Polska

Eldorado w polskich lasach! Zagraniczny biznes zarabia miliony. Wyożą tony grzybów

opublikowano:
Grzyby
(fot. Fratria)
W lasach na południu kraju trwa bezprecedensowy zbiór runa leśnego na skalę przemysłową. Dziesiątki zagranicznych pracowników, chłodnie i precyzyjna logistyka: tak wygląda biznes, który legalnie eksploatuje polską przyrodę. Choć na zachodzie Europy za podobny proceder grożą tysiące euro kar, w Polsce państwo nie pobiera z tego tytułu ani grosza.

Przemysłowy zbiór pod płaszczykiem spaceru po lesie

Sceny rozgrywające się w lasach Beskidu Niskiego (zwłaszcza w rejonach Dukli i Rymanowa) bardziej przypominają zorganizowaną operację logistyczną niż jesienne hobby. Zorganizowane grupy z Rumunii operują według stałego harmonogramu: kilkudziesięciu zbieraczy o świcie rusza tyralierą przez las, przeczesując runo centymetr po centymetrze.

Zbiory są natychmiast selekcjonowane, pakowane w drewniane skrzynki i ładowane do samochodów dostawczych.

Towar nie trafia jednak na lokalne bazarki. Głównym celem są rynki Europy Zachodniej, przede wszystkim Niemcy i Francja, gdzie popyt na świeże borowiki gwarantuje gigantyczne marże. Dla organizatorów procederu to czysty zysk przy minimalnych kosztach operacyjnych.

Polska luka w prawie. Niemcy straszą tysiącami euro, u nas wstęp jest wolny

Dlaczego zorganizowane grupy wybierają właśnie Polskę? Odpowiedź tkwi w unikalnej w skali Europy konstrukcji przepisów. Zgodnie z ustawą o lasach, zbieranie grzybów i jagód w lasach państwowych jest całkowicie darmowe i nielimitowane, o ile zbiór nie dotyczy gatunków chronionych i nie odbywa się na terenie rezerwatów czy parków narodowych. Prawo unijne nakazuje z kolei traktować obywateli innych państw członkowskich na równi z Polakami.

Tymczasem tuż za zachodnią granicą obowiązują zupełnie inne reguły gry:

  • Niemcy: Tamtejsze prawo ochrony przyrody drastycznie ogranicza zbiór dziko rosnących grzybów (zazwyczaj do 1–2 kg dziennie na osobę). Złamanie tych zasad kończy się konfiskatą całego „urobku” oraz mandatami sięgającymi od kilkuset do nawet kilkunastu tysięcy euro.

  • Włochy i Austria: Zbieranie runa wymaga wykupienia imiennych pozwoleń (często z limitem dni i godzin), a zbiór na cele handlowe bez specjalistycznej koncesji jest bezwzględnie ścigany.

W efekcie polskie lasy stały się dla zagranicznych pośredników darmową bazą surowcową, której nikt nie reglamentuje.

„Thriller cu porcini”. Zagraniczne media o polskim „sporcie narodowym”

Sprawa odbija się echem również poza naszymi granicami. Rumuński portal informacyjny HotNews.ro poświęcił temu zjawisku obszerny materiał, nadając mu tytuł „Thriller cu porcini” (pol. „Thriller z borowikami”).

Rumuńscy publicyści bez ogródek tłumaczyli swoim czytelnikom, dlaczego proceder wywołuje w Polsce tak skrajne emocje. Zwracali uwagę, że grzybobranie nad Wisłą ma status „rytuału i niemal sportu narodowego”, dlatego pojawienie się zorganizowanych ekip działających na masową skalę budzi sprzeciw lokalnych społeczności. Z drugiej strony wskazywano na czystą kalkulację ekonomiczną: dla ubogich rodzin z Rumunii praca przy zbiorze w Polsce to okazja do szybkiego i legalnego zarobku, którego w Niemczech nie mogliby zrealizować ze względu na ryzyko drakońskich sankcji.

Bezradność służb. Mandaty wyłącznie za złe parkowanie

Leśnicy i policjanci, którzy na co dzień patrolują tereny Beskidu Niskiego, mają ograniczone pole manewru. Jak podkreśla Regionalna Dyrekcja Lasów Państwowych w Krośnie, choć krążące w sieci plotki o napadach na miejscowych grzybiarzy okazały się całkowicie bezpodstawne, to leśnicy nie mają podstaw prawnych, by zakazać zbieraczom wynoszenia grzybów z lasu.

Funkcjonariuszom Straży Leśnej pozostaje jedynie egzekwowanie przepisów porządkowych. Kary nakładane są wyłącznie za nielegalny wjazd pojazdami do lasu oraz zaśmiecanie terenu. Mandaty płacone są na miejscu w gotówce, a samochody wypełnione skrzynkami z grzybami legalnie ruszają w stronę granicy. Do czasu ewentualnej nowelizacji przepisów i wprowadzenia limitów ilościowych, polskie lasy pozostaną jednym z najbardziej dochodowych, darmowych łowisk w Europie.

źr. wPolsce24 za WP.PL

 

Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:

  • dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
  • lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
  • oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
  • mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.

