Gospodarka

Polska na tykającej bombie. Nielegalne chemikalia pod naszymi oknami, a mafie śmieciowe liczą miliony. Śląsk to dopiero początek!

opublikowano:
shutterstock_2723938479
Farby, toksyczne rozpuszczalniki, smolisty pak naftowy zakopany w ziemi i tysiące mauzerów z trucizną. Nowe dane katowickiego WIOŚ porażają: na terenie samego województwa śląskiego zinwentaryzowano aż 43 nielegalne bomby ekologiczne w 29 miejscowościach. A to przecież tylko jedno województwo! Skoro w jednym regionie zorganizowane grupy przestępcze zamieniły hale, naczepy i działki w chemiczny poligon, co dzieje się w reszcie kraju? Polska żyje na tykającej bombie zegarowej, za rozbrojenie której słono zapłacą uczciwi podatnicy.

Dąbrowa Górnicza, Gliwice, Zawiercie – po cztery nielegalne składowiska. Katowice, Częstochowa, Sosnowiec, Siemianowice Śląskie – po dwa. Do tego mniejsze miejscowości: Blachownia, Toszek, Wręczyca, Koziegłowy czy Żywiec. Raport Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska w Katowicach czyta się jak komunikat z frontu. Niebezpieczne substancje z przemysłu chemicznego i motoryzacyjnego, odpady ropopochodne, wysoce łatwopalne ciecze – wszystko to upychane byle jak, w blaszakach, na posesjach prywatnych, w starych halach fabrycznych, a nierzadko wprost zakopywane w gruncie, jak słynny smolisty „terpak” w Czechowicach-Dziedzicach na 16-hektarowej działce.

Bilans bezkarności: przestępcy zarabiają, podatnik płaci miliony

Jak kończy się taka „gospodarka odpadami”? Pożarami i zatruciem powietrza, wód gruntowych oraz gleby. Wszyscy pamiętamy dramatyczne słupy czarnego, toksycznego dymu nad Sosnowcem przy ul. Radocha, gdzie chemikalia płonęły we wrześniu 2020 i na początku 2022 roku. Uprzątnięcie zgliszcz i 6000 ton trucizn pochłonęło z kieszeni polskich podatników blisko 60 milionów złotych!

Kolejny przykład: Gliwice – Ligota Zabrska. Usunięcie 1500 ton chemicznego śmietnika zalegającego w hali od 2018 roku ma kosztować kolejne 16,5 miliona złotych, z czego niemal całość wyłoży Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej.

Mechanizm jest perfidny w swojej prostocie: bandyci biorą gigantyczne pieniądze za „utylizację” przemysłowego syfu, zwożą go do wynajętej hali na podstawionego „słupa”, po czym znikają. Kiedy sprawa wychodzi na jaw lub dochodzi do wybuchu, koszty utylizacji zrzuca się na samorządy i budżet centralny. Prywatyzacja zysków, nacjonalizacja strat – oto patologia, która przez lata rozkwitała w cieniu dziurawego prawa i opieszałości instytucji kontrolnych.

Śląsk to wierzchołek góry lodowej. Co z resztą Polski?

Najbardziej przerażający w tych danych jest fakt, że dotyczą one wyłącznie jednego województwa. Jeśli na Śląsku – gdzie kontrola przemysłu siłą rzeczy jest gęstsza – naliczono ponad 40 bomb ekologicznych (a urzędnicy sami przyznają, że lista nie jest pełna, bo nie wszystkie gminy przekazały dane), to co dzieje się na Mazowszu, Dolnym Śląsku, w Wielkopolsce czy w województwach wschodnich?

Tysiące opuszczonych PGR-ów, zapomniane magazyny po upadłych zakładach, nieużytki rolne i leśne ostępy w całym kraju kryją w sobie miliony litrów chemicznej śmierci. To nie jest lokalna anomalia – to ogólnokrajowy, systemowy kryzys bezpieczeństwa państwa i zdrowia Polaków. Żyjemy na beczce prochu, która w każdej chwili może zatruć ujęcia wody pitnej dla setek tysięcy rodzin.

Czas na żelazną miotłę, a nie pozorowane ruchy

Światełkiem w tunelu są działania śledczych – powołanie wspólnego zespołu śląskiej policji i CBA doprowadziło do postawienia zarzutów 66 osobom z tzw. mafii śmieciowej, z czego 23 trafiły za kratki. Chodzi o zorganizowaną grupę, która odpowiada za dziesiątki tysięcy ton odpadów.

To jednak wciąż kropla w morzu potrzeb. Dopóki przestępstwa przeciwko środowisku nie będą traktowane z bezwzględną surowością – równą terroryzmowi gospodarczemu – dopóty gangi śmieciowe będą wkalkulowywać grzywny w „koszty działalności”. Konfiskata całych majątków sprawców i ich rodzin, wieloletnie wyroki bezwzględnego więzienia oraz przymusowa praca przy neutralizacji skutków ich procederu to jedyny język, jaki ten półświatek zrozumie.

Polacy mają prawo żyć w bezpiecznym, czystym kraju, a nie na chemicznym wysypisku bezkarnych cwaniaków. Czas skończyć z biurokratycznym przerzucaniem się papierami między ministerstwami a gminami – państwo musi natychmiast zewidencjonować i zneutralizować te bomby w całej Polsce, nim dojdzie do tragedii na niewyobrażalną skalę.

