Polska

Ryszard Cyba po opuszczeniu więzienia trafił do ośrodka dla bezdomnych. Szokujące kulisy zwolnienia mordercy Marka Rosiaka

opublikowano:
jurisdiction-677940_1280
(fot. Pixabay)
Nie dożywocie, a czternaście lat. Tyle odsiedział w Zakładzie Karnym Ryszard Cyba, b. członek Platformy Obywatelskiej, który zamordował w Łodzi Marka Rosiaka, członka Prawa i Sprawiedliwości. Chwilę przed tym, zanim go skazano i osadzono w Zakładzie Karnym przyznawał, że planował dalej zabijać. Miał nawet gotową listę ofiar, na której był m. in. Jarosław Kaczyński. Dziś Cyba jest "poza jurysdykcją Służby Więziennej", a kulisy jego zwolnienia z ZK są zdumiewające.

Kto podjął tę decyzję, na jakiej podstawie i jakie są dalsze plany wymiaru sprawiedliwości wobec Cyby?

W lakonicznej depeszy umieszczonej w serwisie Polskiej Agencji Prasowej rzeczniczka Służby Więziennej poinformowała, że “Ryszard Cyba nie może odbywać kary w zakładzie karnym”. Dopytaliśmy dlaczego.

- Zadecydowały o tym czynniki związane ze zdrowiem osadzonego. Nie wiedział gdzie przebywa, nie było z nim żadnego kontaktu, nie miał świadomości, co się wokół niego dzieje - tłumaczy ppłk Arleta Pęconek.

Wiemy, iż w ostatnich tygodniach Cyba przebywał w Zakładzie Karnym w Czarnem w oddziale szpitalnym.

- Podczas odbywania kary był pod stałą opieka medyczną i psychologiczną. Po konsultacji psychiatrycznej dyrektor jednostki poinformował Sąd Okręgowy w Słupsku o stanie zdrowia skazanego - precyzuje rzecznik.

Sąd zlecił badanie skazanego biegłym psychiatrom. Ci wydali opinię, po której Sąd Okręgowy w Słupsku uznał, że “skazany nie może przebywać w warunkach zakładu karnego”.

Dalszy ciąg tej sprawy budzi zdumienie.

Po decyzji biegłych psychiatrów, właściwy dla miejsca popełnienia przestępstwa Sąd Okręgowy w Łodzi, wydał postanowienie o zawieszeniu wobec osadzonego "postępowania wykonawczego w zakresie wykonywania kary pozbawienia wolności".

- Osadzony 18 marca br. konwojem SW został przewieziony do właściwej placówki - tłumaczy ppłk Pęconek.

- To było schronisko dla bezdomnych z opieką medyczną - precyzuje rzecznik.

Podsumujmy. Groźnego przestępcę, skazanego za morderstwo i próbę zabicia, oddelegowano do ośrodka miejskiej pomocy społecznej. Kto wybrał miejsce, do którego go wysłano? 

- Właściwy dla ostatniego miejsca zamieszkania ośrodek MOPS-u - tłumaczy ppłk Pęconek.

- Skazany jest już poza jurysdykcją Służby Więziennej - dodaje.

Wiemy, że Cyba był tam tylko jeden dzień. Zachowywał się agresywnie wobec innych osób, miał im grozić. Został więc przetransportowany na oddział psychiatryczny szpitala wojewódzkiego w Częstochowie, gdzie - jak udało nam się nieoficjalnie dowiedzieć - wciąż przebywa.

Czy umieszczenie groźnego przestępcy w ośrodku dla bezdomnych oznacza, iż przedstawiciele wymiar sprawiedliwości uznali Cybę za "zresocjalizowanego"? Kodeks karny przewiduje, że skazanego na karę dożywotniego pozbawienia wolności można warunkowo zwolnić po odbyciu 30 lat kary. Jaki więc dalszy los czeka Cybę? Czy pacjenci szpitala psychiatrycznego, w którym skazany aktualnie przebywa, mogą czuć się zagrożeni? Kto zapewnia im bezpieczeństwo? Wreszcie, jakie są dalsze plany wymiaru sprawiedliwości wobec skazanego?