Polska

ROZMOWA WIKŁY: Matysiak bezlitosna dla rządu. „Czeka nas ostre zaciskanie pasa kosztem pacjentów i emerytów”

opublikowano:
2497804_4
ROZMOWA WIKŁY: „Będziemy mieli potężny kłopot”. Paulina Matysiak ostrzega przed zapaścią finansów państwa (fot. wPolsce24)
Zapowiedź powołania ministra finansów na stanowisko wicepremiera, niepokojący stan kasy państwa, narastająca fala zwolnień grupowych oraz napięcia w relacjach polsko-ukraińskich – to główne tematy porannego wywiadu z Pauliną Matysiak na antenie Telewizji wPolsce24. Posłanka niezrzeszona nie kryła krytycznej oceny działań rządu Donalda Tuska, wskazując na nadchodzące cięcia budżetowe kosztem obywateli.
Polska

Miał gotowy plan i potężny arsenał. Przerażające odkrycie w mieszkaniu 16-latka

opublikowano:
MK2_policja_2024_j_20240727_205325 (4).webp
Policja (fot.Fratria/Michał Karnowski)
Błyskawiczna akcja funkcjonariuszy z warszawskiej Woli zapobiegła potencjalnej tragedii. Policjanci zatrzymali 16-latka, który według ustaleń śledczych przygotowywał się do zabójstwa wielu osób. W mieszkaniu nastolatka odkryto zatrważający arsenał niebezpiecznych narzędzi, w tym maczety, noże, pałkę teleskopową oraz kamizelkę kuloodporną.
Polska

„Brali czy nie brali?”. Rutkowski ujawnia swój plan ratunkowy dla Kołodziejczaka

opublikowano:
Rutkowski ujawni aferę w KO?
Rutkowski ujawni aferę w KO?
"Przekonam Michała (Kołodziejczaka), żeby dokonał badania z włosa na obecność narkotyku, w laboratorium profesjonalnym do tego przeznaczonym" - zapewnił detektyw Krzysztof Rutkowski na antenie Telewizji wPolsce24.
Polska

Lwów czci kata Polaków. Spięcie na antenie wPolsce24 o bezczynność rządu Tuska

opublikowano:
Gorąca awantura w studiu wPolsce24! Lwów ogłasza rok zbrodniarza Szuchewycza, a polski rząd milczy. Woś bez litości: „Tusk zrobi wszystko, co każe von der Leyen”
Prowokacja we Lwowie obnażyła bezradność koalicji? Jeden wpis Kosiniaka-Kamysza to za mało. W MSZ i u Tuska głucha cisza (fot. wPolsce24)
Potężne spięcie na antenie telewizji wPolsce24! Skandaliczna decyzja Lwowskiej Rady Obwodowej, która ustanowiła rok 2027 rokiem zbrodniczej UPA oraz jej dowódcy Romana Szuchewycza – bezpośrednio odpowiedzialnego za rzeź dziesiątek tysięcy Polaków – wywołała burzliwą dyskusję w naszym studiu. Przedstawiciele opozycji wprost wytykają rządowi Donalda Tuska kompletną uległość, brak twardych reakcji dyplomatycznych i ignorowanie polskiej racji stanu.
Polska

Łukasz Gibała dla wPolsce24 tuż po zaprzysiężeniu. Od tej decyzji zaczyna rządy w Krakowie

opublikowano:
Wywiad na wyłączność wPolsce24. Łukasz Gibała zdradza pierwszy plan: Cofniemy podwyżki poprzednika
Tylko wPolsce24! Łukasz Gibała zaczyna rządy w Krakowie. Pierwsza decyzja uderzy w podwyżki Miszalskiego (fot. wPolsce24)
Historyczna zmiana w Krakowie i mocne deklaracje nowego gospodarza miasta! Tuż po oficjalnym zaprzysiężeniu, nowy prezydent stolicy Małopolski Łukasz Gibała udzielił pierwszego wywiadu w mediach ogólnopolskich – specjalnie i na wyłączność dla telewizji wPolsce24. W rozmowie z naszym reporterem zdradził kulisy swoich pierwszych decyzji, zapowiedział natychmiastowe obniżenie cen biletów komunikacji miejskiej oraz odniósł się do postawy radnych Platformy Obywatelskiej.
Polska

Rządowe media bojkotują prezydenta. W tle ostry spór o konstytucyjne prawa

opublikowano:
Cenzura w likwidowanej TVP! Bojkotują prezydenta Nawrockiego, a Czarzasty próbuje odebrać mu konstytucyjne prawa
Rządowe media wyciszają głowę państwa. W tle ostry spór o konstytucyjne prawa (fot. wPolsce24)
Ostentacyjny bojkot głowy państwa na antenie przejętej, likwidowanej telewizji publicznej! Telewizja rządowa po raz kolejny zignorowała wystąpienia prezydenta Karola Nawrockiego – przemilczała zarówno spotkanie z prezydentem Litwy, jak i ceremonię wręczenia nominacji sędziowskich. W tym samym czasie marszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty publicznie forsuje tezę, że rola prezydenta sprowadza się wyłącznie do „reprezentacji”.