źr. wPolsce24 za dziennikzachodni.pl


Jak wesprzeć telewizję wPolsce24?

Zachęcamy do:
•⁠ ⁠dokonywania wpłat przez stronę wesprzyj.wpolsce24.tv
•⁠ ⁠lub przekazania darowizny bezpośrednio na rachunek bankowy: 69 1020 4900 0000 8202 3036 2577 (odbiorca: Fratria SA, tytuł przelewu: Darowizna)
•⁠ ⁠oglądania wPolsce24 jak najczęściej i jak najdłużej
•⁠ ⁠mówienia o nas innym, żeby telewizja wPolsce24 zyskiwała coraz więcej wiernych Widzów

Przetwarzamy dane osobowe Darczyńców zgodnie z informacją w linku.


Gospodarka

Mamy jedne z najgorszych podatków na Zachodzie. Polska szoruje po dnie - oto bilans rządów Tuska i Domańskiego!

opublikowano:
Andrzej Domański i Donald Tusk drenują portfele zwykłych Polaków
Andrzej Domański i Donald Tusk drenują portfele zwykłych Polaków (fot. shutterstock/Fratria)
Przed wyborami Donald Tusk i jego zaplecze z Platformy Obywatelskiej składali polskim przedsiębiorcom złote obietnice: koniec z opresją fiskusa, radykalne uproszczenie prawa, przewidywalność oraz oddech dla małego i średniego biznesu. Dziś, gdy resortem finansów kieruje Andrzej Domański, z tych zapowiedzi nie zostało absolutnie nic. Najnowszy Międzynarodowy Ranking Konkurencyjności Podatkowej (International Tax Competitiveness Index) amerykańskiego think tanku Tax Foundation bezlitośnie obnaża bezczynność i chaos obecnej ekipy – Polska wlecze się w ogonie OECD, zajmując kompromitujące 32. miejsce na 38 państw.
Gospodarka

Spółdzielnie i wspólnoty nie mają wyboru. Tysiące Polaków czeka obowiązkowa wizyta montera

opublikowano:
Mężczyzna otwierający skrzynie z narzędziami
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Do końca 2026 roku spółdzielnie oraz wspólnoty mieszkaniowe mają czas na przeprowadzenie kompleksowej wymiany urządzeń pomiarowych w lokalu każdego mieszkańca. Od 1 stycznia 2027 roku wszystkie ciepłomierze, wodomierze oraz podzielniki ciepła będą musiały umożliwiać zdalny odczyt. Na kogo spadnie obowiązek przeprowadzenia tej inwestycji i kto poniesie jej koszty?
Gospodarka

Polska niknie w oczach. Najnowsze dane GUS nie pozostawiają złudzeń

opublikowano:
tłum ludzi
(fot. ilustracyjna/ pexels)
Najnowsze dane Głównego Urzędu Statystycznego ukazują pogłębiający się kryzys demograficzny w Polsce. W ciągu pierwszych sześciu miesięcy 2026 roku populacja kraju skurczyła się o 90 tysięcy osób. Głównymi przyczynami spadku są gwałtowna przewaga liczby zgonów nad urodzeniami oraz szybkie starzenie się społeczeństwa.
Gospodarka

Polski wynalazek zrewolucjonizuje budownictwo! Ze starych ubrań powstaną… cegły

opublikowano:
Cegły z Polski podbiją rynki?
Cegły z Polski podbiją rynki? (fot. shutterstock)
Kiedy zachodnie elity prześcigają się w narzucaniu kolejnych ograniczeń i cichaczem wysyłają tony śmieci do Afryki, polscy naukowcy pokazują, czym jest prawdziwa innowacja. Rodzima spółka Myco Renew opracowała unikalną technologię, która odpady tekstylne zamienia w pełnowartościowy materiał budowlany. Polskie „ekocegły” mogą wstrząsnąć rynkiem i rozwiązać problem, z którym Bruksela radzi sobie wyłącznie na papierze.
Gospodarka

Katastrofa na polskiej wsi! Komornicy wejdą do tysięcy gospodarstw. Były minister alarmuje: „Ludzie mają nóż na gardle!”

opublikowano:
shutterstock_2581422501
Polscy rolnicy mają nóż na gardle (fot. wPolsce24)
Polska wieś staje w obliczu bezprecedensowego kryzysu. Setki, jeśli nie tysiące prężnie działających, nowoczesnych gospodarstw rolnych mogą wkrótce trafić pod młotek komornika. Dramatyczny wzrost kosztów produkcji, załamanie cen skupu oraz zalew polskiego rynku tanią żywnością z zagranicy doprowadziły rodzimych producentów na skraj przepaści. W mocnych słowach na łamach portalu topagrar.pl sytuację skomentował były minister rolnictwa Jan Krzysztof Ardanowski.
Gospodarka

Polska wieprzowina tylko na papierze. Porażające wyniki kontroli w całym kraju

opublikowano:
Mięso w sklepie
Kupujesz „polskie” mięso? Wyniki kontroli w sklepach zwalają z nóg (fot. ilustracyjna/ pexels)
Kupujesz schab lub karkówkę z biało-czerwoną flagą w przekonaniu, że wspierasz rodzimych hodowców? Rzeczywistość bywa zupełnie inna. Najnowsze kontrole Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych wykazały, że wywieszki w sklepach regularnie wprowadzają konsumentów w błąd, a mięso z zachodnioeuropejskich ferm sprzedawane jest jako rzekomy „Produkt Polski”.