„Przerażające”. Sędzia SN porównał sytuację w Polsce do... Państwa Podziemnego
Profesor Aleksander Stępkowski zaznaczył, że z powodu udziału w posiedzeniu Kolegium Sądu Najwyższego oraz Zgromadzeniu Ogólnym Sędziów SN mógł śledzić wydarzenia w Trybunale Konstytucyjnym jedynie we fragmentach za pośrednictwem mediów. Zapytany o swoją osobistą ocenę tego, co dzieje się wokół trybunału oraz postawy obecnej władzy, nie krył oburzenia.
- Właściwie wszystkie moje myśli na ten temat można podsumować jednym słowem: zażenowanie. Zażenowanie tym, co widzieliśmy, tymi wszystkimi czynnościami, które były podejmowane w trakcie tego spotkania osób wybranych na stanowisko sędziowskie i trójki sędziów Trybunału Konstytucyjnego – ocenił.
Sędzia odniósł się do faktu zorganizowania zgromadzenia, w którym wzięło udział łącznie osiem osób, podczas gdy inni sędziowie nie mogli wejść do budynku.
- Twierdzić, że obraduje zgromadzenie sędziów Trybunału Konstytucyjnego w sytuacji, w której sędziowie Trybunału Konstytucyjnego są niewpuszczani na teren Trybunału Konstytucyjnego... no to jest bezczelność po prostu – podkreślił.
Prawna definicja zbrodni i art. 128 Kodeksu karnego
Podczas dyskusji nawiązano do wypowiedzi ministra Boguckiego, który wydarzenia w Trybunale określił mianem „zbrodni”. Profesor Stępkowski przyznał, że z punktu widzenia terminologii prawniczej określenie to było precyzyjne. Jak zauważył, w polskim porządku prawnym czyny zabronione dzielą się na występki oraz zbrodnie. Zbrodnią jest przestępstwo zagrożone karą co najmniej trzech lat pozbawienia wolności.
Czyn wskazany w art. 128 Kodeksu karnego, dotyczący siłowych działań jest zagrożony karą od minimum 3 lat pozbawienia wolności.
- A zatem jest to technicznie rzecz ujmując zbrodnia – wskazał prof. Stępkowski.
„Trzyma się prezesa za płotem”. Spór o podstawy prawne
Sędzia Sądu Najwyższego podkreślił, że to, co wydarzyło się w piątek i sobotę, jest „niedopuszczalne”, a osoby zajmujące obecnie budynek TK powołują się na przepisy, które nie mają w tej sytuacji zastosowania.
Wskazał, że powoływano się m.in. na regulacje stosowane wówczas, gdy stanowisko prezesa TK zostaje opróżnione i pojawia się wakat.
- Tymczasem w sytuacji, w której trzyma się prezesa za płotem i nie pozwala mu się wejść na teren Trybunału Konstytucyjnego, powoływanie się na te przepisy przez osobę w dodatku nieuprawnioną (...) nie miało najmniejszych podstaw – powiedział sędzia.
Profesor Stępkowski zwrócił uwagę na status Anny Korwin-Piotrowskiej. Jak podkreślił, została wybrana na urząd, jednak nie objęła urzędu sędziego TK, ponieważ niezbędne do tego jest złożenie ślubowania wobec Prezydenta RP. Dodał, że czynności podejmowane przez osoby nieuprawnione nie wywołują żadnych skutków prawnych i stanowią podstawę do ewentualnej odpowiedzialności karnej.
Analogia do Państwa Podziemnego
Odnosząc się do sytuacji w wymiarze sprawiedliwości, prof. Stępkowski poinformował o działaniach podjętych przez samorząd sędziowski Sądu Najwyższego. Kolegium Sądu Najwyższego przyjęło uchwałę, a sędziowie obecni na Zgromadzeniu Ogólnym wydali oświadczenie popierające jej treść.
Zapytany o to, jak w nadzwyczajnych warunkach powinien funkcjonować legalny Trybunał pod przewodnictwem prezesa Bogdana Święczkowskiego, prof. Stępkowski zaznaczył, że ewentualne procedowanie powinno odbywać się w gmachu sądu, a nie w budynkach rządowych czy administracji, z uwagi na zasadę podziału władz. Zwrócił też uwagę na konieczność trwania konstytucyjnych instytucji.
- Osobom, które dopuściły się tych przestępstw, zależy na tym, żeby Trybunał Konstytucyjny nie działał. W związku z tym jedną z form oporu względem tych działań jest kontynuowanie normalnej działalności nawet w sytuacji nadzwyczajnej przez konstytucyjny organ, którym jest Trybunał Konstytucyjny – podkreślił.
Podsumowując, sędzia nawiązał do dramatycznych kart polskiej historii: „Pamiętajmy, że podczas okupacji hitlerowskiej polskie państwo podziemne działało, działały uniwersytety... W związku z tym być może trzeba rzeczywiście odwoływać się do tego typu przykładów z przeszłości, choć jest to jednocześnie przerażające”.
źr. wPolsce24
Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?
Zachęcamy do:
- dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
- lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
- oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
- mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów
Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.






