamu!

opublikowano:
Para prezydencka w Manili
Para prezydencka w Manili (fot. KPRP/ Mikołaj Bujak)
Wybory prezydenckie odbyły się rok temu, ale w medialnym salonie III RP żałoba i frustracja najwyraźniej trwają w najlepsze. Część dziennikarzy lewicowo-liberalnego mainstreamu wciąż nie potrafi pogodzić się z demokratycznym wyborem Polaków i sukcesem Karola Nawrockiego. Jak zauważa portal wPolityce.pl, czołowe twarze Onetu – Andrzej Stankiewicz i Kamil Dziubka – sięgnęły kolejnego dna, serwując odbiorcom prymitywne docinki pod adresem głowy państwa.
Publicystyka

Karnowski wygarnął prawdę o raperze Macie

opublikowano:
Jacek Karnowski uderza w Matę
Jacek Karnowski uderza w Matę (fot. wPolsce24, youtube)
W programie „Salon Dziennikarski” na antenie telewizji wPolsce24 wybrzmiały mocne, bezkompromisowe słowa dotyczące kondycji psychicznej i moralnej polskiej młodzieży oraz destrukcyjnego wpływu współczesnej popkultury. Redaktor Jacek Karnowski w dosadny sposób wskazał źródła kryzysu, w jakim znajduje się dziś wielu młodych ludzi, uderzając bezpośrednio w idoli lansowanych przez liberalno-lewicowe salony - w tym w rapera Matę.
Publicystyka

Groźny szeryf z Al. Ujazdowskich kontra piksele. Internet bezlitośnie kpi z krucjaty Donalda Tuska

opublikowano:
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi
Donald Tusk walczący z grami komputerowymi (fot. shutterstock)
Kiedy brakuje pomysłu na realne rządy, a kryzys goni kryzys, w gabinetach władzy zawsze odkurza się sprawdzony manewr: znaleźć wroga zastępczego, groźnie zmarszczyć brwi i ogłosić narodową mobilizację w obronie dzieci. Donald Tusk postanowił przypomnieć Polakom swoje „najlepsze” cechy despoty z minionej epoki. Efekt? Zamiast powagi i strachu, szef rządu doczekał się fali bezlitosnego rechotu, a ze sprawy wymagającej poważnego podejścia, zrobił pośmiewisko. Okazuje się, że najlepszą bronią przeciwko autorytarnym zapędom nie jest nawet gniew, lecz bezlitosna satyra.
Publicystyka

Przerażający potwór zjada nasze miliony! Poseł PiS odsłonił jego twarz skrytą za maską złoczyńcy i wywołał burzę

opublikowano:
Kanthak pokazał twarz potwora
Kanthak pokazał twarz potwora (fot. wPolsce24)
Przez miesiące rządzący tłumaczyli nam, że gigantyczna dziura budżetowa i galopujące zadłużenie to siła wyższa – jakiś metafizyczny byt, klątwa albo zjawisko nadprzyrodzone. Tymczasem w sejmowych korytarzach doszło do dekonspiracji w stylu kultowego „Scooby-Doo”. Poseł Jan Kanthak ściągnął kominiarkę z „tajemniczej zjawy” i pokazał Polakom prawdziwą twarz architekta finansowej katastrofy.