Te wszystkie pytania chcieliśmy zadać rzecznik resortu sprawiedliwości Adama Bodnara, p. Karolinie Wasilewskiej. Nie chciała jednak z nami rozmawiać.

źr. wPolsce24

Polska

Nawet minister to przyznała: w chorym systemie rodzą się patologie. Obnażyła hipokryzję własnej koalicji!

opublikowano:
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz (fot. wPolsce24)
Wielkie słowa o "odpolitycznieniu" państwa po raz kolejny okazały się jedynie przedwyborczą ułudą, a koalicjanci sami blokują ustawy mające uzdrowić sytuację w podmiotach publicznych. Jak dowiadujemy się z ust przedstawicielki rządu z ramienia Polski 2050, w obecnym, "chorym systemie rodzą się patologie i nażywają się na tym cwaniacy".
Polska

Bangladesz i Afganistan w bagażniku BMW. Ukrainiec przewoził imigrantów jak towar. WIDEO

opublikowano:
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów
Ludzie w bagażniku jak zwierzęta. Ukrainiec zatrzymany za przewóz imigrantów (fot. Policja Warmińsko-Mazurska)
Na drodze krajowej nr 16 w Mrągowie policjanci z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali w ubiegły wtorek do kontroli BMW. Kierowca, 33-letni obywatel Ukrainy, najwyraźniej nie spodziewał się, że jego pojazd wzbudzi zainteresowanie mundurowych. Funkcjonariusze postanowili sprawdzić nie tylko kierowcę, lecz także osoby podróżujące autem. Szybko okazało się, że nie była to standardowa kontrola.
Polska

ROZMOWA WIKŁY. „To przekracza granice wyobraźni”. Kukiz ostro o serii afer w warszawskim szpitalu

opublikowano:
Paweł Kukiz o szpitalu południowym, Ukrainie i przyszłości Polski
- Mój ojciec, który był świetnym specjalistą, przez całe życie zarobił tyle, ile ten szczyl w ciągu pół roku - mówi w telewizji wPolsce24 Paweł Kukiz, porównując zarobki swojego ojca lekarza pracującego jeszcze w PRL i Dawida Kacprzyka, koordynatora SOR w Warszawskim Szpitalu Południowym, który zrobił karierę finansową dzięki aktywności w Koalicji Obywatelskiej.
Polska

To nie koniec afery w Szpitalu Południowym. Szokujące, co robili ze zwłokami!

opublikowano:
Kolejne nieprawidłowości w warszawskim Szpitalu Południowym, w tym zarzuty dotyczące fałszowania dokumentacji oraz nielegalnych opłat za wydawanie ciał zmarłych pacjentów.
Szpital Południowy (fot.Fratria)
Nie milkną echa afery szpitalnej, a na jaw wychodzą kolejne fakty dotyczące warszawskiego Szpital Południowy. Tym razem coraz głośniej mówi się o procederze określanym mianem „handlu zwłokami”.
Polska

ROZMOWA WIKŁY: Tusk nie jest zbyt mądry, będzie chronił układ

opublikowano:
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą na antenie wPolsce24)
Robert Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą (fot. wPolsce24)
Od makabrycznego horroru w warszawskim Szpitalu Południowym, przez rażący cynizm polityków Koalicji Obywatelskiej, aż po skandaliczny panteon na Ukrainie, gdzie hołd mają odbierać mordercy Polaków. Poseł Konfederacji Korony Polskiej, Roman Fritz w rozmowie z Marcinem Wikłą obnaża hipokryzję i nieudolność obecnej władzy.
Polska

Nowe ustalenia prokuratury! Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie?

opublikowano:
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej
Prokurator Piotr Skiba podczas konferencji prasowej (fot wPolsce24)
Co naprawdę działo się za zamkniętymi drzwiami prosektorium Szpitala Południowego w Warszawie? Wstrząsające doniesienia o łapówkach, fałszowaniu urzędowych dokumentów i rzekomym bezczeszczeniu ludzkich szczątków wreszcie znalazły się pod lupą prokuratury. Choć śledczy próbują bagatelizować część zarzutów, obraz patologii wyłaniający się z najnowszych ustaleń organów ścigania budzi ogromny niepokój i każe zapytać o nadzór nad warszawskimi placówkami ochrony zdrowia.