Dawid K. nie przyznaje się do winy! Prokuratura ujawnia szczegóły
Prokuratura Okręgowa w Warszawie prowadzi obecnie cztery odrębne śledztwa dotyczące nieprawidłowości w funkcjonowaniu warszawskiego Szpitala Południowego. W jednym z nich zarzuty usłyszał lekarz Dawid K..
Zarzut dotyczy oszustwa o znacznej wartości na kwotę 583 500 zł. Według ustaleń śledczych, medyk w okresie kilkunastu miesięcy pracy na różnych oddziałach przedkładał nierzetelne faktury, w których poświadczał nieprawdę co do spędzonego w pracy czasu. Na ich podstawie wypłacano mu nienależne świadczenia finansowe.
- Mówimy tu o działaniu w okresie kilkunastu miesięcy [...]. Chodzi tutaj o kilkadziesiąt faktur złożonych, w których poświadczona została nieprawda co do spędzonego czasu w pracy – powiedział rzecznik prasowy stołecznej Prokuratury Okręgowej prok. Piotr Skiba.
CBA prześwietliło logowania, parking i linie lotnicze
W toku trwającego cztery miesiące postępowania zgromadzono obszerną dokumentację pracowniczą ze Szpitala Południowego, Szpitala Bródnowskiego, przychodni, szkół wyższych oraz Rady Dzielnicy Ursynów. Zabezpieczono także nagrania programów telewizyjnych oraz dane elektroniczne.
Kluczowa dla sprawy okazała się drobiazgowa analiza przeprowadzona przez Centralne Biuro Antykorupcyjne. CBA przeanalizowało logowania do szpitalnego sprzętu komputerowego, wejścia przez bramki i wjazdy na parking szpitalny, a także dane telekomunikacyjne oraz dane linii lotniczych.
Wyniki analizy wykazały, że Dawid K. w deklarowanych w fakturach godzinach bardzo często nie przebywał na terenie placówki. Jak ujawnił prok. Skiba, w niektórych przypadkach potwierdzono, że w tym czasie przebywał poza Warszawą lub poza granicami Polski.
Dawid K. nie przyznaje się do winy
W czynnościach procesowych w warszawskiej prokuraturze wzięło udział trzech prawników – dwóch obrońców Dawida K. oraz pełnomocnik pokrzywdzonego szpitala.
Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył obszerne, wielogodzinne wyjaśnienia i zawnioskował o wgląd do akt sprawy. Zaznaczył, że po przeanalizowaniu dokumentów stanowiących podstawę opinii CBA złoży dodatkowe wyjaśnienia.
Wolnościowe środki zapobiegawcze i 200 tys. zł kaucji
Prokurator podjął decyzję o zastosowaniu wobec lekarza środków zapobiegawczych o charakterze wolnościowym, czyli dozór policji, zakaz opuszczania kraju połączony z zatrzymaniem paszportu. Zastosowano również poręczenie majątkowe w wysokości 200 000 zł.
Poręczenie majątkowe w wyznaczonej kwocie zostało wpłacone jeszcze przed zakończeniem briefing prokuratury.
źr. wPolsce24






