Grad, wichura i przerwy w dostawie prądu. Aż 14 województw zagrożonych

Ostrzeżenia pierwszego stopnia dotyczą rozległego obszaru Polski — od centralnej części kraju po wschód i południe. Prognozowane są intensywne opady deszczu sięgające kilkudziesięciu milimetrów oraz silny wiatr, który w porywach może osiągać nawet 85 km/h. Lokalnie możliwe są również opady gradu. To oznacza realne ryzyko szkód, szczególnie w miejscach, gdzie burze będą miały najbardziej gwałtowny przebieg.
Najtrudniejsza sytuacja na Podkarpaciu
Jeszcze poważniejsze ostrzeżenia wydano dla południowej części województwa podkarpackiego. Tam obowiązuje drugi stopień zagrożenia. Prognozy wskazują na jeszcze silniejsze zjawiska — zarówno pod względem opadów, jak i siły wiatru, który może dochodzić do 90 km/h.
W takich warunkach możliwe są uszkodzenia infrastruktury, problemy komunikacyjne, a także zagrożenie dla zdrowia i życia.
RCB ostrzega przed skutkami
Rządowe Centrum Bezpieczeństwa podkreśla, że zagrożenie nie kończy się na samej burzy. W komunikatach pojawia się ostrzeżenie przed możliwymi przerwami w dostawach prądu oraz zalecenie zabezpieczenia wszystkich przedmiotów, które może porwać wiatr. Alerty obowiązują w dużej części kraju i mają związek zarówno z aktualną sytuacją, jak i wcześniejszymi prognozami.
Kulminacja w ciągu dnia
Najgroźniejsze zjawiska prognozowane są od godzin przedpołudniowych aż do wieczora. Na zachodzie kraju burze mogą ustępować wcześniej, natomiast na wschodzie utrzymają się dłużej, nawet do godzin wieczornych.
Synoptycy podkreślają, że ostrzeżenia nie są rutynowe. Oznaczają realne zagrożenie, które może pojawić się nagle i mieć gwałtowny przebieg.
To może być trudny dzień
Choć letnie burze nie są niczym niezwykłym, skala obecnych ostrzeżeń pokazuje, że sytuacji nie należy lekceważyć. Warto śledzić komunikaty i zachować ostrożność, bo warunki mogą zmieniać się bardzo dynamicznie.
źr. wPolsce24 za PAP











