Pilne zatrzymanie w Łodzi. Ukrainiec szpiegował na wojskowej uczelni?

Pilna akcja ŻW w Łodzi
Do zatrzymania doszło na terenie Wojskowej Akademii Medycznej w Łodzi, gdzie trwał kurs przeszkolenia kadr rezerwy. Funkcjonariusze Żandarmerii Wojskowej wkroczyli do akcji wobec jednego z uczestników szkolenia.
Z nieoficjalnych ustaleń wynika, że sprawa dotyczy podejrzenia szpiegostwa.
Mężczyzna - legitymujący się podwójnym, polskim i ukraińskim obywatelstwem - miał przy sobie podejrzany zestaw przedmiotów: kilka niezależnych aparatów komórkowych, zestawy kart oraz odmienne dokumenty tożsamości. To klasyczny ekwipunek wykorzystywany w nielegalnej działalności wywiadowczej lub łączności operacyjnej.
Zatrzymanie w murach akademii medycznej wywołało poruszenie, sprawa dotyczy bowiem nie tylko newralgicznego zaplecza armii, ale rodzi fundamentalne pytania o to, jak działa wojskowe sito rekrutacyjne i kontrwywiadowcze.
Ilu Ukraińców służy w Wojsku Polskim?
Zdarzenie w Łodzi natychmiast ożywiło kwestię skali obecności osób z obcym rodowodem w polskich szeregach. Obowiązujące prawo (Ustawa o obronie Ojczyzny) stanowi jasno: do zawodowej służby wojskowej może zostać powołana wyłącznie osoba posiadająca obywatelstwo polskie.
Prawo dopuszcza jednak sytuację, w której żołnierz posiada równolegle paszport innego państwa. Jak wynika z oficjalnych danych ujawnionych przez Ministerstwo Obrony Narodowej w odpowiedzi na interpelacje poselskie:
-
W polskiej armii służy i pracuje łącznie około 250 osób posiadających podwójne obywatelstwo (legitymują się paszportami z 27 różnych państw świata, m.in. USA, Niemiec, ale też Białorusi czy Syrii). Stanowią oni zaledwie ułamek promila całego stanu osobowego.
-
Ściśle w odniesieniu do obywateli Ukrainy z polskim paszportem: w strukturach żołnierzy zawodowych WP służy ośmiu takich żołnierzy (jeden oficer oraz siedmiu szeregowych).
-
Dodatkowo w resorcie obrony i podległych jednostkach zatrudnionych jest czterech pracowników cywilnych z ukraińskim paszportem (głównie na stanowiskach referentów i lektorów językowych).
-
Do tej puli dochodzą jednak uczestnicy kursów rezerwy oraz dobrowolnej zasadniczej służby wojskowej, do których zgłaszać się mogą osoby świeżo naturalizowane.
Pojedynczy incydent czy dziurawe procedury?
Choć statystyki resortu pokazują, że liczba żołnierzy zawodowych z ukraińskimi korzeniami jest znikoma, sprawa łódzkiego kursanta obnaża inny, poważny problem systemowy: weryfikację osób trafiających na szkolenia rezerwy i do korpusu medycznego.
W dobie toczącej się wojny za wschodnią granicą, bezprecedensowej presji wywiadowczej ze strony Rosji oraz masowych ruchów migracyjnych, kryteria dopuszczania osób z podwójnym obywatelstwem do obiektów wojskowych i infrastruktury krytycznej muszą być poddane bezwzględnemu rygorowi.
Dla ekspertów od bezpieczeństwa sprawa jest jednoznaczna: zaufanie i poprawność nie mogą zastępować twardej pracy Służby Kontrwywiadu Wojskowego (SKW). Polski mundur to nie tylko przywilej, ale przede wszystkim bezwzględna lojalność wobec Rzeczypospolitej, bez cienia wątpliwości i bez drugiego paszportu w kieszeni.
źr. wPolsce24 za RP.PL
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
• dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
• lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
• oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
• mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.









